PIERWSZY FOTOGRAF
W Prusach Wschodnich fotografowie pojawili się najpierw w Królewcu, skąd niektórzy zaczęli przyjeżdżać do mniejszych miast powiatowych. Od lat sześćdziesiątych XIX w. zakłady fotograficzne zaczęto zakładać w mniejszych ośrodkach. W Szczytnie stosunkowo wcześnie, bo już w 1858 r., fotografią zajmował się J. E. Jänike.
Był on drukarzem, wydawcą szczycieńskiego tygodnika urzędowego, handlował książkami i artykułami papierniczymi. W fotografii eksperymentował z różnymi preparatami chemicznymi. Do naszych czasów nie zachowały się wykonane przez niego fotografie.
Można powiedzieć, że pierwszym zawodowym fotografem działającym w Szczytnie, był R. Bauwerker. W 1887 r. reklamował swój zakład, znajdujący się obok niejakiego Eckharda. Bauwerker działał w Szczytnie do początku XX w. Częstym tematem jego zdjęć były portrety szczycieńskich jegrów (żołnierzy szczycieńskiego batalionu strzelców).
Szczycieńskie środowisko fotograficzne było do okresu międzywojennego dosyć słabe, co powodowało, że możliwości zarobku szukali tu fotografowie z innych miast. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Młodszy syn Schumachera, Rudolf Franz Herman, przejął działalność po ojcu w 1905 r. i prowadził ją już tylko w Nidzicy, Szczytnie i Działdowie. Natomiast starszy, Euglen, był fotografem w Olsztynie.
DOKUMENTALIŚCI CODZIENNOŚCI
Filie w Szczytnie i w Barczewie prowadził olsztyński fotograf Clemens Walther. W Olsztynie był on od 1892 r. następcą H. Schumachera, więc prawdopodobnie przejął również jego szczycieńską filię.
W 1914 r. Otto Krauskopf informował, że zdjęcia będzie robił w Szczytnie osobiście w niedziele i poniedziałki. Fritz Krauskopf był fotografem i wydawcą niezliczonych pocztówek z obszaru całych Prus Wschodnich, w tym i z powiatu szczycieńskiego. Działalność prowadzili do 1945 r.
Przed I wojną światową działalność w Szczytnie rozpoczął pochodzący ze Świętajna Ernest Sperber. Jego lokal znajdował się przy ulicy Kaiserstraße (Polska). Ernest urodził się około 1865 r. Zaczął studiować prawo, ale porzucił naukę i otworzył studio fotograficzne. W zniszczonym w sierpniu 1914 r. mieście wznowił działalność w czerwcu 1915 r.
W okresie międzywojennym najbardziej znanym szczycieńskim fotografem był Karl Baermann, który był następcą niejakiego K. Dietricha. Jego zakład znajdował się naprzeciwko poczty. O Baermannie można powiedzieć, że był fotografem szczycieńskich żołnierzy. Wykonywał im również zdjęcia poza Szczytnem. Dokumentował też życie lokalnej społeczności, w tym śluby. Zmarł w 1953 r.
Innym działającym w Szczytnie w okresie międzywojennym fotografem był Marquardt. Robił zdjęcia cywilom, ale nawet w tym zakresie był zdecydowanie mniej popularny od Sperbera.
Z DUCHEM CZASU
W latach trzydziestych i czterdziestych do robienia zdjęć niepotrzebny był już fotograf. Technika pozwalała wykonywać je samemu. W tym okresie pojawiły się w Szczytnie zakłady, w których można było wywołać własnoręcznie wykonane fotografie. Zajmował się tym Heinz Hermenau, prowądzacy pod adresem Adolf-Hitler-Platz (ulica Odrodzenia) Kronem-Drogerie.
Zdjęcia kartonikowe ze Szczytna, w związku ze stacjonującą tu niewielką liczbą wojska, należą do rzadkich. Przedstawiano na nich portrety pojedynczych osób, rzadziej były to portrety zbiorowe. Jednak prawdziwymi unikatami są zdjęcia kartonikowe, wykonane poza studiem fotograficznym. Znam tylko dwie takie, niestety niesygnowane, fotografie. Jedna przedstawia przykryte dachem ruiny szczycieńskiego zamku, a druga - uczniów szkoły miejskiej sfotografowanych w 1900 r.
Większość fotografów była również wydawcami pocztówek, chociaż nie było to ich główne zajęcie.
Można powiedzieć, że lokalną historię fotografii piszą kolekcjonerzy, którzy cały czas wyszukują i nabywają związane z nią przedmioty. W związku z tym kolejne lata na pewno pozwolą nam poszerzyć wiedzę na temat najstarszego okresu historii szczycieńskiej fotografii.
Witold Olbryś{/akeebasubs}
