Wieczór wspomnień o myśliwych, których już nie ma wśród nas, zorganizował w sobotę w pasymskim MOK-u Roman Starczak, członek miejscowego koła łowieckiego „Świt”.

Ludzie odchodzą, a wspomnienia zostają
Roman Starczak ma nadzieję, że takie spotkania staną się już coroczną tradycją

Na spotkanie zaprosił małżonki tych, którzy przenieśli się już do krainy wiecznych łowów oraz osoby im bliskie. Wspomnieniom towarzyszył multimedialny przegląd „Kroniki koła”, w której od wielu lat odnotowywane są ważne wydarzenia z udziałem jego członków. – Ludzie odchodzą, a wspomnienia zostają – mówił pan Roman, przypominając sylwetki zmarłych myśliwych.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  W ich gronie był m.in. znany szczycieński okulista, doktor Wenanty Lewalski. - Należał do naszego koła długo, ale polował niezmiernie rzadko. Jak już się stawił na polowanie, to szliśmy sobie na ambonę i gadaliśmy. Z pewnością nie należał do tych, którym zależało na tym, żeby ustrzelić jak najwięcej zwierzyny. Częściej przyjeżdżał z wędką, bo był zapalonym wędkarzem – wspominał Roman Starczak.

(o){/akeebasubs}