Trwa II etap Plebiscytu na Supersołtysa Powiatu Szczycieńskiego organizowanego przez redakcję „Kurka Mazurskiego” i starostwo powiatowe. Nasi czytelnicy mogą głosować na sołtysów, którzy znaleźli się w finałowej piętnastce. Sołectwo, którego reprezentant zajmie pierwsze miejsce, otrzyma w nagrodę od starosty 3 tys. zł, drugie miejsce jest premiowane kwotą 2 tys. zł, a trzecie – 1 tys. złotych. W tym tygodniu prezentujemy finalistki z gminy Jedwabno – Halinę Jaśniewicz z Lipnik i Elżbietę Pałasz z Jedwabna.

Halina Jaśniewicz, Elżbieta PałaszHALINA JAŚNIEWICZ (Lipniki)

Funkcję sołtysa sprawuje drugą kadencję. Mieszkanką Lipnik jest od 1974 r., kiedy sprowadziła się tu z Mikołajek. Od kilku lat na emeryturze, wcześniej pracowała w sklepie. Obecnie prowadzi wraz z mężem niewielkie gospodarstwo, w którym hoduje gęsi, kury i kaczki. Państwo Jaśniewiczowie wychowali wspólnie troje dzieci. Pani sołtys aktywnie działa w miejscowym Kole Gospodyń Wiejskich, w którym sprawuje funkcję skarbniczki. Od niedawna panie mają do dyspozycji wyremontowane pomieszczenie socjalne, niegdyś służące pracownikom zlikwidowanego PGR-u. We wsi funkcjonuje również plac zabaw oraz miejsce spotkań integracyjnych mieszkańców. Pani Halina od samego początku kładzie duży nacisk na poprawę estetyki miejscowości. Stąd dużo tu kwiatów, klombów oraz altanki. W 2016 r. Lipniki wzięły udział w konkursie „Czysta zagroda, estetyczna wieś, zajmując pierwsze miejsce w kategorii miejscowości popegeerowskich.

Obecnie trwa remont drogi prowadzącej do Lipnik od drogi krajowej. Do tej pory odcinek ten był wyłożony starymi płytami betonowymi. Teraz zastąpi je asfalt. Sołtys przyznaje, że mieszkańcy długo czekali na tę inwestycję.

- Ludzie są przeszczęśliwi, że wreszcie będą mieli drogę z prawdziwego zdarzenia – mówi pani Halina. Dodaje, że niektórzy nie mogli uwierzyć w to, że zostanie ona wyremontowana aż do rozpoczęcia prac. Teraz powoli dobiegają już one końca – zostało jeszcze wylanie ostatniej warstwy asfaltu.

Sołtys lubi zwierzęta, a jej hobby to czytanie książek, któremu oddaje się głównie zimą, gdy ma sporo wolnego czasu. Wiosną i latem zajmuje się ogrodem. Lubi też podróżować i jeździć na pielgrzymki.

ELŻBIETA PAŁASZ (Jedwabno)

Sołtysem jest pierwszą kadencję. Co prawda urodziła się w Szczytnie, ale większość życia związała z Jedwabnem. Rodzinne korzenie pani Elżbiety sięgają Małopolski, skąd pochodził jej tata. Będąc w wojsku na Mazurach poznał swoją przyszłą żonę i tu się osiedlił. Sołtys od 37 lat jest żoną Jerzego Pałasza, długoletniego dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Jedwabnie. Mają jednego syna, który mieszka i pracuje w Anglii. Doczekali się trojga wnucząt, z których najmłodsze ma rok. Pani Elżbieta od 40 lat pracuje jako pielęgniarka w Przychodni Lekarskiej „Wamed” w Jedwabnie. Zdradza, że do kandydowania na sołtysa namówili ją znajomi. Przyznaje, że choć nie jest to łatwa funkcja, to w każdej chwili może liczyć na wsparcie koleżanek i znajomych, a także sprawującej opiekę nad sołectwami sekretarz UG Jedwabno Jolanty Drężek. W tym roku inwestycje związane z realizacją funduszu sołeckiego, z powodu epidemii koronawirusa, opóźniły się, ale pani Elżbieta ma nadzieję, że uda się je wykonać. W Jedwabnie z tej puli planowano montaż pompy na stawie w parku. - Ma ona za zadanie oczyścić akwen, który obecnie jest zarośnięty rzęsą i brudny – mówi sołtys, dodając, że pompa – fontanna poprawi także estetykę parku. Na wyglądzie tego miejsca zależy jej szczególnie, bo to obecnie najbardziej reprezentacyjny punkt Jedwabna i to tu odbywają się najważniejsze gminne imprezy, takie jak dożynki czy festiwal folklorystyczny. Chwali ideę funduszu sołeckiego, zastrzegając jednak, że pochodzące z niego środki powinny być wydawane raczej na trwałe inwestycje służące mieszkańcom przez lata, a nie na imprezy.

W wolnych chwilach, których, jak przyznaje, nie ma zbyt wiele, lubi spacerować po lesie. - Mam wtedy czas tylko dla siebie – mówi pani Elżbieta.

(ew)