Zdaniem radnego Rafała Kiersikowskiego, stan nawierzchni miejskich boisk „orlik” jest zły, co utrudnia korzystanie z nich. Dlatego namawia burmistrza do udziału w programie, który umożliwia pozyskanie środków na modernizację obiektów sportowych. Włodarz uważa jednak, że stan techniczny boisk nie budzi zastrzeżeń.

Orliki do poprawy czy nie?
Szczycieńskie „orliki” mają już po kilkanaście lat

Szczycieńskie „orliki” mają już po kilkanaście lat. Dlatego, zdaniem radnego Rafała Kiersikowskiego, wymagają modernizacji, bo stan ich nawierzchni jest zły, co utrudnia korzystanie z obiektów cieszących się popularnością wśród dzieci i młodzieży. Pod koniec kwietnia radny wystąpił w tej sprawie z interpelacją do burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Zwraca się w niej z prośbą o złożenie wniosku o dofinansowanie w ramach programu modernizacji kompleksów sportowych „Moje boisko – Orlik 2012”. Samorządy mogą dzięki niemu uzyskać wsparcie od 33% do 80% kosztów inwestycji, a minimalna kwota do pozyskania to 50 tys. złotych.

Burmistrz Mańkowski nie podziela opinii radnego. Według niego „orlik” na ul. Klenczona, który budzi najwięcej zastrzeżeń, jest w dobrym stanie. - Boisko co roku jest czyszczone i konserwowane oraz uzupełniane granulatem, ponadto na bieżąco naprawiane są ubytki nawierzchni – odpowiada Kiersikowskiemu. Nie wyklucza jednak, że miasto rozważy udział w programie modernizacji obiektów sportowych.

(ew){/akeebasubs}