Nie będzie powrotu do nocnych dyżurów aptek w Szczytnie. Z wnioskiem o ich przywrócenie wystąpili do Rady Powiatu miejscy radni, ale nie został on uwzględniony. - To rozdmuchany temat – przekonuje wicestarosta Marcin Nowociński.
W NOCY PO LEKI NIKT NIE PRZYCHODZIŁ
Od sierpnia apteki w Szczytnie nie pełnią już dyżurów nocnych, a jedynie w godzinach 6.00 – 24.00. Ta sytuacja nie podoba się miejskim radnym. Ich zdaniem nocne dyżury powinny być przywrócone po to, by mieszkańcy w nagłych sytuacjach mogli kupić niezbędne im leki. Z takim wnioskiem wystąpili niedawno do Rady Powiatu. Jej przewodnicząca Jolanta Cielecka skierowała go do zaopiniowania komisji zdrowia. Jak się okazuje, w tej sprawie radni powiatowi mają odmienne stanowisko niż ich miejscy odpowiednicy.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Do Rady Powiatu należy przyjęcie uchwały dotyczącej dyżurów aptek. Nie ma ona jednak żadnej mocy prawnej, aby wywierać naciski na farmaceutów, którzy i tak niechętnie godzili się na nocne dyżurowanie, argumentując, że tylko na tym tracą. Dlatego powiat stoi na stanowisku, że obecnie obowiązujący harmonogram to i tak kompromisowe rozwiązanie. - Gdyby była potrzeba przywrócenia nocnych dyżurów, to od sierpnia pewnie byłyby jakieś interwencje w tej sprawie. Tymczasem nie mieliśmy żadnych takich sygnałów, co potwierdza słuszność racji farmaceutów, że w nocy nikt po leki nie przychodzi – mówi naczelnik wydziału oświaty i opieki zdrowotnej w Starostwie Powiatowym Ewa Nasiadko.
ZOSTANIE TAK, JAK JEST
Z kolei wicestarosta Marcin Nowociński zwraca uwagę, że są takie powiaty, gdzie w ogóle nie ma dyżurów, nawet do północy. Jak zauważa, również nadzór farmaceutyczny nie ma narzędzi, aby skłonić do tego aptekarzy. - Oni wiedzą, jak skutecznie odwołać się do sądu i wygrywają sprawy. Nasza rola polega tylko na łagodzeniu sytuacji – przekonuje. Zdradza, że aptekarze wystąpili do powiatu z propozycją, aby ten płacił im za nocne dyżury ze swojego budżetu. To jednak nie wchodzi w rachubę. - Mamy mnóstwo innych potrzeb niż wspomaganie podmiotów komercyjnych – mówi wicestarosta. Potwierdza, że z zestawień sprzedaży wynika, że w czasie nocnych dyżurów apteki sprzedawały najwyżej śladowe ilości popularnych leków przeciwbólowych, które i tak są powszechnie dostępne np. na stacjach benzynowych. Nowociński zapewnia, że w nagłych, zagrażających życiu sytuacjach pacjent nie zostanie bez leku, bo pierwszą dawkę zapewni mu szpital świadczący nocną i świąteczną pomoc. - Ludziom się wydaje, że jak nie ma w nocy czynnej apteki, to jest zagrożenie życia. Bez przesady – uspokaja. - To nie żaden wielki problem, temat został rozdmuchany – dodaje. Członkowie komisji zdrowia Rady Powiatu najwyraźniej podzielają tę argumentację. Ustosunkowując się do wniosku radnych miejskich, opowiedzieli się za utrzymaniem dotychczasowego stanu, czyli dyżurów w godzinach 6.00 – 24.00.
(ew){/akeebasubs}
