Burmistrz Krzysztof Mańkowski jest zadowolony z pracy nowej dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej Anety Gudzbeler, która zastąpiła zwolnionego przez niego w ubiegłym roku Andrzeja Pleskota. Zdaniem włodarza wprowadzone przez nią rozwiązania poprawiły wizerunek miasta. Nie wszyscy jednak podzielają tę opinię.

Burmistrz chwali nową dyrektor
Pracownicy ZGK przystąpili do wiosennych porządków w mieście

MA PREDYSPOZYCJE I UMIEJĘTNOŚCI

Aneta Gudzbeler zastąpiła na stanowisku dyrektora Zakładu Gospodarki Komunalnej zwolnionego latem ubiegłego roku Andrzeja Pleskota. Okoliczności, w których to się się odbyło wciąż budzą wątpliwości, a główny zainteresowany postanowił dochodzić swoich racji w sądzie. Burmistrz Krzysztof Mańkowski, który zwolnił Pleskota, jest pod wrażeniem pracy jego następczyni. Dał temu wyraz, odpowiadając na interpelację złożoną przez radną Annę Rybińską, która chciała wiedzieć, jak zmiana kierownictwa ZGK wpłynęła na estetykę miasta.

Zdaniem włodarza, odśnieżanie oraz wszelkie prace porządkowe w czasie minionej zimy były wykonywane „z należytą starannością i możliwościami Zakładu Gospodarki Komunalnej”.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Jak zauważa Mańkowski, nowa dyrektor musiała się zmierzyć z nie lada wyzwaniem w postaci niekorzystnych warunków atmosferycznych, znacznie trudniejszych niż w latach ubiegłych. Podkreśla, że w grudniu, styczniu i lutym pokrywa śnieżna była dwukrotnie większa niż np. w 2019 r., co z kolei wpłynęło na ilość niezbędnej do wykonania pracy. Konieczne okazało się wysypanie 1300 ton piasku i soli, podczas gdy rok temu wystarczyło tylko 300 ton piasku. - Wszelkie rozwiązania, które wpływały na zwiększenie wydajności pracowników i poprawę wizerunku miasta były zasługą predyspozycji i umiejętności nowego dyrektora – nie szczędzi pochwał nowej szefowej zakładu burmistrz. Przy okazji wylicza też szereg wprowadzonych przez nią rozwiązań wpływających na estetykę. Zalicza do nich m.in. optymalizację pracy poprzez decyzje kadrowe, wykorzystywanie sprzętu w sposób zasadny oraz zmiany logistyczne, a także wprowadzenie ewidencji działań podczas akcji „Zima”. - Dzięki temu możliwe było właściwe planowanie koniecznych działań, których brakowało dotychczas przy kierowaniu tym stosunkowo dużym zakładem – zauważa Mańkowski. Zwraca również uwagę, że nowa dyrektor poprawiła komunikację z mieszkańcami, czemu ma służyć założenie strony ZGK na Facebooku. - Praca nowego dyrektora w tak krótkim czasie przynosi wiele pozytywnych zmian wpływających na poprawę estetyki i wizerunku miasta, a ich efekty są widoczne każdego dnia – rozpływa się w pochwałach burmistrz.

WCALE NIE JEST TAK PIĘKNIE

Jego entuzjazmu wobec poczynań zmienionego kierownictwa ZGK nie podziela radna Rybińska. - Zimą miałam wiele telefonów ze skargami od mieszkańców nieza dowolonych z utrzymania miejskich ulic i chodników – mówi. Dodaje, że kiedy za każdym razem zgłaszała te uwagi pracownikom zakładu, zawsze słyszała tę samą odpowiedź. - Tłumaczyli, że najpierw muszą odśnieżyć główne drogi, bo nie mają sprzętu – relacjonuje radna. Przekonuje, że lepiej układała się jej współpraca z dyrektorem Pleskotem. - Uważam, że dobrze wypełniał swoje obowiązki i niesłusznie został zwolniony – mówi Rybińska. Przy okazji zauważa, że współpraca z nowymi naczelnikami oraz dyrektorami zatrudnionymi już przez burmistrza Mańkowskiego nie należy ani do łatwych, ani przyjemnych. - Wszelkie zgłaszane przez radnych uwagi traktowane są przez nich i przez burmistrza jako ataki – twierdzi Rybińska.

Zastrzeżenia do porządku w mieście ma nie tylko ona. Do naszej redakcji również docierają głosy od mieszkańców, którzy zwracają uwagę na panujący w wielu miejscach nieład. Świadczy o tym choćby list od jednej z mieszkanek, którego fragmenty przytaczaliśmy w jednym z poprzednich numerów.

(ew){/akeebasubs}