Symbolem bitwy pod Grunwaldem są dwa nagie krzyżackie miecze. Tematem tej opowieści będą dwa topory, jeden miecz oraz różne wątpliwości z nimi związane.

O dwóch toporach i jednym mieczu cz. 1
Fragment ekspozycji otwartego niedawno nowego gmachu Muzeum Bitwy pod Grunwaldem. Na zdjęciu między innymi dwa omawiane tu topory. Niestety brakuje opisu, z którego moglibyśmy się czegoś więcej o nich dowiedzieć. W gablocie jest tylko informacja, że znajdujące się w niej topory są bojowe i ciesielskie

CENNE ZNALEZISKO

Od 2014 roku na polu bitwy pod Grunwaldem organizowane są badania archeologiczne z udziałem detektorystów. Z każdym rokiem cieszą się one coraz większym zainteresowaniem mediów. W 2020 roku odbyła się VII edycja poszukiwań. W dniach 22-29 sierpnia poszukiwania prowadziło 50 detektorystów pod nadzorem i przy wsparciu archeologów, historyków i pracowników muzeum Bitwy pod Grunwaldem. Głównym celem badań było sprawdzenie hipotezy dotyczącej ucieczki wojsk krzyżackich z pola bitwy. Na zakończenie badań ogłoszono, że jeden z detektorystów dokonał odkrycia 2 toporów. Według odkrywcy, znalezione zostały one w miejscu podmokłym, około 10 metrów od siebie, na głębokości około 70/80 centymetrów. Tak okoliczności znalezienia toporów przedstawił ich znalazca w wypowiedzi dla Radia Olsztyn: Natrafiliśmy na takie miejsce podmokłe. Doszliśmy do wniosku, że warto je przebadać, bo w środowiskach podmokłych, beztlenowych, przedmioty metalowe zachowują się w bardzo dobrym stanie. I w odległości około 10 metrów od siebie, na głębokości około 70 centymetrów, znaleźliśmy te dwa topory. Emocje były ogromne.

WĄTPLIWOŚCI

Dyrektor Muzeum Bitwy pod Grunwaldem Szymon Drej stwierdził, że: jest to najbardziej spektakularne znalezisko, odkąd po 25 latach wznowiliśmy badania archeologiczne na polach Grunwaldu. Są to dwa topory bojowe z początków XV wieku. Kontekst tego odkrycia pozwala nam z niemal stuprocentową pewnością powiązać je z bitwą pod Grunwaldem. Wypowiadając się dla radia RMF24 stwierdził, że: „topory te są sensacją archeologiczną co najmniej na skalę ogólnopolską”. Muzeum nie poinformowało o dokładnym miejscu odkrycia zabytków. Powodem niepodania tej informacji było to, że archeolodzy spodziewali się, że w miejscu znalezienia toporów mogą znajdować się jeszcze inne przedmioty zabytkowe. Stwierdzono też, że zostanie założony tam wykop archeologiczny, który pozwoli dokładnie zbadać teren. Niestety autor sprawozdania z badań, chociaż snuje hipotezy na temat związku z bitwą znalezionych w ich trakcie drobnych, średniowiecznych militariów, to w przypadku toporów ogranicza się tylko do ich wymienienia. Czyżby te topory nie zasługiwały na omówienie i nie pozwalały na postawienie hipotez na temat ich związku z przebiegiem bitwy?{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Natomiast w przesłanym do WKZ sprawozdaniu z badań zabrakło daty odkrycia i co ważniejsze głębokości, na jakiej topory znaleziono. W sprawozdaniu głębokości znalezienia nie podano w przypadku połowy zabytków. Jednak gdy chodzi o najważniejsze znaleziska, to data i głębokość powinny chyba jednak się w sprawozdaniu znaleźć. Znalezienie dwóch nieuszkodzonych toporów, pochodzących ze średniowiecznej bitwy, które zalegały blisko siebie jest faktycznie wyjątkowym wydarzeniem.

SKĄD SIĘ WZIĘŁA PATYNA OGNIOWA?

W 2020 roku topory poddane zostały konserwacji. W trakcie badań wykryto na nich patynę ogniową. Konserwator stwierdził, że topory przebywały w wysokiej temperaturze. Niestety dyrektor muzeum i znalazca toporów, tak chętnie wypowiadający się na ich temat po ich znalezieniu, nie wyjaśnili, skąd się na nich wzięła patyna ogniowa.

Wydaje się, że na zamieszczonej w sprawozdaniu z poszukiwań mapie nie widać terenów podmokłych. Owszem, jest rów melioracyjny i niewielkie oczko wodne, ale nie są to tereny bagienne, czyli takie, w których topory mogły zalegać w beztlenowym środowisku. Jednak by to jednoznacznie stwierdzić, trzeba byłoby obszar badań zweryfikować w terenie.

BADANIA W DĄBRÓWCE

Nie udało mi się odszukać informacji, by do tej pory w miejscu znalezienia toporów, zgodnie z deklaracją dyrektora muzeum, przeprowadzono badania archeologiczne. Natomiast w dniach 2-4 października 2020 roku w Dąbrówce na terenie zalewowym w pobliżu jeziora Dąbrowa Wielka na działce, na której znajdowały się stawy otoczone torfowiskami i nawarstwieniami powstałymi w wyniku pogłębiania tych zbiorników, przeprowadzono rozpoznawcze badania archeologiczne z udziałem detektorystów. Warto dodać, że na kilka dni przed bitwą pod Grunwaldem Dąbrówno zostało przez wojska polskie spalone.

PYTANIA BEZ ODPOWIEDZI

1 września wysłałem do Muzeum Bitwy pod Grunwaldem pismo z pytaniami dotyczącymi okoliczności znalezienia omawianych tu toporów. Niestety do momentu wysłania tekstu do redakcji nie dostałem żadnej odpowiedzi. 4 września w TVN24 ukazał się materiał, w którym pracujący w muzeum archeolog, wymieniając najważniejsze zabytki odnalezione w ostatnich latach w trakcie poszukiwań na polu bitwy, wspomniał o pieczęci z pelikanem i toporze z gmerkiem. Nie wspomniał za to o „sensacji archeologicznej co najmniej na skalę ogólnopolską.”, czyli znalezionych w 2020 roku dwóch toporach.

11 września otrzymałem maila od znalazcy toporów. W związku z zajmowaniem się sprawą toporów, miecza (o mieczu napiszę za tydzień) i jego osobą zagroził mi pozwem o naruszenie dóbr osobistych, a także z możliwą sprawą karną oraz ewentualnym zawiadomieniem prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Poinformował mnie również, że pozyskiwanie oraz publikacja informacji na temat jego osoby bez jego zgody i autoryzacji może naruszać przepisy RODO. Korzystając z okazji zadałem mu kilka pytań. Dostałem odpowiedź w obraźliwym tonie, nie było w niej jednak odpowiedzi na moje pytania. Ze względu na to, że muzeum i znalazca nie odpowiedzieli na moje pytania, do czasu dokładnego wyjaśnienia tej sprawy pozostaną nam medialne wypowiedzi znalazcy toporów, dyrektora muzeum i skromna wzmianka na ich temat w sprawozdaniu z badań prowadzonych na polu bitwy oraz krążące w środowisku detektorystów opinie, że topory te nie pochodzą z pola bitwy pod Grunwaldem.

Witold Olbryś{/akeebasubs}