W Szuci odżyły tradycje świątecznych jasełek, które organizowano w tej mazurskiej miejscowości ponad 80 lat temu i utrwalono na starych zdjęciach.

Jutrznia

Stare fotografie

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku udało mi się zdobyć dwutomowe niemieckie wydawnictwo zawierające stare zdjęcia z dawnego powiatu nidzickiego. Wśród nich były trzy fotografie przedstawiające dzieci biorące udział w jutrzni mazurskiej, odbywającej się w szkole w mojej rodzinnej Szuci. Do znaczenia tych zdjęć nie przywiązywałem wówczas zbytniej wagi, uważając, że jutrznie były na Mazurach zwyczajem powszechnym. Bardziej interesowało mnie to, że wykonano je w Szuci w budynku, do którego chodziłem do przedszkola. Nie doceniłem tych zdjęć. Owszem, jutrznie rzeczywiście były na Mazurach powszechne, ale zdjęć z nich pozostało niewiele a te z Szuci są dzisiaj paradoksalnie najbardziej znane. O ich znaczeniu przekonałem się w 2001 roku, gdy Andreas Kossert opublikował w Niemczech książkę pod tytułem „Masuren. Ostpreußens vergessener Süden”. Na jednej ze stron okrasił tekst zdjęciem jutrzni w Szuci z 1928 roku. W podpisie zdjęcia zamieścił dodatkowo opis przybliżający czytelnikom samą uroczystość jutrzni. Ja sam wykorzystałem dokładnie to samo zdjęcie, publikując w 2003 roku w „Roczniku Mazurskim” artykuł dotyczący historii Szuci. W 2004 roku w Polsce ukazało się tłumaczenie wspomnianej książki Kosserta, znanej u nas miłośnikom historii regionalnej jako „Mazury. Zapomniane południe Prus Wschodnich”. W polskim tłumaczeniu znalazło się oczywiście również zdjęcie jutrzni w Szuci.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Tradycja powraca

Zdjęcia z jutrzni w Szuci wykonano w 1924, 1928 i 1932 roku. „Fajne zdjęcia” – myślałem patrząc na poprzebierane dzieci. I szkoda mi było, że nie mogłem zobaczyć tych bożonarodzeniowych przedstawień na żywo. Nigdy nie sądziłem, że przyjdzie mi jeszcze w Szuci kiedykolwiek oglądać takie przedstawienia. Lata płynęły i naraz mam wrażenie, że te stare zdjęcia sprzed ponad 80 lat ożyły. Mieszkańcy Szuci zaczęli bowiem co roku wystawiać świąteczne jasełka. Co roku jest inny scenariusz, aby nie było nudno, ale najważniejsze przesłanie pozostaje te same.

Mamy Boże Narodzenie! Stare mazurskie tradycje świąteczne odżyły w tej samej miejscowości, z której zachowały się najbardziej znane zdjęcia przedstawiające mazurską jutrznię, publikowane zarówno w Polsce jak i w Niemczech. Co więcej, te przedstawienia stają się „produktem markowym” naszej miejscowości. Dla mnie osobiście to powód do dumy. Jeszcze kilka lat temu pisałem na łamach „Kurka Mazurskiego” o zaginionej uroczystości jutrzni mazurskiej i o tych starych zdjęciach z Szuci, nie przypuszczając nawet, że ta tradycja w tej właśnie wsi powróci.

Stojąc z boku

Kilka lat temu zasłynęliśmy z przedstawień o Galindach i Krzyżakach. Wtedy byłem jednym z głównych pomysłodawców i organizatorów, dlatego wiem jak wiele wysiłku wymaga stworzenie takiego widowiska. Potem na kilka lat przedstawienia u nas zamarły, by odrodzić się pod postacią profesjonalnych jasełek, z pełną oprawą muzyczną i dekoracjami. Mój udział sprowadza się teraz tylko do odegrania tej czy innej roli (rok temu grałem Smerfa Ważniaka, teraz jestem Świętym Piotrem). Dlatego mam ten luksus obserwowania całości przygotowań i prób nieco z boku, gdzieś z kąta. I naprawdę jestem pod wrażeniem ogromnego zaangażowania osób uczestniczących w przedstawieniu. Dotyczy to zarówno samej roli, jak również rekwizytów, strojów i scenografii. To u nas jest poważna sprawa. Każdy ma na to czas i przykłada do tego dużą wagę. Podziwiam organizatorów za ogrom wykonywanej pracy. A co do samych jasełek, to niewątpliwie mieszkańcy Szuci wkładają dziś wiele wysiłku w starą mazurską tradycję, która kwitła w naszej wsi 80 i więcej lat temu. Ale przecież w końcu idą święta! Premiera najnowszych jasełek z Szuci odbędzie się w niedzielę 21 grudnia o godz. 18.00 przy miejscowej świetlicy wiejskiej.

Sławomir Ambroziak

{/akeebasubs}