Orlen Reklama Top

W poprzednich artykułach pisałem o tym, że w naszym przewodzie pokarmowym znajduje się 80 bilionów bakterii, które ważą 2 kilogramy.

Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie bakterie bytujące na naszym organizmie okazuje się, że jest ich więcej niż naszych własnych komórek. Bakterie mają wpływ na funkcjonowanie wszystkich narządów. Udowodniono też rolę zaburzenia flory bakteryjnej w rozwoju szeregu chorób, takich jak: choroby przewodu pokarmowego, choroby alergiczne i autoimmunologiczne, choroby układu krążenia, a także otyłość, depresja, autyzm, stwardnienie rozsiane. Bakterie wpływają także na odczuwanie stresu oraz bólu.

Dziecko, gdy rodzi się, jest praktycznie sterylne, czyli pozbawione bakterii. Ale już od pierwszych chwil życia na tym świecie, a nawet już w trakcie porodu „łapie” bakterie, które zasiedlają jego organizm. Są to bakterie dróg rodnych matki, jej bakterie kałowe, skórne, a także bakterie z otoczenia oraz osób, które mają kontakt z dzieckiem. Badania naukowe pokazują, że sterylne warunki życia dziecka nie są wcale dobre. Jak we wszystkim potrzebna jest równowaga. Brud może doprowadzić do choroby, ale nadmierna czystość też może prowadzić do osłabienia odporności i rozwoju szeregu chorób. My sami oraz nasze dzieci potrzebujemy bakterii, ale dobrych bakterii, które będą wzmacniać nasz organizm oraz bronić przed złymi bakteriami.

Przykładem takiego procesu jest choroba zwana rzekomobłoniastym zapaleniem jelit. Jej najczęstszą przyczyną jest stosowanie antybiotyków. Antybiotyki stosowane na przykład na zapalenie gardła zabijają bakterie w naszym przewodzie pokarmowym. Osłabienie naturalnej flory bakteryjnej skutkuje tym, że w jelitach zaczynają się rozwijać złe bakterie Clostridium dificille. Czasami przebieg tej choroby jest dość łagodny i wystarczy odstawić antybiotyk i nawodnić organizm. Czasami jednak przebieg jest ciężki i w takiej sytuacji aż połowa chorych umiera wskutek powikłań - na przykład martwicy i pęknięcia jelita. Chorobę tę leczy się jeszcze silniejszymi antybiotykami, które potrafią zabić również bakterię Clostridium. Jest jednak znana inna, bardzo skuteczna metoda leczenia tej choroby – transplantacja flory bakteryjnej. Pierwszy raz tę metodę zastosowano w 1958 roku u 4 pacjentów, uzyskując całkowite wyleczenie choroby już po pierwszym zabiegu. Zabieg polega na tym, że od zdrowej osoby pobiera się kał, rozcieńcza się go w roztworze soli fizjologicznej i za pomocą zgłębnika doodbytniczego podaje się osobie chorej. Ta naturalna i bardzo skuteczna metoda jest jednak rzadko stosowana, bo znacznie prościej jest podać pacjentowi kolejny antybiotyk. Ta metoda leczenia pokazuje jak ważna jest nasza własna, prawidłowa flora bakteryjna

Jak możemy zadbać o nasze bakterie?

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.