Dwa kolejne felietony poświęciłem architektonicznym, szczycieńskim paskudom. Nawybrzydzałem się co niemiara. Na razie wystarczy.
Nasz stały Czytelnik, Ryszard Sala, były mieszkaniec Pasymia, znany jest ze swojej podróżniczej pasji. To on zabierał „Kurka” na najwyższe góry na naszym kontynencie, a obecnie przebywa w Turcji.
We wtorek 23 czerwca po południu w Gromie kierujący BMW uderzył prawą stroną auta w drzewo.
W swoich artykułach próbuję omawiać najczęstsze dolegliwości, z którymi pacjenci zgłaszają się do mojego gabinetu. Dlatego też nie mogę pominąć problemu zaparć.
Nadleśnictwo Spychowo – współtwórca akcji: „Przywitaj lato razem z nami” zorganizowanej przez Sołectwo i GOK Świętajno - dokonało uroczystego otwarcia szlaku rowerowego „Lanca”.
Wszechobecny zapach kwiecia lipowego towarzyszy mi od kilku dni. Gdy rano idę do pracy, to połączony z aromatem chleba z pobliskiej piekarni aż zapiera dech w piersiach i przypomina, że tak właśnie pachną wakacje. Ja już urlop miałam, więc teraz zadowalam się weekendowymi wypadami na łono natury. Gdy dziś padła propozycja dotarcia rowerem do Nart od razu pomyślałam o Biesiadnej Lipie i takiej namiastce urlopowego luzu. Wszak Narty, to typowa, tłumnie oblegana, rekreacyjna miejscowość.
W miniony weekend na starej części cmentarza komunalnego przy ul. Śląskiej ogień poważnie uszkodził jeden z grobów. Córka pochowanych tam osób nie ma wątpliwości, że był to chuligański wybryk. Podobnego zdania są także sprzedawcy handlujący pod cmentarzem kwiatami i zniczami.
W piątek 19 czerwca nad ranem na trasie Grom – Pasym kierujący audi A3 21-latek, najprawdopodobniej na skutek nadmiernej prędkości, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu.
We wtorek 16 czerwca na ul. Lemańskiej w Szczytnie doszło do wypadku z udziałem audi A4 i fiata scudo.
Pracując w przychodni każdego dnia przyjmuję od 70 do 90 pacjentów. Zauważyłem, że znaczna ich część przyjmuje leki od zgagi. Niektórzy z nich uważają, że są zupełnie zdrowi, muszą tylko czasami łyknąć „coś na żołądek”. Często zdarzają się sytuacje, gdy pacjentka na koniec wizyty prosi o leki dla męża, który „jest zdrowy”, tylko ma zgagę.
Nie spodziewałem się, że pisząc przed tygodniem o tragicznej oprawie budowlanej szczycieńskiej, zabytkowej wieży ciśnień wywołam aż taką burzę. Bywa, że po niektórych moich felietonach kilkoro czytelników zechce dać wyraz swojemu poparciu, lub też odwrotnie. Czasem dzwonią do mnie osobiście (moje stacjonarne miejsce pracy jest ogólnie znane), czasem do redakcji, lub też wpisują swoje uwagi do internetowych komentarzy.
W poprzednim numerze „KM” chwaliliśmy miejskie władze za kolejną udaną inwestycję – remont ul. Pułaskiego. Jedyny mankament jaki zauważyliśmy oglądając całokształt robót, akurat ich nie dotyczył, a... roztargnionych pracowników.
79-letnia kobieta zaginęła podczas przejażdżki rowerowej nad jeziorem Marksoby. O zdarzeniu tym policjantów powiadomił jej mąż. Do chwili zamknięcia tego wydania „Kurka” zagionionej nie udało się odnaleźć.
W środę 10 czerwca po południu w pobliżu Młyńska na terenie Nadleśnictwa Korpele wybuchł pożar poszycia w lesie.
Miniony piątek 12 czerwca był upalnym dniem. Skutki wysokiej temperatury odczuli nie tylko luzie, ale i zwierzęta. Przed południem w Orzynach z ochłody w jeziorze Rańsk postanowiło skorzystać siedem krów.
W piątek 12 czerwca w Rozogach peugeot uderzył w drzewo i przewrócił się na dach.
W olsztyńskim Muzeum Przyrody przez cały sezon letni można podziwiać prace szczycieńskiego fotografika Huberta Jasionowskiego. Wszystkie prezentowane fotografie ukazują rzadkie okazy ptaków występujących na Mazurach. Kilku gatunków już dziś próżno tu szukać.
Kamica pęcherzyka żółciowego jest jedną z najczęściej występujących chorób wśród mieszkańców naszego kraju - dotyka 20% osób. Oznacza to, że w samym Szczytnie ponad 4 tys. ludzi cierpiało, cierpi lub będzie cierpieć z powodu kamieni w pęcherzyku żółciowym. W swoim gabinecie bardzo często spotykam pacjentów, którzy skarżą się na silne bóle brzucha, najczęściej po stronie prawej, pod żebrami, występujące po zjedzeniu tłustego posiłku.
Skąd ten tytuł? Otóż jak co roku, w sezonie letnim otworzyliśmy widokową wieżę ratuszową dla zwiedzających. Piszę otworzyliśmy, bo brałem w tym udział. Przez inauguracyjny weekend, czyli w minioną sobotę i niedzielę osobiście przyjmowałem pierwszych turystów, których przewinęło się przez te dwa dni około trzydzieścioro. I jak co roku musiałem odpowiedzieć na szereg pytań dotyczących naszego miasta.
Niecodzienny widok mieli przechodnie i zmotoryzowani w okolicach przejazdu kolejowego przecinającego ul. Władysława IV. Na ich oczach przez jezdnię przechodziła... kacza rodzinka. Młode, choć to kaczątka, przekraczały jezdnię idąc gęsiego, tak jak wymagają tego przepisy o ruchu drogowym.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.