Joanna Bakuła będzie przez najbliższe dziesięć miesięcy pełniła obowiązki dyrektora Szkoły Podstawowej w Spychowie. Taką decyzję podjęła wójt Alicja Kołakowska.

Dyrektor na dziesięć miesięcy
Nie było chętnych do konkursu, więc następcę odchodzącej dyrektor szkoły w Spychowie wyznaczyła wójt Alicja Kołakowska

W Szkole Podstawowej w Spychowie powstał wakat i to na najważniejszym stanowisku. Kierująca tą placówką Elżbieta Guziak wygrała konkurs na dyrektora Szkoły Podstawowej w Świętajnie. W tej sytuacji wójt Alicja Kołakowska ogłosiła konkurs na opuszczone przez nią miejsce. Ponieważ nie wpłynęło żadne zgłoszenie, wójt skorzystała z przysługującego jej prawa powierzenia obowiązków dyrektora wskazanemu nauczycielowi na dziesięć miesięcy. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Po przeprowadzonych rozmowach wybór padł na Joannę Bakułę, nauczycielkę dyplomowaną z ponad 20-letnim stażem, mającą przygotowanie m.in. do nauczania początkowego, fizyki i logopedii.

Szkoła w Spychowie pod względem liczby uczęszczających do niej uczniów należy do mniejszych w powiecie. Do ostatniego egzaminu ośmioklasistów przystąpiło ich tylko ośmioro. Uzyskane jednak przez nich wyniki z matematyki i języka polskiego są wyższe od średniej powiatowej. Tylko z języka polskiego minimalnie jej ustępują.

UCZNIÓW DOWIEZIE FIRMA Z OLSZTYNA

Wiadomo już jaka firma będzie dowozić w nowym roku szkolnym dzieci i młodzież do placówek gminnych w Spychowie, Jerutach i Świętajnie. Na to zadanie w budżecie gminy zarezerwowano 350 tys. zł, a jedyny przewoźnik jaki stanął do przetargu – spółka „Faster” z Olsztyna zaoferował wykonanie usługi za niespełna 300 tys. zł. Koszt jednego biletu miesięcznego dla każdego z 217 dowożonych dzieci wycenił na 138 zł.

Do tej pory transportem dzieci do szkół w gminie Świętajno zajmowała się firma z Przasnysza. - U nas przewoźnik z Olsztyna jest nieznany, ale w sąsiednich gminach realizował już podobne usługi. Trzeba wierzyć, że wszystko będzie dobrze – mówi Wioletta Janowska, dyrektor Centrum Usług Wspólnych w Świętajnie. Na podstawienie, w razie awarii, zastępczego środka transportu przewoźnik będzie miał pół godziny.

(o){/akeebasubs}