Burmistrz Górska postawiła na swoim. Po roku batalii z dyrektorem MOS-u, doprowadziła do obcięcia etatu księgowej w tej jednostce. Łącznie o pół etatu skurczyła się także księgowość w bibliotece i MDK-u. Teraz obie te placówki obsługuje jeden pracownik. Szef MOS-u Krzysztof Mańkowski uważa, że wprowadzone zmiany kadrowe wpłyną negatywnie na funkcjonowanie ośrodka sportu.

Miasto tnie etaty

Walka o utrzymanie w MOS-ie pełnego etatu księgowej trwała rok. Burmistrz Danuta Górska stała na stanowisku, że w tej podległej miastu jednostce panuje przerost zatrudnienia w administracji. Nie zgadzał się z tym dyrektor Krzysztof Mańkowski, przekonując, że etat księgowej w pełnym wymiarze jest tam niezbędny. Burmistrz postawiła jednak na swoim.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Szef ośrodka sportu otrzymał polecenie służbowe dotyczące cięć kadrowych, a w tegorocznym budżecie miasta ograniczono jednostce fundusze związane z funkcjonowaniem administracji. W efekcie etat księgowej w MOS-ie został zlikwidowany. - To dla mnie duży problem, bo przecież zakres obowiązków jest ten sam – mówi dyrektor Mańkowski. Udało mu się co prawda uniknąć zwolnień, ale od kwietnia dwie jego podwładne będą musiały przejść na 1/2 etatu, dzieląc się obowiązkami związanymi z księgowością oraz sprawami administracyjno - biurowymi. - Są to młode, choć doświadczone dziewczyny, mające rodziny. Nie wiem, czy nie zrezygnują i nie zaczną szukać sobie innej pracy – dzieli się swoimi obawami Mańkowski. Otwarcie przyznaje, że działania burmistrz wcale mu się nie podobają. - Dostałem polecenie służbowe i je wykonałem, ale uważam, że jest to posunięcie ze szkodą dla MOS-u – twierdzi.

O 1/2 skurczyły się również etaty w księgowości w bibliotece i Miejskim Domu Kultury. - Księgowa z biblioteki pracująca na pół etatu przeszła na emeryturę. Teraz obsługą obu tych jednostek zajmie się pracownik MDK-u – tłumaczy burmistrz Górska.

(ew){/akeebasubs}