Orlen Reklama Top

Advertisement

Szkoły średnie w Szczytnie ogłosiły właśnie warunki naboru na nowy rok 2019/2020. I o ile w ZS 2 i ZS 3 nabór jest prowadzony do jednakowych klas zarówno dla absolwentów gimnazjów, jak i absolwentów szkół podstawowych – to już w ZS nr 1 tak to nie wygląda.

Listy do Redakcji - To dykryminacja uczniów
Zespół Szkół nr 1

Absolwenci gimnazjów mogą ubiegać się jedynie o przyjęcie do technikum informatycznego i ekonomicznego, a do branżowej – w zawodzie mechanik operator maszyn do produkcji drzewnej, natomiast absolwenci podstawówki tylko do technikum mechanicznego i handlowego, i branżowej w zawodzie operator obrabiarek skrawających.

Absolwenci podstawówki nie będą mieli możliwości kształcić się w Szczytnie w zawodzie informatyka czy ekonomisty, a wiadomo przecież, że jest to bardzo popularny kierunek wśród młodzieży.

Konstytucja mówi, że: „Władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia”. Natomiast takie zasady naboru wyraźnie stoją z tą zasadą w sprzeczności.

Nie wiem jaki cel przyświecał osobom decydującym o takich zasadach naboru (pewnie finansowy, brak nauczycieli, miejsca w szkole itp.) i czy były w tej sprawie prowadzone konsultacje społeczne, ale moim zdaniem jest to dyskryminacja i nierówne traktowanie uczniów.

(imię i nazwisko do wiadomości redakcji)

NIE MAMY INNEGO WYJŚCIA

O ustosunkowanie się do uwag naszej Czytelniczki poprosiliśmy kierownictwo Zespołu Szkół nr 1 w Szczytnie. Wicedyrektor Joanna Andrzejewska tłumaczy, że takie zasady naboru spowodowane są podwójnym rocznikiem uczniów gimnazjów i szkół podstawowych, który od września rozpocznie naukę. - Jesteśmy obecnie największą szkołą w powiecie, liczącą 27 oddziałów. Nie ma fizycznej możliwości, abyśmy się pomieścili w naszym budynku po utworzeniu dwóch techników informatycznych i ekonomicznych – wyjaśnia wicedyrektor. Nie zgadza się, że szkoła, poprzez tak prowadzony nabór, narusza zasadę równego dostępu do wykształcenia.

- Kierujemy się założeniami reformy edukacji. Mówią one o tym, że inna podstawa programowa obowiązuje po podstawówce, a inna po gimnazjum i my nie możemy łączyć tych klas – mówi Joanna Andrzejewska.