Burmistrz Krzysztof Mańkowski jest zadowolony z pracy nowej dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej Anety Gudzbeler, która zastąpiła zwolnionego przez niego w ubiegłym roku Andrzeja Pleskota. Zdaniem włodarza wprowadzone przez nią rozwiązania poprawiły wizerunek miasta. Nie wszyscy jednak podzielają tę opinię.
MA PREDYSPOZYCJE I UMIEJĘTNOŚCI
Aneta Gudzbeler zastąpiła na stanowisku dyrektora Zakładu Gospodarki Komunalnej zwolnionego latem ubiegłego roku Andrzeja Pleskota. Okoliczności, w których to się się odbyło wciąż budzą wątpliwości, a główny zainteresowany postanowił dochodzić swoich racji w sądzie. Burmistrz Krzysztof Mańkowski, który zwolnił Pleskota, jest pod wrażeniem pracy jego następczyni. Dał temu wyraz, odpowiadając na interpelację złożoną przez radną Annę Rybińską, która chciała wiedzieć, jak zmiana kierownictwa ZGK wpłynęła na estetykę miasta.
Zdaniem włodarza, odśnieżanie oraz wszelkie prace porządkowe w czasie minionej zimy były wykonywane „z należytą starannością i możliwościami Zakładu Gospodarki Komunalnej”.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
WCALE NIE JEST TAK PIĘKNIE
Jego entuzjazmu wobec poczynań zmienionego kierownictwa ZGK nie podziela radna Rybińska. - Zimą miałam wiele telefonów ze skargami od mieszkańców nieza dowolonych z utrzymania miejskich ulic i chodników – mówi. Dodaje, że kiedy za każdym razem zgłaszała te uwagi pracownikom zakładu, zawsze słyszała tę samą odpowiedź. - Tłumaczyli, że najpierw muszą odśnieżyć główne drogi, bo nie mają sprzętu – relacjonuje radna. Przekonuje, że lepiej układała się jej współpraca z dyrektorem Pleskotem. - Uważam, że dobrze wypełniał swoje obowiązki i niesłusznie został zwolniony – mówi Rybińska. Przy okazji zauważa, że współpraca z nowymi naczelnikami oraz dyrektorami zatrudnionymi już przez burmistrza Mańkowskiego nie należy ani do łatwych, ani przyjemnych. - Wszelkie zgłaszane przez radnych uwagi traktowane są przez nich i przez burmistrza jako ataki – twierdzi Rybińska.
Zastrzeżenia do porządku w mieście ma nie tylko ona. Do naszej redakcji również docierają głosy od mieszkańców, którzy zwracają uwagę na panujący w wielu miejscach nieład. Świadczy o tym choćby list od jednej z mieszkanek, którego fragmenty przytaczaliśmy w jednym z poprzednich numerów.
(ew){/akeebasubs}
