Większość radnych po raz drugi odrzuciła przygotowany przez burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego projekt uchwały o zaciągnięciu kredytu w wysokości 7,5 mln złotych. Przeszła za to propozycja klubu „Wszystko dla Szczytna” i PSL, by był on niższy o 2,5 mln złotych. Zagłosowali za nią, na prośbę włodarza, nawet jego zwolennicy.
DWA PROJEKTY
W miniony czwartek (28 stycznia) radni po raz drugi mieli zdecydować o wysokości kredytu, który miasto zaciągnie na tegoroczne zadania inwestycyjne. Pierwsze podejście odbyło się pod koniec grudnia. Wtedy większość rady odrzuciła projekt burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego przewidujący wzięcie kredytu w wysokości 7,5 mln złotych. Podczas czwartkowych, trwających aż 4,5 godziny obrad, pod głosowanie trafiły dwa projekty. Pierwszy przedstawiony przez włodarza w niezmienionej od grudnia formie oraz drugi, klubu radnych „Wszystko dla Szczytna” i PSL. Przewidywał on zaciągnięcie kredytu w wysokości nie 7,5 mln zł, a 5 milionów.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
ARGUMENTY SKARBNIK
W trakcie debaty skarbnik Alina Gajkowska przedstawiła konsekwencje płynące z przyjęcia zarówno pierwszego, jak i drugiego projektu. Wyjaśniała, że oba dają możliwość realizacji zadań inwestycyjnych zapisanych w tegorocznym budżecie, ale w różnym zakresie. Według niej propozycja burmistrza pozwalałaby na wykonanie wszystkich inwestycji, pod warunkiem, że trzy z nich – budowa stadionu na ul. Śląskiej oraz remonty ulic Orzeszkowej i Piaskowej - otrzymają dofinansowanie zewnętrzne. W przypadku przyjęcia projektu włodarza, miasto zorganizowałoby jeden przetarg na wyłonienie banku, z którego weźmie kredyt. Ze względu na to, że odbywa się to w procedurze unijnej, wszelkie związane z tym formalności trwałyby 3 – 4 miesiące. - Kwota kredytu nie będzie pobrana od razu w momencie podpisania umowy z bankiem, tylko w miarę podjęcia się przez miasto realizacji konkretnych inwestycji. Gdybyśmy nie uzyskali na nie dofinansowania, wówczas kredyt nie zostanie fizycznie przelany na nasze konto – tłumaczyła skarbnik.
Z kolei projekt przygotowany przez radnych, przewidujący zaciągnięcie kredytu uzupełniającego w przypadku otrzymania dofinansowania na trzy wymienione inwestycje, oznaczałby przeprowadzenie dwóch postępowań przetargowych. Wówczas, jak uprzedzała skarbnik, zabrakłoby czasu na rozpoczęcie realizacji zadań. Do tego warunki uzyskania kredytu byłyby dużo gorsze ze względu na dwukrotnie zapłaconą prowizję i prawdopodobnie wyższe oprocentowanie. - Druga uchwała praktycznie wyklucza remont ulic Orzeszkowej i Piaskowej, bo one mają być finansowane z kredytu oraz pozyskanych środków – wyjaśniała skarbnik. Podobnie byłoby w przypadku stadionu na ul. Śląskiej, bo środki własne, jakimi na to zadanie dysponuje miasto, byłyby zbyt skąpe na rozpoczęcie jego realizacji.
Gajkowska wykluczyła też możliwość dokonywania przesunięć w budżecie na zapewnienie wkładu miasta do planowanych inwestycji. To, jak ostrzegała, mogłoby zagrozić płynności finansowej jednostek podległych.
