Na plaży miejskiej nie ma już statku pirackiego, będącego elementem placu zabaw dla najmłodszych. Burmistrz tłumaczy, że powodem jego demontażu był zły stan techniczny urządzenia.

Statek nie wróci na plażę
Statek stał na plaży miejskiej od 2010 r.

Statek piracki służący dzieciom do zabawy stanął na plaży miejskiej wiosną 2010 r. Blisko 17-metrowa atrakcja była wykonana z sosny skandynawskiej. Na pokładzie znajdowały się m.in. zjeżdżalnie, tablice rysunkowe, tunele oraz ściana wspinaczkowa. Ówczesna burmistrz Szczytna Danuta Górska tłumaczyła w rozmowie z „Kurkiem”, że chodziło o to, aby nie był to zwykły plac zabaw, ale także element dekoracyjny. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Statek stanowił nieodłączny element plaży przez kilkanaście lat. Wiosną jednak zniknął, co wywołało wśród mieszkańców falę spekulacji. Pojawiły się informacje, że głównym powodem zdemontowania obiektu była potrzeba powiększenia plaży. Okazuje się jednak, że nie to stało się decydującym czynnikiem. Jak tłumaczy burmistrz Krzysztof Mańkowski, statek został zdemontowany po uprzednim przeglądzie technicznym, który wykazał liczne uszkodzenia konstrukcji – słupków, belek oraz podłogi. Wszystko to zagrażało bezpieczeństwu użytkowników. Z wyjaśnień włodarza udzielonych w odpowiedzi na interpelację radnego Pawła Krassowskiego wynika, że nowego statku na plaży już nie będzie. Burmistrz przypomina, że w jej pobliżu znajduje się inny plac z atrakcjami dla dzieci znajdujący się na ul. Pasymskiej.

(ew){/akeebasubs}