Mieszkańcy Marksewa od tygodnia mają reglamentowane dostawy wody do swoich domostw. Taką decyzję podjął prezes spółki ZGK Dźwierzuty, administrującej siecią wodociągową. - Na tę chwilę, to jedyne racjonalne rozwiązanie służące zapewnieniu dostaw wody mieszkańcom i zwierzętom z miejscowości dotkniętych suszą – tłumaczy prezes Arkadiusz Brzozowski.
Tego można się było spodziewać. Coraz częstsze zakłócenia w dostawie wody do miejscowości zasilanych ze stacji w Orzynach skłoniły władze spółki ZGK Dźwierzuty do zdecydowanych działań. - W związku z tym, że mieszkańcom Jeleniowa, Miętkich, Rańska czy Orzyn brakuje wody w weekendy, zmuszeni jesteśmy przykręcić wodę dostarczaną do Marksewa – mówi prezes ZGK Arkadiusz Brzozowski.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Co na to wójt? - Nie spodziewałem się takiej decyzji, trochę mnie zaskoczyła – komentuje kroki podjęte przez władze Dźwierzut Sławomir Wojciechowski. Zapewnia, że jego gmina przystąpiła już do opracowania dokumentacji na przyłączenie Marksewa do sieci w Starych Kiejkutach. Na to jednak potrzeba będzie czasu, bo to zadanie jest trudne, ze względu na przejścia przez drogę krajową i grunty należące do Lasów Państwowych. Zdaniem wójta sytuacja nie jest dramatyczna. - Jeśli tylko w nocy mieszkańcom Marksewa brakuje wody, mogą ją sobie na ten czas wcześniej zabezpieczyć - mówi włodarz gminy Szczytno, dodając, że problem w okresie lata dotyczy wielu innych rejonów w Polsce.
DZIAŁANIA PRZYNIOSŁY SKUTEK
- Po tygodniu od wprowadzenia reglamentowanych dostaw wody do Marksewa sytuacja w naszych miejscowościach zasilanych ze stacji w Orzynach poprawiła się – informuje prezes Arkadiusz Brzozowski. W miniony weekend nigdzie już nie trzeba było podstawiać beczkowozu. Na wyciąganie jednoznacznych wniosków, jak zastrzega, jest jednak za wcześnie.
(o){/akeebasubs}
