- To jest realny budżet, a nie fikcja, która była tworzona wcześniej – tak przyjęty jednogłośnie przez radnych plan dochodów i wydatków w roku 2025 rekomenduje wójt Grzegorz Kaczmarczyk. Radna Wanda Malon zwraca jednak uwagę na znaczący wzrost zadłużenia. - Nie jest to powodem do dumy i radości dla mieszkańców naszej gminy – uważa radna.
AKCENT NA DROGI
Tegoroczne dochody gminy Rozogi szacowane są na 51 mln zł, a wydatki – na 54,7 mln zł, w tym majątkowe – 17,5 mln zł (32% wydatków). Ponad 10 mln zł stanowić mają dofinansowania pochodzące z różnych źródeł. Najwięcej środków pochłoną zadania drogowe. Tu na plan pierwszy wybijają się te zaplanowane w Rozogach, a dotyczące przebudowy ulic: Kwiatowej, Słonecznej, Różanej i Liliowej (3,5 mln zł) oraz Matejki, Reymonta i Żeromskiego (2,5 mln zł), a także parkingu przy Urzędzie Gminy (573 tys. zł). {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NIE MA POWODÓW DO DUMY
Podczas dyskusji nad budżetem radna Wanda Malon wytykała wójtowi, że ten do wziętego w minionym roku kredytu w wysokości 7,5 mln zł planuje dołożyć kolejny na 2 mln zł. - W sumie będzie to rekordowa kwota na ponad 15,5 mln zł (30% dochodów-przyp. red.), a jak obejmował pan urząd zadłużenie wynosiło 6,5 mln. Nie jest to powodem do dumy i radości dla mieszkańców naszej gminy – mówiła radna. Zwracała też uwagę, że największa spłata zadłużenia, po 1,5 mln zł rocznie, przypadnie na lata po zakończeniu bieżącej kadencji. - Nie minął jeszcze rok, a zadłużenie wzrasta dwuipółkrotnie – mówiła. Podkreślała, że realizowane inwestycje w większości zostały zaplanowane przez poprzedniego wójta i on uzyskał na to zewnętrzne dofinansowanie. Cieszyła się jednocześnie, że wójt Kaczmarczyk wrócił do realizacji pomysłu swego poprzednika budowy dróg rowerowych między Karwicą, Rozogami a Dąbrowami.
TO NIE FIKCJA
Konieczność zaciągnięcia 7,5 milionowego kredytu w 2024 roku wójt tłumaczył tym, że na realizację zaplanowanych inwestycji nie zostały zabezpieczone środki. Zapowiadał jednocześnie, że zaciągnięcie kredytu w tym roku może nie być konieczne. - Mamy z panią skarbnik plany na oszczędności w wydatkach bieżących, które są o 1,3 mln mniejsze od dochodów bieżących - informował. Z drugiej strony sugerował, że plan inwestycyjny, a tym samym wydatki mogą się zwiększyć. Tak się stanie, jeśli gmina otrzyma dofinansowanie na kilka złożonych wniosków, m.in. na termomodernizację budynku szkoły w Dąbrowach. - Jeśli na inwestycję przekraczającą 5 mln zł otrzymamy dofinansowanie, będziemy musieli dołożyć z własnych środków ponad 1 mln. Przy tym budżecie jest to możliwe, jak również spłata naszego długu w ciągu 11 lat – zapewniał Kaczmarczyk. Przedstawiony plan dochodów i wydatków określił jako: - Realny budżet, a nie fikcja, która była tworzona wcześniej.
W czasie głosowania wszyscy radni byli za jego przyjęciem.
(o){/akeebasubs}
