Orlen Reklama Top

Advertisement

Sąd Okręgowy w Olsztynie zbada, czy w Domu Pomocy Społecznej w Szczytnie dochodziło do mobbingu. Pozew w tej sprawie skierowała jedna z pracownic. Kobieta oskarża też starostę Jarosława Matłacha o to, że wywierał na nią naciski, aby zrezygnowała z powołania komisji antymobbingowej.

Piekło w Domu Pomocy
Przewodnicząca działającego w domu pomocy związku zawodowego Katarzyna Baranowska (z lewej), jej zastępczyni Beata Karczmarska (z prawej) i Magdalena Ruszczyk twierdzą, że miały już dość zamiatania przez dyrekcję i starostwo trudnych spraw pod dywan

MIELI DOŚĆ ZAMIATANIA POD DYWAN

W Domu Pomocy Społecznej w Szczytnie od dłuższego czasu panuje zła atmosfera. Placówkę trawi ostry konflikt między kierownictwem działających tu związków zawodowych, dyrekcją oraz częścią broniącej ją załogi. Jeszcze do niedawna informacje o sytuacji w domu pomocy udawało się trzymać za zamkniętymi drzwiami i nie docierały one do opinii publicznej. Wszystko zmieniło się po tym, jak pod koniec lipca telewizja publiczna wyemitowała materiał o DPS-ie. Wynikało z niego, że mieszkańcy nagminnie nadużywają alkoholu, a kierownictwo placówki tę sytuację toleruje. Dowodem na to miało być zdjęcie pozostawionych przez pensjonariuszy butelek po mocnych trunkach. Widzowie dowiedzieli się również, że w domu pomocy nie są przestrzegane zasady higieny, o czym świadczyło pojawienie się karaluchów. Padło także oskarżenie o to, że dwa lata temu doszło tu do masowego zatrucia, w wyniku którego zmarła jedna z mieszkanek. Z materiału wynikało też, że w placówce stosowany jest mobbing.

- Żyjemy w atmosferze zastraszania przez związki – mówią pracownicy, którzy podpisali się pod oświadczeniem w obronie dobrego imienia DPS-u

Za sprowadzeniem ekipy TVP stoi kierownictwo działających w placówce związków zawodowych. – To był nasz krzyk rozpaczy. Wcześniej wielokrotnie interweniowaliśmy zarówno u pani dyrektor, jak i starosty, informując ich o zgłaszanych nam przez pracowników nieprawidłowościach, ale nie doczekaliśmy się z ich strony właściwej reakcji. Wszystko było zamiatane pod dywan – mówi Katarzyna Baranowska, przewodnicząca Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników DPS w Szczytnie.

BRONIĄ DOBREGO IMIENIA

Emisja programu wywołała burzę.

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.