Burmistrz Krzysztof Mańkowski jest za tym, aby miasto wystąpiło z Lokalnej Organizacji Turystycznej Powiatu Szczycieńskiego. - O tym nie decyduje burmistrz, tylko radni – zauważa prezes LOT-u Rafał Wilczek, dziwiąc się, że do tej pory nikt z władz miasta nie zgłaszał mu swoich zastrzeżeń, ani nie był zainteresowany działaniami prowadzonymi przez organizację.

Czy miasto wystąpi z LOT-u?
Rafał Wilczek: - Jak nie będzie miasta, to my sobie jakoś poradzimy, ale nie w tym rzecz. Powinniśmy przecież ze sobą współpracować

Burmistrz Szczytna Krzysztof Mańkowski nie jest zadowolony z efektów przynależności miasta do Lokalnej Organizacji Turystycznej. - Ostatecznej decyzji jeszcze nie podjąłem, ale najprawdopodobniej wystąpimy z niej. Nie ma z tego żadnych korzyści – przekonuje.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Przynależność do LOT-u kosztuje miasto rocznie ok. 14 tys. zł, składka wynosi 60 gr od mieszkańca. Obecnie, oprócz Szczytna, należy do niej już tylko powiat, bo pozostałe samorządy wystąpiły już kilka lat temu.

Prezes LOT-u Rafał Wilczek przypomina, że decyzja w tej sprawie nie należy do burmistrza, ale do radnych. Ubolewa, że jak dotąd władze miasta nie dały mu możliwości przedstawienia podejmowanych przez organizację działań. - Szkoda, że nie zaprosz ono mnie choćby na komisję, abym mógł opowiedzieć o realizowanych lub planowanych przez nas projektach – mówi prezes, dodając, że jest ich niemało. LOT w ostatnim czasie wydała lub jest w trakcie wydania szeregu publikacji dotyczących m.in. historii, promuje powiat na targach turystycznych. - Budujemy partnerstwa z innymi stowarzyszeniami. Działamy społecznie, a środki ze składek przeznaczamy na wkłady do projektów – tłumaczy prezes. Ostatnio LOT uzyskała m.in. dofinansowanie na wydawanie magazynu turystycznego „Ziemia Szczycieńska”, który ma się ukazywać w sezonie letnim. Rafał Wilczek przyznaje, że nie widzi ze strony miasta chęci współpracy, choćby przy prowadzeniu punktu informacji turystycznej czy też przy aktualizacji aplikacji mobilnej, na którą LOT zdobyła 50 tys. złotych. - Początkowo było zainteresowanie, ale potem sprawa ucichła – relacjonuje prezes. Zapewnia, że jeśli Szczytno opuści LOT, organizacja nadal będzie działać i realizować projekty. - Jak nie będzie miasta, my sobie jakoś poradzimy, ale nie w tym rzecz. Powinniśmy przecież ze sobą współpracować – mówi.

(ew){/akeebasubs}