Mamy Środę Popielcową. Mieszkańcy Szczytna, ci duzi i ci mniejsi, pożegnali już karnawał. Czas rozpocząć Wielki Post, trwający aż do Wielkanocy, która w tym roku przypada 27 marca.

Już po balach

Dziś Popielec. Pierwszy dzień Wielkiego Postu. W kościołach księża posypują nam głowę popiołem, co symbolizuje skruchę, oraz gotowość do pokuty, w oczekiwaniu na świętowanie zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Pora zatem pożegnać się z balami, imprezami, domówkami.

Dzieci w Szczytnie podczas karnawału bawiły się między innymi na balach zorganizowanych przez MDK oraz Miejską Bibliotekę Publiczną.

Dom Kultury zaproponował dzieciakom dwie godziny zabawy przy muzyce nie tylko dyskotekowej. Bal zaszczycili panowie Adam Cudak - grający na flażolecie oraz janczarach i Adam Gełdon ze swoim bouzouki. Na co dzień obaj artyści tworzą pracownię muzyki folkowej w Miejskim Domu Kultury. Podczas ich występu uczestnicy zabawy mogli nauczyć się krótkich, tradycyjnych tańców korowodowych.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} W zabawie udział wzięła 3,5-letnia Blanka i jej babcia. – Wnuczka przyjechała do nas aż z Płocka. Postanowiłam więc zabrać ją na tę imprezę – mówi pani Alina. Natomiast od Małgorzaty Sadowskiej, mamy 2-letniego Szymona, słyszymy że to pierwsza w jego życiu zabawa.

Bal urozmaicił występ szczycieńskiego duetu b-boy’owego: „Janusze Break Dance’u”. 18-letni Konrad i 17-letni Mikołaj ze szczycieńskiego liceum zaprezentowali elementy „tańca połamańca”. Na pytanie, jak pożegnali tegoroczny karnawał, odpowiedzieli roześmiani: – Obaj bawiliśmy się na domówkach u znajomyc h.

Kolejnymi atrakcjami MDK-owego balu były karaoke i konkurs na najlepsze przebranie. Całą imprezę prowadził Wojciech Grochowalski.

Inne dzieci, w ostatnią sobotę karnawału, mogły żegnać go w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Tam czekały na nie liczne niespodzianki. Po przedstawieniu się każdego z przybyłych i opowiedzeniu o swoim przebraniu, rozpoczęły się gry i zabawy integracyjne. Niektóre dzieci brały dział w imprezie wraz z rodzicami. – Fajnie bawię się na tym balu. Przyszłam tu z mamą i ze starszą siostrą – opowiada 4,5-letnia Ola Bracka. Jej siostra, 6,5-letnia Ala, bierze udział już w drugiej tego typu zabawie. – Byłam jeszcze na balu w swojej szkole – opowiada. Mamę dziewczynek również czeka jeszcze jedno karnawałowe spotkanie. - Wieczorem będę bawiła się w domu, w gronie rodzinnym – mówi pani Jola Bracka.

Na bawiące się w bibliotece dzieci czekał słodki poczęstunek oraz napoje.

Ciekawostką karnawału jest samo znaczenie tego słowa. Z łaciny brzmi ono carnavale i składa się z dwóch części. „Caro” to mięso, a „vale” to żegnaj. Tłumacząc więc dosłownie, mamy „pożegnanie mięsa”. To się świetnie składa, bo właśnie nadszedł Wielki Post, więc o mięsach, zabawach oraz wszelkich obfitościach, musimy zapomnieć.

(kar){/akeebasubs}