Imieniny Andrzeja wypadają już w najbliższą sobotę. To święto obchodzą nie tylko solenizanci. Jest ono okazją do organizowania ostatnich hucznych zabaw przed rozpoczynającym się adwentem. Dawniej imprezom towarzyszyły tradycyjne andrzejkowe wróżby. Dziś są one już mniej popularne. - Duch w narodzie ginie, Młodzież preferuje zapożyczone z zachodu zabawy, typu halloween – zauważa z nutką żalu Andrzej Modzelewski, dyrektor szkoły w Gromie.

Andrzejkowych wspomnień czar
Andrzejkowa tradycja kultywowana jest już tylko w niektórych szkołach i ośrodkach kultury, np. wielbarskim GOK-u. Dzieci mają mnóstwo radości i frajdy przy laniu wosku

Andrzejki to tradycyjna nazwa wieczoru wróżb odprawianych w nocy z 29 na 30 listopada w wigilię świętego Andrzeja. Niegdyś wróżby andrzejkowe miały charakter wyłącznie matrymonialny i przeznaczone były dla niezamężnych dziewcząt (dla mężczyzn były katarzynki). Początkowo andrzejki traktowano bardzo poważnie, a wróżby odprawiano tylko indywidualnie, w odosobnieniu. Współcześnie przekształciły się w niezobowiązującą zabawę zarówno dla młodszych, jak i starszych obojga płci. Popularnymi wróżbami andrzejkowymi są: lanie wosku przez klucz i interpretowanie kształtów cienia, który ma zastygnięty wosk bądź przekładanie butów jeden za drugim - but osoby, który pierwszy dotknie progu zwiastuje, że wkrótce zmieni stan cywilny.

Obecnie imię Andrzej nie jest już tak popularne jak w latach 50. i 60. minionego wieku.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Świadczą o tym dane Urzędu Stanu Cywilnego w Szczytnie. W stolicy powiatu w ciągu ostatnich czterech latach tylko dwóm chłopcom nadano to imię. W lokalnym środowisku znanych Andrzejów jednak nie brakuje.

Dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Szczytnie Andrzej Materna andrzejki organizuje w domu, w gronie rodziny i przyjaciół. - Znajomi i najbliżsi nazywają tę imprezę „jędrzejkami”, bo często nazywają mnie też Jędrzejem – śmieje się dyrektor. Zabawie, tak jak to bywało dawniej nie towarzyszy już lanie wosku. Dziś, gdy już każdy ma swoją drugą połówkę, uczestnicy imprez odeszli od czarów i wróżb. Co ciekawe, w MDK-u pracuje aż trzech panów noszących to imię. Oprócz dyrektora są to jeszcze Andrzej Kurpiewski i Andrzej Ałaj.

Dyrektor Szkoły Podstawowej w Gromie Andrzej Modzelewski z rozrzewnieniem wspomina lata młodości, gdy lanie wosku i wróżby nieodłącznie towarzyszyły andrzejkowym imprezom. Dzisiejszej młodzieży już to nie kręci. - Duch w narodzie ginie. Młodzi preferują zapożyczone z zachodu zabawy, typu halloween – zauważa z nutką żalu dyrektor Modzelewski.

Andrzejkowa tradycja kultywowana jest już tylko w niektórych szkołach i ośrodkach kultury, np. w wielbarskim GOK-u. - Dzieci mają mnóstwo radości i frajdy z andrzejkowych przepowiedni - mówi pracownica ośrodka Elżbieta Zadrożna.

AK{/akeebasubs}