POCZĄTKI MUZEUM

W 1925 r. w Szczytnie powstało muzeum. Udało się je utworzyć dzięki nauczycielowi szczycieńskiego gimnazjum Hansowi Tisce, który został jego pierwszym kierownikiem oraz wsparciu władz miejskich i powiatowych w osobie burmistrza Ernsta Meya i starosty Victora von Posera.

Prehistoryczne groby pod zamkiem
Dziedziniec szczycieńskiego zamku. Koniec lat 20.

Na lokalizację Heimatmuseum wybrano zachodnie skrzydło zamku. Początki muzeum były bardzo skromne, ale szybko dzięki pracy Tiski, polegającej na intensywnych poszukiwaniach terenowych, zbiory powiększyły się do tego stopnia, że w zamkowych pomieszczeniach zaczęło brakować dla nich miejsca. W szczycieńskim muzeum gromadzono głównie zbiory etnograficzne. Jednak dzięki Tisce znalazły się w nim też stosunkowo duże, jak na prowincjonalne muzeum, zbiory archeologiczne. Zbiory w sporej mierze przetrwały II wojnę światową i stanowią część ekspozycji, którą możemy dzisiaj oglądać. Nie wszystko jednak przetrwało i nie są temu winne zniszczenia wojenne, ale o wiele późniejsze zaniedbania.

 GROBOWCE Z EPOKI KAMIENIA

 Jednocześnie z otwarciem muzeum przed wejściem na jego teren zrekonstruowano prehistoryczny, kamienny grobowiec skrzynkowy, odkryty w okolicy majątku Agustowo. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}W późniejszym okresie zrekonstruowano jeszcze trzy grobowce, między innymi z: Starych Kiejkut i Roman. Do tej pory na terenie powiatu odkryto 11 takich grobów. Wszystkie przebadał Hans Tiska. Były to groby pochodzące z młodszej epoki kamienia należące do kultury amfor kulistych, która występowała na naszym obszarze ponad 4 tysiące lat temu. Zmarłych w takich grobach chowano w dużych, zagłębionych w ziemiach i zbudowanych z kamieni polnych, skrzynkach. Zazwyczaj zmarłych składano do grobu w pozycji skurczonej na lewym boku i z głową skierowaną na wschód. Zmarłych wyposażano w naczynia gliniane z jedzeniem, narzędzia oraz ozdoby.

Groby skrzynkowe przed wejściem do muzeum. Zdjęcie ze zbiorów M. Rawskiego

Jeden z tych grobów skrzynkowych odkrył w 1928 r. w trakcie orki na swoim polu pod Romanami (od strony Zielonki) Gustav Ratty. Grób został odkopany przez nauczyciela Dorkę i uczniów miejscowej szkoły. Następnie znalezisko zgłoszono społecznemu opiekunowi zabytków, amatorskiemu archeologowi i kierownikowi Heimatmuseum w Szczytnie Hansowi Tisce. W grobie znaleziono 8 całych naczyń i resztki jeszcze jednego oraz „noże” krzemienne. Znalezisko wywołało lokalną sensację. Miejsce odwiedzali uczniowie z okolicznych szkół, przyjeżdżały je również zobaczyć pojedyncze osoby. Grób został odtworzony na dziedzińcu zamkowym w Szczytnie, urny natomiast trafiły do muzeum w Królewcu.

ZAPOMNIANE GŁAZY

Groby skrzynkowe przed wejściem do muzeum. Na pierwszym planie grób ze Starych Kiejkut. Zdjęcie ze zbiorów M. Rawskiego

Groby stały jeszcze w latach siedemdziesiątych. W 1978 r. w trakcie remontu szczycieńskiego zamku skrzyniowe obudowy dwóch grobowców zostały zniszczone. Jeden z głazów został nawet wywieziony. Na wniosek archeolog Włodzimiery Odojowej planowano, by pozostale głazy zabezpieczyć i przenieść do Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie. Jednak Konserwator Zabytków zdecydował, że głazy należy przenieść do skansenu w Olsztynku, gdzie już znajdowały się rekonstrukcje innych obiektów archeologicznych.

Do przeniesienia głazów z prehistorycznych grobów nie doszło. Zostały one złożone pod murami zamku od strony ratusza i zapomniane. W 2005 r. pisał o nich jeszcze w „Kurku Mazurskim” Zbigniew Janczewski.

Może na podstawie zachowanych fotografii warto byłoby je zrekonstruować, by dalej świadczyły o najdawniejszych dziejach naszego powiatu. Tylko czy to jest jeszcze możliwe?

Witold Olbryś{/akeebasubs}