NAPOLEON
W WIELBARKU Pod koniec stycznia 1807 r. armia rosyjska rozpoczęła ofensywę, którą dowodził generał Leontij Bennigsen.
Jej celem było rozbicie operującej na Mazowszu, w Prusach Wschodnich i na Pomorzu Wielkiej Armii. W związku z tym Napoleon rozkazał I Korpusowi dowodzonemu przez marszałka Joachima Murata oraz VI Korpusowi Soulta zająć Wielbark i Szczytno, a następnie odbić z rąk Rosjan Pasym i Olsztyn. Cesarz zamierzał od strony Lidzbarka Warmińskiego zaatakować Bennigsena od tyłu.
Wieczorem 31 stycznia do Wielbarka w towarzystwie marszałka Soulta dotarł sam Napoleon. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
BITWA POD PASYMIEM
1 lutego 1807 r. marszałek Murat stoczył pod Pasymiem krwawą bitwę z Rosjanami. Na Francuzów uderzyli huzarzy i kozacy. Zabili 55 żołnierzy a 60 pojmali do niewoli. Wkrótce doszło do ponownego starcia, w trakcie którego Rosjanami dowodził książę Piotr Dołgorukow. Podczas tej potyczki mocno ucierpiał 8. Pułk Dragonów III Dywizji generała Eduarda Milhauuda. W pułku tym służył Polak, który pozostawił po sobie anonimową relację z wydarzeń jakie rozegrały się pod Pasymiem.
Walka była zacięta. Już tu śmiele o sobie powiedzieć mogę, że niepróżno nosiłem pałasz, lecz o mało go też i niestraciłem. Znaczny oddział huzarów rozbił nas na przywitaniu. W tej zamieszcze i rąbaninie, o mało mnie niepojmano w niewolę,.. (...) Jeden huzar palnął mnie w kask porządnie, że mi aż w głowie zatrzeszczało, alem się odciął na odlew, - skręciłem wprost na drugiego który mnie chciał z tyłu ugodzić, i zsadziłem, od razu z konia, dawszy mu zraz kuśmidralskiej pieczeni. Przybycie artylleryi konnej pod zasłoną pułków 6go i 21go, położyło tame rozprawie. (...) Pastor miejscowy ze strachu, mniemał że jest na tamtym świecie i za przybyciem dla ogrzania się do izby, prawił nam o sądzie ostatecznym; burmistrz biegał jak oparzony po rynku z napełnionym garnkiem kartofli w mundurkach; płacz i narzekania po domach nieprędko się uspokoiły. - Krzyczały kobiety gwałtu! gore! chociaż im nikt nic złego nierobił i nigdzie się niepaliło. (...) Obozowaliśmy w rynku. Zewsząd znoszono nam żywność dla ludzi i koni. Rozpalano ognie na ulicach, grzano się i tańczono do koła; bo Francuzi niewytrwali na zimno, podobni są w tym razie baletnikom.
WIZYTA NA PLEBANII
2 lutego od strony Rozóg wkroczył do Szczytna marszałek Davot. Również 2 lutego 1807 r. w Pasymiu wraz z Muratem pojawił się Napoleon. Cesarz zatrzymał się na plebanii u pastora Paula Sonnenberga. Napoleona przywitała grupka dzieci. Jedna z dziewczynek, trzymając w rękach bukiet kwiatów, wygłosiła wierszyk, jednak nie wytrzymała napięcia i rozpłakała się. Napoleon pogłaskał ją po policzkach.
Kolejnego dnia rano Napoleon udał się do Olsztyna. 7 lutego doszło do jednej z najstraszniejszych bitew epoki napoleońskiej, czyli do bitwy pod Iławą Pruską.
W lutym 1807 r. stacjonujący w Piszu Rosjanie dokonali śmiałego wypadu przez Rozogi aż pod Wielbark. W Zieleńcu natknęli się na francuski posterunek. Francuzi zostali zgładzeni, gdy zastrzelili rosyjskiego oficera proponującego im poddanie się. Następnie Rosjanie przesunęli się pod Wielbark, gdzie dzięki brawurowej akcji udało im się oswobodzić z niewoli znaczną liczbę pruskich i rosyjskich jeńców.
Witold Olbryś{/akeebasubs}