POSZUKAJMY ŚRODKÓW WŁASNYCH
Radni z klubu „Wszystko dla Szczytna” i PSL tej argumentacji nie podzielili. Ich zdaniem w miejskiej kasie można by było wygospodarować środki własne w miejsce tych z kredytu, choćby na remonty wymienionych ulic. - Z tego, co słyszę, usługi budowlane tanieją, mamy więc możliwość realizacji innych inwestycji po niższych kosztach – zauważała radna Aleksandra Kobus – Drężek. Do tego jeszcze, jak przewidywała, miasto może zaoszczędzić na odwołanych imprezach oraz działaniach promocyjnych. W podobnym tonie wypowiadali się członkowie klubu Prawa i Sprawiedliwości. Jego szefowa Teresa Moczydłowska przekonywała, że nie można zadłużać miasta ponad miarę, a Anna Rybińska zarzuciła burmistrzowi niegospodarne zarządzanie finansami samorządu. Jako przykład podawała nietrafione inwestycje, takie jak budowa stanowisk dla wędkarzy nad małym jeziorem czy kosztowny remont gabinetu wiceburmistrz Ilony Bańkowskiej. Niezasadne wydatki, według niej, generuje również utworzona z inicjatywy włodarza szkoła sportowa.
Z kolei radni z klubu „Razem dla Mieszkańców”, broniąc propozycji burmistrza, odwoływali się do argumentacji przedstawionej przez skarbnik, przekonując, że zaciągnięcie kredytu w wysokości 7,5 mln zł nie wiąże się z żadnym ryzykiem finansowym dla samorządu i jest pod wieloma względami korzystniejsze.
TA ULICA ŚNI MI SIĘ PO NOCACH
Do bardzo emocjonalnej momentami dyskusji, włączyli się także dwaj mieszkańcy – jeden z ul. Piaskowej, drugi – z sąsiedniej. - Mieszkam na tej ulicy już 46 lat i śni mi się ona po nocach, bo nie da się po niej chodzić – żalił się mieszkaniec ul. Piaskowej, któremu swój głos w debacie odstąpił radny Paweł Malec. - Remontu nie można już dłużej odkładać. Gdybym wygrał w totolotka, to sam zacząłbym ją robić – dodawał mieszkaniec, rozgoryczony postawą radnych, którzy przed wyborami składali obietnice dotyczące poprawy stanu ulicy. Z kolei mieszkający w sąsiedztwie Mariusz Szymański zwracał uwagę, że ul. Piaskowa, będąca pierwszą miejską arterią od strony wjazdu z kierunku Biskupca, nie wystawia w oczach turystów dobrego świadectwa władzom Szczytna. Jak relacjonował, problem z wjazdem na pełną kolein, kałuż i błota ulicę mają nawet służby miejskie, a taksówkarze nie dowożą swoich klientów pod domy, tylko zostawiają u wylotu ulicy. - Czy 190 tys. zł (tyle środków na remont ul. Piaskowej miało pochodzić z kredytu – przyp. red.) to tak dużo? - zastanawiał się mieszkaniec. - Ma pan rację. Są to środki, które możemy wygospodarować z naszego budżetu, a nie kredytu – odpowiadał mu przewodniczący rady Tomasz Łachacz.
KREDYT ODCHUDZONY O 2,5 MILIONA
Tuż przed głosowaniem, burmistrz Mańkowski ostrzegł, że jeśli przejdzie uchwała radnych, to zrezygnuje z zaplanowanej w tegorocznym budżecie dokumentacji na budowę hali sportowej przy SP z OI nr 2 oraz II etapu remontu ulic Nauczycielskiej i Leyka. Takie posunięcia, jego zdaniem, umożliwią znalezienie środków na modernizację ul. Piaskowej. Zapowiedział, że przyjrzy się także innym zadaniom i swoje propozycje dotyczące ewentualnych cięć przedstawi na kolejnej sesji.
Większość radnych najwyraźniej nie przestraszyła się tych deklaracji włodarza. Przedstawiony przez niego projekt w sprawie kredytu po raz drugi przepadł. Przeciw zagłosowało 10 radnych, 8 było za, a 1 wstrzymał się od głosu.
Przed procedowaniem projektu radnych „Wszystko dla Szczytna” i PSL, Mańkowski zaapelował do swoich zwolenników radzie, aby go poparli. - To zła uchwała, ale bez niej nie będzie remontu ul. Gdańskiej ani spłaty rat wcześniejszych kredytów – argumentował burmistrz. Uchwałę największego klubu w radzie poparło 16 radnych, 3 wstrzymało się od głosu.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
