Wykonywanie budowli drogowych to nie tylko roboty na placu budowy, ale także produkcja tzw. zaplecza, w tym wytwarzanie mieszanek asfaltowych, cementowych, kruszyw oraz ich transport do miejsc wbudowania.
Produkcja mieszanek na potrzeby modernizacji drogi nr 53 odbywała się na Wytwórni Mas Bitumicznych na Lipowej Górze zwanej potocznie „piekiełkiem”. Asfalt dla niej dostarczali kierowcy kamazów z naczepami do jego przewozu z placówki w Szczytnie Okręgowego Zakładu Transportu i Maszyn Drogowych w Olsztynie. Wykazywali się dużą zaradnością w walce o dobre miejsce w kolejce pod nalewakami w rafineriach. To były czasy, kiedy na dobra materialne trzeba było się „załapać” bądź je „załatwić”. W tym okresie przebudowa „olsztyńskiej” przez RDP w Szczytnie była znaczącym zadaniem inwestycyjnym w skali województwa, stąd roboty budziły zainteresowanie gazety o zasięgu wojewódzkim, o czym świadczy załączony wycinek. W celu stworzenia dogodnych warunków do modernizacji drogi nr 53, równolegle z robotami drogowymi rozbudowywano zaplecze budowy. W roku 1980 oddano do użytku Zakład Eksploatacji Kruszywa w Romanach. Był to wówczas najnowocześniejszy zakład przerobu kruszyw w okręgu olsztyńskim (z sterowaniem automatycznym).{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Składał się z dwóch ciągów przerobu kruszywa: ciągu grysowego i ciągu pospółki kruszonej. Natomiast w Wytwórni Mas Bitumicznych w Lipowej Górze wybudowano drugą wiatę magazynową, nową wagę samochodową (50 ton), budynek trafostacji. Trudności z pozyskaniem asfaltu w sezonie robót rozwiązano, zwiększając zdolności magazynowania asfaltu w sezonie nieprodukcyjnym (kiedy nie było problemów z odbiorem asfaltu z rafinerii). Zbiornik wybudowała w 1981 roku własna grupa budowlana. Projekt technologiczno-konstrukcyjny ciągów przerobu kruszywa oraz projekt dwukomorowego zbiornika żelbetowego (2 x 500 ton) wraz z technologią wytapiania asfaltu (doprowadzania ze stanu stałego w ciekły) za pomocą urządzenia stapiającego tzw. „patelni” i jego poboru opracował Dyrektor RDP w Szczytnie inż. Andrzej Kozłowski. Wykorzystywany sprzęt przy robotach drogowych potrzebował zaplecza warsztatowego. W tym czasie przez niewystarczającą ilość zadaszonych powierzchni warsztatowych utrzymanie sprawności maszyn i środków transportowych było utrudnione. Często naprawiano je „pod chmurką”. W kilka miesięcy po przyjeździe do Szczytna podjąłem się sporządzenia projektu technicznego (konstrukcyjno-architektonicznego) warsztatów obsługowo – naprawczych z wykorzystaniem stojącej już konstrukcji stalowej wiaty. Zaprojektowałem dobudowanie do niej drugiej nawy bocznej (na warsztaty specjalistyczne, pomieszczenia magazynowe i socjalne) oraz projekty obiektów towarzyszących (żelbetowego dwukomorowego zbiornika na ścieki z odolejaczem, zewnętrznego kanału najazdowego i rampy przywarsztatowej). W 1983 roku oddano do eksploatacji budynek warsztatowy o powierzchni użytkowej 1015 m2 oraz obiekty towarzyszące, co niezmiernie uradowało pracowników pionu mechanicznego RDP w Szczytnie. Wreszcie zostały stworzone dobre warunki do pracy dla służby odpowiedzialnej za utrzymanie w sprawności technicznej maszyn, sprzętu i środków transportowych. Tym samym od tego czasu można było im stawiać większe wymagania. Bez utrzymania w sprawności maszyn i sprzętu niewyobrażalne byłoby wykonawstwo robót drogowych na drodze nr 53 i na pozostałych placach budów.
Wszystkie roboty modernizacyjne na drodze nr 53 RDP w Szczytnie wykonał w 80. latach XX wieku za wyjątkiem 100 metrowego odcinka w m. Leleszki. Roboty trwały przez 8 lat i 9 miesięcy. Dopiero w 1997 roku zakończono budowę. Na tym odcinku występowały grunty organiczne (torf i gytia) o dużej miąższości, od 8,9 do 11,6 m. Budowę realizowano wg technologii opracowanej w Instytucie Badawczym Dróg i Mostów w Warszawie. Polegała ona na etapowej rozłożonej w czasie konsolidacji podłoża ciężarem nasypu. Zastosowano nasyp przeciążający wzmocniony geowłókniną i siatką. Osiadanie było przez cały czas monitorowane i w zależności od wyników następowało dociążanie nasypu. W bardzo trudnych warunkach gruntowych zbudowano nasyp prostymi metodami. Wadą zastosowanej metody był długi czas robót.
Krzysztof Połukord{/akeebasubs}
