Niedawne wycinki drzew, zwłaszcza usunięcie liczącej 73 okazy alei lipowej przy ul. Broniewskiego, budzą zdziwienie wśród radnych klubu „Wszystko dla Szczytna” i PSL. W związku z tym domagają się oni od burmistrza wyjaśnień. Chcą wiedzieć m.in., dlaczego wycinki dokonano jeszcze przed rozstrzygnięciem przetargu na wyłonienie wykonawcy przebudowy ulicy i jaki był jej koszt.

Radni pytają o wycinki
Na nową aleję lipową przy ul. Broniewskiego trzeba będzie poczekać 50 lat

Do początku marca, o czym pisaliśmy dwa tygodnie temu, z przestrzeni miejskiej zniknęło ponad 100 drzew. Część, w tym te rosnące w parku przy ul. Skłodowskiej – Curie, poszły pod topór ze względu na zły stan fitosanitarny. Z kolei na ul. Broniewskiego usunięto lipową aleję, którą tworzyły 73 okazy. Miejscy urzędnicy tłumaczyli to przygotowaniami do planowanej w tym roku przebudowy tej ulicy. Skala wycinek bulwersuje nie tylko zwykłych mieszkańców, ale i radnych.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Klub „Wszystko dla Szczytna” i PSL domaga się od burmistrza wyjaśnień w tej sprawie. Występująca w jego imieniu radna Aleksandra Kobus – Drężek, zauważa, że działania miasta stoją w sprzeczności z przyjętą właśnie strategią rozwoju Szczytna na lata 2021 – 2030. - Chcemy być miastem zielonym i zdrowym, dlatego zdziwienie i sprzeciw budzi skala wycinek drzew przeprowadzonych w ostatnim czasie, w tym likwidacja alei lipowej na ul. Broniewskiego – mówi radna. Jej klub chce wiedzieć m.in. na czyj wniosek została wydana decyzja administracyjna o wycince, kto wydał decyzję o wycince lip na ul. Broniewskiego, ile kosztowała i kto pokrył te koszty. Radnych intryguje również to, czy usunięcie drzew zostało ujęte w projekcie modernizacji ulicy oraz dlaczego dokonano tego jeszcze przed rozstrzygnięciem przetargu na wyłonienie wykonawcy inwestycji. - Każde drzewo to filtr powietrza i fabryka tlenu. Dlatego decyzje o wycince powinny być wydawane z rozwagą i zastanowieniem – przekonuje Aleksandra Kobus – Drężek, zauważając, że na nową aleję lipową przy ul. Broniewskiego przyjdzie nam czekać 50 lat.

Podczas piątkowej sesji burmistrz nie odpowiedział na pytania radnych.

(ew){/akeebasubs}