Na terenie prywatnych oraz należących do KOWR-u działek w obrębie Małszewa od kilku lat zalegają sterty podrzuconych przez nieznanych sprawców odpadów samochodowych – drzwi, podsufitki, deski rozdzielcze, podwozia oraz kanistry po płynach eksploatacyjnych. Wszystko to w obszarze chronionym Natura 2000. W ubiegłym roku gmina Jedwabno wezwała dzierżawców i właścicieli działek do ich uprzątnięcia, ale jedyną instytucją, która się do tego zastosowała, były Lasy Państwowe.

Mafie samochodowe zaśmiecają nasze pola i łąki
Na działkach w obrębie Małszewa podrzucone odpady zalegają już od kilku lat. Wezwania gminy do ich usunięcia na razie pozostają bez echa

ODPADY W PRZYRODNICZYM RAJU

W ubiegłym tygodniu otrzymaliśmy sygnał od mieszkańca gminy Jedwabno o zalegających w obrębie Małszewa niebezpiecznych dla środowiska odpadach. Nasz rozmówca wskazał nam trzy lokalizacje, gdzie znajdowały się elementy pochodzące najprawdopodobniej z kradzieży samochodów. Były to m.in. drzwi, podsufitki, podwozia, deski rozdzielcze oraz, co najbardziej niepokoi, kanistry po płynach eksploatacyjnych. Wszystkie one zostały tu podrzucone. Niektóre dzikie wysypiska zdążyły porosnąć bujną roślinnością i wtopić się w otoczenie. Inne wciąż są dobrze widoczne.

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.