Szczycieński ultramaratończyk Rafał Kot znów najlepszy. Tym razem zwyciężył w drugiej edycji „Warneland Ultramaraton Warmiński”, pokonując 52 rywali. Na przebiegnięcie 103 km potrzebował niewiele ponad 9 godzin, bijąc poprzedni rekord trasy o 23 minuty.

Rafał Kot znów najlepszy
Rafał Kot (z lewej) jako pierwszy minął linię mety. Zaraz potem cieszył się z sukcesu z zawodnikiem, który zajął drugie miejsce Damianem Falandyszem

Na starcie do biegu o północy z piątku na sobotę (10-11 maja) stanęło 53 zawodników. - Trasa była przepiękna, prowadziła głównie przez warmińskie lasy, w tym starodrzewy, mijaliśmy jeziora, a wokół nich gromadzące się kormorany, bociany i żurawie –  relacjonuje biegacz. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}- Z drugiej strony trasa była niełatwa, w większości składała się z małych podbiegów i zbiegów. Czemu zawdzięcza sukces? - Zdecydował spokój, biegłem swoim równym tempem. Kilku chłopaków na 50. kilometrze mocno wyrwało do przodu, co się później na nich zemściło. Na 80. kilometrze spokojnie wyszedłem na prowadzenie, którego nie oddałem już do końca.

Czas, który osiągnął – 9 godzin 1 minuta i 5 sekund jest aż o 23 minuty lepszy od dotychczasowego rekordu liczącej 103 km trasy.

W kategorii kobiet zwyciężyła mistrzyni świata w biegu 24-godzinnym Patrycja Bereznowska, która podobnie jak Rafał Kot wygrała niedawny Ultramaraton Podkarpacki.

(o){/akeebasubs}