Jaka jest nasza demokracja, każdy widzi, mało jest co chwalić. Jednak istnieją pewne mechanizmy pozwalające unaocznić problemy ciążące na jakości rządzenia, samorządzie lokalnym w szczególności. I takim mechanizmem jest oświadczenie o posiadanym majątku, który ma obowiązek ujawnić każdy samorządowiec. Nadmienię, że wiedzę o tym fakcie posiadają, zanim zaczną kandydować. Nie ma zaskoczenia.
Czyli jak komuś się nie podoba, żeby wszyscy ludzie wiedzieli ile kto ma na koncie, nie powinien startować na urzędy. Wydaje się to logiczne. Jak jestem biznesmenem i chronię wiedzę o swoim majątku, nie kandyduję na urzędy. Jeżeli uznam, że ważniejsze od moich tajemnic jest dobro publiczne, to godzę się z tym, iż ktoś zajrzy „na moje konto” i dowie się ile i z czego zarabiam na życie.
Logicznym wydaje się, że przed wyborami takie informacje elektryzują wyborców. Rola „Kurka Mazurskiego” jest tutaj nie do przecenienia jako nośnika samych faktów. Wnioski zaś powinni wyciągać wyborcy, mając wiedzę kto i jak dba o swoje, a jak dba o wspólne mienie. Takie ładne porównanie.
A może dojść do sytuacji, że mienie prywatne rośnie, a publiczne maleje. Wnioski same się nasuwają, nieprawdaż?
Pan Wierzuk zastanawia się, czy 27360 zł starczy mu na przeprowadzanie żniw w jego olbrzymim gospodarstwie. Takie sytuacje pokazują, w jakim oderwaniu od rzeczywistości żyją ludzie rządzący w naszym powiecie.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Proszę się rozejrzeć po okolicznych wsiach i zobaczyć jak żyją ludzie. Ilu z nich musi emigrować za chlebem po całym świecie. Proszę zobaczyć emerytów, co w sklepie biorą chlebek, a po coś do chlebka idą za sklep szukać w śmieciach! Jeżeli ktoś w to wątpi, proszę zobaczyć dlaczego odpady z niespożytą żywnością, które sklepy zostawiają do utylizacji, są zamykane na klucz lub stoją w sklepie. Bo ludzie wyjadają do resztek odpadki, a to jest oczywiście zagrożenie epidemiologiczne. Wiem, pracowałem w firmie utylizującej niespożytą żywność - opisane sytuacje nie są rzadkością, zapewniam.
A pan Wierzuk zastanawia się czy da radę żniwa przeprowadzić? Hm, a zastanawia się pan jak zrobić, aby każdy mógł się bogacić jak pan? Czy spędza to panu sen z powiek, tak jak żniwa?
Diety, jak sama nazwa wskazuje, są na diety. Jak pan zgłodnieje w czasie sesji, potrzebuje na hotel, na paliwo do auta w celu wypełniania mandatu radnego - do tego dieta służy! To nie jest wypłata!!!!!!!!!!! Dieta nie na żniwa ma iść, ale na diety! Do polityki w samorządzie nie idzie się po wypłaty, ale żeby inni mieli tak jak ja!
Określenie „pod publiczkę”, którego użył pan Wierzuk świadczy o pogardzie. Pod publikę - która widzi i ocenia. Ile kto ma, ile komu przybyło i ile w samorządzie długów narobiono i co z tego wynika. Proste.
Gdzie zaczyna się pokora? Tam gdzie kończy się zarozumialstwo, panie Wierzuk!
Na koniec wspomnę o sytuacji, która mnie dogłębnie wzburzyła, zszokowała i zmroziła. Chodzi o artykuł „Dlaczego radny nas podgląda?”
Nie radny, tylko obywatel, ofiara przestępstwa. Każdy człowiek ma prawo się bronić, w granicach prawem przewidzianych. Jeżeli ktoś nastaje na jego majątek poprzez podpalenia, które nie tylko rodzą zagrożenie dla majątku, ale także dla życia i zdrowia swojego oraz rodziny, taka osoba może w każdy możliwy sposób się bronić. Szczególnie, że na pomoc policji często nie ma co liczyć. Każdy, kto miał do czynienia z polską Temidą, musi mieć podobne wnioski.
Przestępca idzie do gazety skarżyć się, że sąsiad, któremu podpalił dobytek, broni się przed atakami, montując monitoring!!! Ciężki szok! Czy ludzie to wstydu nie mają? Czy doszliśmy do takich absurdów, że przestępca (prawomocnie skazany za podpalenie, kasacja to inna sprawa, wyrok jest prawomocny) skarży się na swoją prywatność??!! Ludzie!!!!!
Każdy człowiek ma prawo bronić swojego dobytku i rodziny! Koniec, kropka. Ja nie chciałbym mieć sąsiada podpalacza, bo w domu bym oka nie zmrużył, wiedząc że mogę się obudzić w płomieniach. I Pan Fabisiak mówi, że się boi, co mnie wcale nie dziwi.
Dlatego przestępców należy eliminować ze społeczeństwa i poddawać resocjalizacji. Skąd mam wiedzieć, że jutro ja nie podpadnę temu panu i mnie nie podpali? Skoro raz to zrobił i jest na tyle bezczelny, że idzie do prasy się żalić? Tupet nie z tej ziemi! Wstyd!!!
Z poważaniem
Marek Tomasz Ropiak{/akeebasubs}
