Członkowie Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Lanca 7 będą musieli przez kolejne miesiące patrzeć na niszczejący w pobliżu ich bloku plac zabaw. W piśmie dotyczącym uchwały Rady Miejskiej w sprawie komunalizacji tego gruntu starostwo stwierdza, że w przyjętym kształcie zostanie ona uchylona przez wojewodę.

Plac zabaw jeszcze postraszy
Członkowie Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Lanca 7 na przejęcie placu zabaw muszą jeszcze poczekać

Temat niszczejącego placu zabaw na ul. Lanca zaczyna już przypominać tasiemcowy serial. Niestety, jego końca nie widać. Członkowie tamtejszej wspólnoty mieszkaniowej od lat zabiegają o przejęcie gruntu po to, by należycie go zagospodarować. Pomoc w tym, jeszcze w kampanii wyborczej, obiecywał im burmistrz Krzysztof Mańkowski. Zapewniał, że sprawa jest do załatwienia w trzy miesiące. Z szumnych zapowiedzi nic jednak nie wyszło. W sierpniu radni podjęli uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na nieodpłatne nabycie terenu w drodze komunalizacji, mając jednak świadomość, że najprawdopodobniej zostanie ona uchylona przez wojewodę. Potwierdziło to starostwo w piśmie, które trafiło do Urzędu Miejskiego.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Starosta pisze, że wojewoda nie przekształci tego gruntu. Należałoby tę uchwałę sformułować w inny sposób – przyznaje naczelnik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska Lilianna Majewska – Farjan. Chodzi o uzasadnienie uchwały, w którym napisano, że teren służyłby celom rekreacyjnym. Tymczasem powinien on być wykorzystany na zadania samorządu. Według urzędników starostwa, sprawa jest prosta, bo teren ten w ewidencji figuruje jako droga i spełnia ten wymóg. - Wystarczyłoby napisać to we wniosku o komunalizację i tyle – przekonuje naczelnik Wydziału Geodezji, Katastru i Gospodarki Nieruchomościami w Starostwie Powiatowym Artur Horodyski.

Naczelnik Majewska – Farjan tej argumentacji nie podziela. Tłumaczy, że teren ten wcale nie jest drogą, a jedynie figuruje pod nazwą „dr”, która w tym przypadku jest tylko i wyłącznie sformułowaniem geodezyjnym. Przypomina, że podział gruntu nastąpił w 1975 r. na mocy ówczesnego ogólnego planu zagospodarowania przestrzennego miasta obowiązującego do 1993 r. Na jego podstawie od ul. Piłsudskiego do Lemańskiej miała przebiegać obwodnica. Stąd też takie a nie inne oznaczenie gruntu. Z planów budowy obwodnicy nic nie wyszło, ale dokonane wówczas podziały pozostały.

Naczelnik zapowiada, że w sprawie dalszego omówienia tematu placu zabaw na ul. Lanca, odbędzie się spotkanie ze starostą. Szanse na to, że problem zostanie rozwiązany jeszcze w tym roku, są bliskie zera.

(ew){/akeebasubs}