W tym roku nie będzie remontu drogi Szczytno – Zabiele, na którą powiat uzyskał dofinansowanie w wysokości 700 tys. zł w ramach Funduszu Dróg Samorządowych. Powodem jest brak zabezpieczenia po stronie dochodów bieżących w budżecie samorządu. Do tego partycypowania w inwestycji odmówiły gminy Szczytno i Wielbark.

Zwrócą wojewodzie 700 tysięcy
W tym roku o remoncie drogi Szczytno – Zabiele możemy zapomnieć

Droga Szczytno – Zabiele była jedną z ośmiu, na remont i przebudowę których powiat uzyskał w tym roku łącznie 6 mln zł dofinansowania w ramach Funduszu Dróg Samorządowych. Kwota przyznanej na to zadanie dotacji wynosiła 700 tys. zł, drugie tyle samorząd musiał dołożyć z własnego budżetu. Inwestycja miała polegać na powierzchniowym utrwaleniu nawierzchni poprzez pokrycie jej płynnym asfaltem. Zadanie nie będzie jednak realizowane. Podczas ubiegłotygodniowej sesji radni powiatowi zdecydowali o zwrocie dotacji. Czym jest to spowodowane? {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  – Wojewoda zakwalifikował tę inwestycję jako remont, a te są pokrywane z wydatków bieżących. Są one już tak ogromne, że nie możemy ich zbilansować z bieżącymi dochodami – odpowiada starosta. Dodaje, że do niedawna środki na inwestycje drogowe były kwalifikowane jako majątkowe, a na te można było zaciągnąć kredyt. W przypadku drogi Szczytno – Zabiele nie jest to możliwe. Kolejnym powodem przemawiającym za odstąpieniem od realizacji inwestycji było to, że na jej wsparcie z własnych środków nie zdecydowały się gminy Szczytno i Wielbark. Wójt gminy Szczytno Sławomir Wojciechowski zapewnia, że jest zainteresowany realizacją tego zadania, ale trudna sytuacja finansowa samorządów zmusza do zaciskania pasa i dokonywania niełatwych wyborów. – Dziś trzeba wybierać inwestycje bardzo rozważnie i decydować, która w danym momencie jest bardziej potrzebna – mówi. Podkreśla, że dla samorządów nadchodzą ciężkie czasy. – Przed nami wielka niewiadoma, ale już dziś wiem, że w naszym przypadku dochody z PIT-u i CIT-u mogą zmaleć w tym roku o 4 – 5 mln zł – szacuje wójt. Z kolei w przypadku powiatu, tylko za marzec i kwiecień ubytek sięga 700 tys. złotych.

Starosta Matłach mimo to uspokaja, że budowa pozostałych siedmiu dróg z rządowym dofinansowaniem, jest niezagrożona.

(ew){/akeebasubs}