Budowa Strefy Zabaw i Rekreacji „Radość”na ul. Lwowskiej połączona z doposażeniem placu zabaw na Małej Bieli otrzymała najwięcej głosów w ramach tegorocznego budżetu obywatelskiego. Inwestycję poparło około 1,1 tys. mieszkańców. W tym roku głosujących było jednak znacznie mniej, a do tego oddano blisko tysiąc nieważnych głosów.

Zwyciężyła „Radość

PIĘĆ Z OŚMIU

Po raz drugi mieszkańcy Szczytna mogli decydować, na co miasto przeznaczy 200 tys. zł w ramach budżetu obywatelskiego. W tym roku zgłoszono do niego osiem propozycji. Były to: budowa toru dla rolkarzy w parku przy SP nr 3, montaż windy w przychodni na ul. Kościuszki, utworzenie szlaku rowerowego na nieczynnej trasie kolejowej Szczytno – Biskupiec, budowa fontanny posadzkowej w parku przy SP 3, budowa placu zabaw na ul. Lwowskiej wraz z siłownią fitness na Małej Bieli, utworzenie toru motocrossowego na ul. Ostrołęckiej, budowa ogólnodostępnych kortów tenisowych ze ścianą do treningu oraz budowa parku linowego przy SP 3. Ostatecznie do głosowania zakwalifikowano pięć z nich. Weryfikacji nie przeszły: planowana już przez powiat budowa szlaku rowerowego na trasie do Biskupca, a także montaż dźwigu w przychodni na Kościuszki oraz budowa parku linowego. - W dwóch ostatnich przypadkach realizacja zadania przekraczała środki zarezerwowane w budżecie obywatelskim – wyjaśnia wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk.

NIEWAŻNE GŁOSY

Głosowanie mieszkańców trwało do końca sierpnia. W tym roku cieszyło się ono mniejszym powodzeniem niż poprzednio. W sumie oddano ok. 2,5 tysiąca głosów, z czego 1,6 tys. ważnych. Co było przyczyną, że blisko tysiąc odrzucono?{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Błędy w kartach do głosowania – odpowiada wiceburmistrz, wymieniając wśród nich brak numeru PESEL, używanie nieoryginalnych kart, brak czytelnego podpisu. Swoje poparcie dla poszczególnych inwestycji mogły wyrażać osoby powyżej 13. roku, a zdarzało się, że robiły to młodsze. Głosy niepełnoletnich mieszkańców w wieku 13 – 18 lat musiały być potwierdzone podpisem rodzica, tymczasem w wielu przypadkach go brakowało.

WYGRALI Z POMOCĄ PROBOSZCZA

Zdecydowanie wygrał projekt budowy Strefy Zabaw i Rekreacji „Radość” przy ul. Lwowskiej połączony z doposażeniem w siłownię fitness Małej Bieli. Pierwsza część zadania ma pochłonąć 180 tys. zł, druga – 20 tysięcy. Inwestycja uzyskała ok. 1100 głosów. Lider projektu, radny miejski Rafał Kiersikowski podkreśla, że dotąd na osiedlu Kochanowskiego brakowało placu zabaw z prawdziwego zdarzenia. - Ten, który się tam znajdował, trudno było nazwać placem zabaw – mówi. Tymczasem na końcu ul. Lwowskiej znajdowała się idealna na ten cel działka. - Już trzy lata temu wraz z mieszkańcami ustawiliśmy tam bramkę i kilka zabawek – przypomina Kiersikowski. Dodaje, że jest to bezpieczne miejsce, gdzie panuje stosunkowo nieduży ruch. Radny podkreśla, że dużą rolę w zmobilizowaniu mieszkańców do głosowania na ten projekt, odegrał proboszcz, ks. Mirosław Rudoman, który podczas mszy informował wiernych z terenu osiedla, gdzie mogą odbierać karty do głosowania. Rafał Kiersikowski zdradza, że w przyszłości mieszkańcy chcą wybudować jeszcze boisko do siatkówki i znaleźli też sponsora, który obiecał im zbudować miejsce do grilla.

POMYSŁY NA PARK

Zdaniem wiceburmistrza Kaczmarczyka, zgłoszone w tym roku propozycje były bardzo ciekawe. Jemu osobiście najbardziej podoba się pomysł budowy toru dla rolkarzy. Aż trzy projekty dotyczyły zagospodarowania parku przy SP 3. Czy nie jest to dla władz miasta sygnał, by zająć się tym miejscem i uczynić je atrakcyjniejszym? - Na pewno się nad tym zastanowimy – deklaruje wiceburmistrz, zwracając jednak uwagę, że park jest objęty nadzorem konserwatora zabytków, przez co nie wszystkie inwestycje można w nim realizować. Zapowiada, że miasto będzie kontynuować działania związane z budżetem obywatelskim w kolejnych latach. Aby uprościć procedurę oddawania głosów, rozważa wprowadzenie głosowania przez internet. - Najpierw jednak musimy przeanalizować, jakie byłyby koszty takiego systemu – mówi Kaczmarczyk.

(ew){/akeebasubs}