Chociaż gmina Jedwabno, ze względu na pozyskiwane dochody w przeliczeniu na jednego mieszkańca od lat uchodzi za najbogatszą w powiecie szczycieńskim, to dowodzący nią wójt Sławomir Ambroziak będzie w gronie powiatowych włodarzy miał najniższe wynagrodzenie.

Gmina najbogatsza, wójt najbiedniejszy
Wójt Sławomir Ambroziak uczestniczył w posiedzeniach komisji i rady zdalnie, bo przebywa na kwarantannie

Gmina Jedwabno to jedyny dotychczas samorząd w powiecie szczycieńskim, którego radni zgłosili głośno zastrzeżenia do propozycji podniesienia poborów swemu włodarzowi. Na posiedzeniu komisji część z nich proponowała, aby wstrzymać się nad przygotowanym już projektem uchwały i zostawić pobory wójta na dotychczasowym poziomie, tj. 9 945 zł. Od takiego zamiaru odwodziła ich jednak przewodnicząca rady Elżbieta Brzóska tłumacząc, że konieczność podniesienia płac wójtom, burmistrzom i prezydentom wynika z zapisów ustawy i rozporządzenia.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Na obrady sesji trafił projekt uchwały podnoszący pobory wójtowi, ale w okrojonym wymiarze. W porównaniu do włodarzy gmin, którzy już otrzymali podwyżki Ambroziakowi przyznano wynagrodzenie zasadnicze o tysiąc złotych niższe. W sumie zarabiać będzie 17 246, 25 zł, podczas gdy jego koledzy i koleżanki z sąsiednich gmin o około dwa tysiące więcej.

Przeciwko podnoszeniu poborów wójtowi zagłosował radny Daniel Dunajski: - Nie popieram działań rządu. Najpierw zmniejszył samorządom wpływy do budżetu poprzez obniżenie podatków, a teraz narzuca im podwyżki dla włodarzy, nie bacząc na ich kondycję finansową. Nie godzę się z takim podejściem – argumentował radny Dunajski. Podobnie uzasadniał swoje wstrzymanie się od głosu radny Jan Mil.

WÓJT Z PODEJRZENIEM KORONAWIRUSA

W tej sprawie głosu nie zabierał bezpośrednio zainteresowany - wójt Sławomir Ambroziak, który uczestniczył w obradach komisji i sesji zdalnie, przebywając w domu.

- Mam podejrzenie koronawirusa, zostałem skierowany na kwarantannę i czekam na wynik testu – usłyszeliśmy w poniedziałek od wójta, który dwukrotnie był już szczepiony i miał otrzymać we wtorek trzecią dawkę. - Rozchorowałem się w piątek, po powrocie z pracy. Odczuwałem mocny ból głowy. Noce z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę miałem nieprzespane, bo bardzo ciężko mi się oddychało. Od niedzieli jest już trochę lepiej – relacjonuje wójt. Uspokaja, że pracownicy urzędu mogą raczej czuć się bezpiecznie. - Moje zakażenie prawdopodobnie miało miejsce w ubiegły wtorek po południu w trakcie wykonywania obowiązków służbowych, a kolejne osoby mogłem zarazić dopiero po 3 dniach, kiedy już nie było mnie w pracy.

(o){/akeebasubs}