Przykro jest mi, ale gdy zasiadałem do opisania biografii o nim, to myślałem, że wiele wiem z jego życia, okazało się jednak, że posiadam znikome wiadomości! Zatelefonowałem do wielu jego kolegów i znajomych. Również myśleli, że dużo o nim wiedzą, ale jak przyszło co do czego, to skąpe mają dane, przeważnie odpowiadali mi, że skrytym był człowiekiem. Więc co zebrałem, przekazuję dla dobra sprawy:
Czesław Kalinka urodził się 2 sierpnia 1927 roku z ojca Michała i matki Bronisławy. Jego największą pasją, oprócz pracy, było myślistwo i działalność kombatancka. Miał średnie wykształcenie techniczne o specjalności budownictwo ogólne.
W połowie lat 50. XX wieku, po przyjeździe do Szczytna rozpoczął pracę w Nadleśnictwie Korpele, gdzie odpowiedzialny był za sprawy budowlano – remontowe.
Po kilkunastu latach w Lasach Państwowych zmienił branżę na spółdzielczość, po prostu został powołany przez władze polityczne na prezesa Spółdzielni Inwalidów im. 22 Lipca, która mieściła się na ul. Łomżyńskiej nr 3. Rozkwit Spółdzielni pod jego sterami nastąpił w latach 80. i 90., kiedy to również przy spółdzielni działały słynne Warsztaty Terapii Zajęciowej. W międzyczasie, na wniosek załogi, spółdzielnia zmieniła nazwę na „KALINKA”, co spowodowało sprzeciwy władz politycznych w Olsztynie{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Czesław Kalinka pracował w Spółdzielni „Kalinka” do swojej emerytury i do upadłości Spółdzielni w dniu 27 czerwca 2002 roku.
W obecnych czasach, nazywanie firm od nazwiska właścicieli nikogo nie dziwi, a wręcz jest wskazane.
Czesław Kalinka był weteranem wojennym, kombatantem, a przede wszystkim więźniem politycznym. Najgorsze, co go spotkało, to wywózka na Sybir, o czym nie mógł nigdy zapomnieć! Był wielokrotnie odznaczany, m.in. Krzyżem Więźnia Politycznego nadanym przez Stowarzyszenie Byłych Więźniów Politycznych w 2004 roku, czy też Srebrną Odznaką Honorową za Zasługi Inwalidów Wojennych w 2004 roku oraz w 2007 roku następnym Krzyżem Więźnia Politycznego.
Czesław Kalinka do ostatnich dni życia był czynnym myśliwym w Kole Łowieckim „Sokół” Szczytno, gdzie wstąpił w szeregi na początku 1959 roku.
W latach 1962 – 1964 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Zarządu Koła, natomiast w latach 1969 -1983 był Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej.
Czesław przyjaźnił się ze Stefanem Haczkiewiczem i Józefem Grońskim. Ja miałem przyjemność poznać Czesława latem 1995 roku, polując w Kole Łowieckim Świt” Pasym „na pióro”, tj. na kaczki. Wtedy Stefan Haczkiewicz zaprosił go do nas na niedzielne polowanie na jeziorze Sasek Wielki. Później często widywaliśmy się na różnorakich polowaniach zbiorowych, a codziennie przy garażu, bo mieliśmy je obok, po sąsiedzku na ul. Leyka.
Pamiętam jak Czesław ponaglał mnie, żebym wpadł do jego mieszkania na ul. Leyka nr 37, to mi przekaże multum ciekawych materiałów, które wykorzystam do moich felietonów, które piszę o myślistwie! Nie wiem dlaczego, ale to odwlekałem – aż sąsiad garażowy oznajmił mi, że Czesław Kalinka już nie żyje! Natychmiast pobiegłem pod zapamiętany adres! Sąsiadka powiedziała mi, że siostra Czesława zwłoki skremowała w Olsztynie, mieszkanie z garażem opróżniła i już sprzedała! Wszystko to odbyło się trzy tygodnie wcześniej, a było to w 2008 roku. Do dziś pluję sobie w brodę za zmarnowanie okazji i niedotrzymanie słowa. Dlatego dziś z pokłonem czoła wspominam Czesława.
Dziś nie istnieje już Spółdzielni Inwalidów „Kalinka”, a śp. Czesław Kalinka pozostanie w naszych wspomnieniach tak długo, jak długo będziemy pielęgnować pamięć o nim.
Leszek Mierzejewski
(cdn.){/akeebasubs}
