Wykonywanie budowli drogowych to nie tylko roboty na placu budowy, ale także produkcja tzw. zaplecza, w tym wytwarzanie mieszanek asfaltowych, cementowych, kruszyw oraz ich transport do miejsc wbudowania.

Droga Olsztyn - Szczytno. Co dalej? (4)
Krzysztof Połukord

Produkcja mieszanek na potrzeby modernizacji drogi nr 53 odbywała się na Wytwórni Mas Bitumicznych na Lipowej Górze zwanej potocznie „piekiełkiem”. Asfalt dla niej dostarczali kierowcy kamazów z naczepami do jego przewozu z placówki w Szczytnie Okręgowego Zakładu Transportu i Maszyn Drogowych w Olsztynie. Wykazywali się dużą zaradnością w walce o dobre miejsce w kolejce pod nalewakami w  rafineriach. To były czasy, kiedy na dobra materialne trzeba było się „załapać” bądź je „załatwić”. W tym okresie przebudowa „olsztyńskiej” przez RDP w Szczytnie była znaczącym zadaniem inwestycyjnym w skali województwa, stąd roboty budziły zainteresowanie gazety o zasięgu wojewódzkim, o czym świadczy załączony wycinek. W celu stworzenia dogodnych warunków do modernizacji drogi nr 53, równolegle z robotami drogowymi rozbudowywano zaplecze budowy. W roku 1980 oddano do użytku Zakład Eksploatacji Kruszywa w Romanach. Był to wówczas najnowocześniejszy zakład przerobu kruszyw w okręgu olsztyńskim (z sterowaniem automatycznym).{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Przekrój poprzeczny w ostatniej fazie budowy nasypu w Leleszkach (autor: mgr Jerzy Pepol)

Składał się z dwóch ciągów przerobu kruszywa: ciągu grysowego i ciągu pospółki kruszonej. Natomiast w Wytwórni Mas Bitumicznych w Lipowej Górze wybudowano drugą wiatę magazynową, nową wagę samochodową (50 ton), budynek trafostacji. Trudności z pozyskaniem asfaltu w sezonie robót rozwiązano, zwiększając zdolności magazynowania asfaltu w sezonie nieprodukcyjnym (kiedy nie było problemów z odbiorem asfaltu z rafinerii). Zbiornik wybudowała w 1981 roku własna grupa budowlana. Projekt technologiczno-konstrukcyjny ciągów przerobu kruszywa oraz projekt dwukomorowego zbiornika żelbetowego (2 x 500 ton) wraz z technologią wytapiania asfaltu (doprowadzania ze stanu stałego w ciekły) za pomocą urządzenia stapiającego tzw. „patelni” i jego poboru opracował Dyrektor RDP w Szczytnie inż. Andrzej Kozłowski. Wykorzystywany sprzęt przy robotach drogowych potrzebował zaplecza warsztatowego. W tym czasie przez niewystarczającą ilość zadaszonych powierzchni warsztatowych utrzymanie sprawności maszyn i środków transportowych było utrudnione. Często naprawiano je „pod chmurką”. W kilka miesięcy po przyjeździe do Szczytna podjąłem się sporządzenia projektu technicznego (konstrukcyjno-architektonicznego) warsztatów obsługowo – naprawczych z wykorzystaniem stojącej już konstrukcji stalowej wiaty. Zaprojektowałem dobudowanie do niej drugiej nawy bocznej (na warsztaty specjalistyczne, pomieszczenia magazynowe i socjalne) oraz projekty obiektów towarzyszących (żelbetowego dwukomorowego zbiornika na ścieki z odolejaczem, zewnętrznego kanału najazdowego i rampy przywarsztatowej). W 1983 roku oddano do eksploatacji budynek warsztatowy o powierzchni użytkowej 1015 m2 oraz obiekty towarzyszące, co niezmiernie uradowało pracowników pionu mechanicznego RDP w Szczytnie. Wreszcie zostały stworzone dobre warunki do pracy dla służby odpowiedzialnej za utrzymanie w sprawności technicznej maszyn, sprzętu i środków transportowych. Tym samym od tego czasu można było im stawiać większe wymagania. Bez utrzymania w sprawności maszyn i sprzętu niewyobrażalne byłoby wykonawstwo robót drogowych na drodze nr 53 i na pozostałych placach budów.

Wszystkie roboty modernizacyjne na drodze nr 53 RDP w Szczytnie wykonał w 80. latach XX wieku za wyjątkiem 100 metrowego odcinka w m. Leleszki. Roboty trwały przez 8 lat i 9 miesięcy. Dopiero w 1997 roku zakończono budowę. Na tym odcinku występowały grunty organiczne (torf i gytia) o dużej miąższości, od 8,9 do 11,6 m. Budowę realizowano wg technologii opracowanej w Instytucie Badawczym Dróg i Mostów w Warszawie. Polegała ona na etapowej rozłożonej w czasie konsolidacji podłoża ciężarem nasypu. Zastosowano nasyp przeciążający wzmocniony geowłókniną i siatką. Osiadanie było przez cały czas monitorowane i w zależności od wyników następowało dociążanie nasypu. W bardzo trudnych warunkach gruntowych zbudowano nasyp prostymi metodami. Wadą zastosowanej metody był długi czas robót.

Krzysztof Połukord{/akeebasubs}