W Dźwierzutach na 13-hektarowej działce powstać ma elektrownia fotowoltaiczna wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Jak informuje sołtys miejscowości Leszek Kalinowski, jest duże zainteresowanie lokalizacją tu większej liczby podobnych inwestycji. Nie u wszystkich budzą one jednak entuzjazm.

Moda na słoneczną energię
Elektrownia fotowoltaiczna w Dźwierzutach ma się składać maksymalnie z 120 000 sztuk paneli

Budową elektrowni fotowoltaicznej wraz z infrastrukturą towarzyszącą w Dźwierzutach zainteresowana jest firma z Warszawy. Na 13-hektarowej działce powstanie obiekt, którego przeznaczeniem będzie przetwarzanie energii promieniowania słonecznego na energię elektryczną. Następnie ma być ona przesyłana do sieci elektroenergetycznej po uprzednim przyłączeniu przez lokalnego Operatora Sieci Dystrybucyjnej. Teren, na którym planowana jest inwestycja, należy do sołtysa Dźwierzut Leszka Kalinowskiego.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Elektrownia ma się składać maksymalnie z 120 000 sztuk modułów (paneli) fotowoltaicznych rozmieszczonych w rzędach.

Pod koniec maja tego roku wójt gminy Dźwierzuty wydała decyzję, w której stwierdziła brak potrzeby przeprowadzania oceny oddziaływania inwestycji na środowisko. To nie spodobało się jednemu z przyszłych sąsiadów elektrowni. Twierdzi on, że choć był stroną postępowania, nic o nim nie wiedział. Obawia się także, że obiekt będzie emitował uciążliwy dla niego hałas.

Kierownik Referatu Gospodarki Terenowej w Urzędzie Gminy Dźwierzuty Mariola Sztymelska zaprzecza, aby strony postępowania nie zostały o nim poinformowane. - Zgodnie z prawem jeśli jest ich powyżej dziesięciu, informuje się je poprzez obwieszczenia publikowane na stronie Biuletynu Informacji Publicznej gminy, na tablicy ogłoszeń w urzędzie oraz na tablicach w pobliżu inwestycji – tłumaczy kierownik. Dodaje, że decyzja o odstąpieniu od sporządzania raportu środowiskowego jest już prawomocna. - Wszczynając w tej sprawie postępowanie, wystąpiliśmy do szeregu organów opiniujących, m.in. do sanepidu i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Wszystkie one orzekły, że nie ma potrzeby nakładania na inwestora obowiązku sporządzania raportu – wyjaśnia Mariola Sztymelska.

Z kolei sołtys Leszek Kalinowski zapewnia, że osobiście informował przyszłego sąsiada elektrowni o zamiarach inwestora, zwłaszcza że obiekt ma powstać na należącej do niego działce. - To nie jest tak, że coś się urwało z kapelusza – twierdzi. Według sołtysa nie będzie to jedyna taka elektrownia w Dźwierzutach. Okazuje się, że zainteresowanie ich budową na tym terenie jest większe. Jak szacuje, mogą one powstać na obszarze co najmniej 100 hektarów.

(ew){/akeebasubs}