Mieszkańcy Marksewa od tygodnia mają reglamentowane dostawy wody do swoich domostw. Taką decyzję podjął prezes spółki ZGK Dźwierzuty, administrującej siecią wodociągową. - Na tę chwilę, to jedyne racjonalne rozwiązanie służące zapewnieniu dostaw wody mieszkańcom i zwierzętom z miejscowości dotkniętych suszą – tłumaczy prezes Arkadiusz Brzozowski.

Marksewo z ograniczonym dostępem do wody
Mimo przeprowadzonej niedawno, kosztem ponad 1 miliona złotych, modernizacji stacji w Orzynach, ciśnienie dostarczanej z niej wody wciąż jest słabe. Stąd prezes Arkadiusz Brzozowski zdecydował się na podjęcie radykalnej decyzji

Tego można się było spodziewać. Coraz częstsze zakłócenia w dostawie wody do miejscowości zasilanych ze stacji w Orzynach skłoniły władze spółki ZGK Dźwierzuty do zdecydowanych działań. - W związku z tym, że mieszkańcom Jeleniowa, Miętkich, Rańska czy Orzyn brakuje wody w weekendy, zmuszeni jesteśmy przykręcić wodę dostarczaną do Marksewa – mówi prezes ZGK Arkadiusz Brzozowski.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  W okresie wakacyjnym od godz. 18:00 będzie zmniejszone ciśnienie wody, a w godzinach 22:00 – 5:00 nastąpi przerwa w dostawie wody do miejscowości Marksewo – napisał w opublikowanym 15 lipca komunikacie. Dlaczego wybór padł na położone w gminie Szczytno Marksewo? - Bo ono jest dobrze zasilane, drożność rur jest tam lepsza. Ich średnice mają 150 mm, podczas gdy nasze tylko 60 mm – tłumaczy prezes. Zdaje sobie sprawę, że jest to niekorzystne dla Marksewa, ale na tę chwilę, jak podkreśla, to jedyne racjonalne rozwiązanie służące zapewnieniu dostaw wody mieszkańcom i zwierzętom z miejscowości dotkniętych suszą. Jego decyzja, czego się można było spodziewać, niezbyt przychylnie została przyjęta przez turystów mających swoje domki w Marksewie. - Z ich strony były próby zastraszenia naszych pracowników – przyznaje. Podenerwowania nie kryją też stali mieszkańcy. - Najpierw namawiano ich, żeby likwidowali studnie i podłączali się do wodociągów, a teraz może zabraknąć im wody. Mamy problem – mówi sołtys Marksewa Halina Gołąb. Mieszkańcy, jak słyszymy, oczekują od gminy podjęcia działań, które umożliwią dostarczanie wody do ich domostw bez zakłóceń. Na razie jeszcze z kranów ona płynie, ale tylko w dzień. Po 22.00 już nie, a przecież ludzie w tym czasie korzystają z toalety.

Co na to wójt? - Nie spodziewałem się takiej decyzji, trochę mnie zaskoczyła – komentuje kroki podjęte przez władze Dźwierzut Sławomir Wojciechowski. Zapewnia, że jego gmina przystąpiła już do opracowania dokumentacji na przyłączenie Marksewa do sieci w Starych Kiejkutach. Na to jednak potrzeba będzie czasu, bo to zadanie jest trudne, ze względu na przejścia przez drogę krajową i grunty należące do Lasów Państwowych. Zdaniem wójta sytuacja nie jest dramatyczna. - Jeśli tylko w nocy mieszkańcom Marksewa brakuje wody, mogą ją sobie na ten czas wcześniej zabezpieczyć - mówi włodarz gminy Szczytno, dodając, że problem w okresie lata dotyczy wielu innych rejonów w Polsce.

DZIAŁANIA PRZYNIOSŁY SKUTEK

- Po tygodniu od wprowadzenia reglamentowanych dostaw wody do Marksewa sytuacja w naszych miejscowościach zasilanych ze stacji w Orzynach poprawiła się – informuje prezes Arkadiusz Brzozowski. W miniony weekend nigdzie już nie trzeba było podstawiać beczkowozu. Na wyciąganie jednoznacznych wniosków, jak zastrzega, jest jednak za wcześnie.

(o){/akeebasubs}