10 lat pozbawienia wolności grozi przewodniczącemu Rady Gminy w Rozogach. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przedstawiła Krzysztofowi Trzcińskiemu dwa zarzuty związane z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Radni gminni są zaskoczeni. O tym, że przewodniczący ma prokuratorskie zarzuty dowiadują się od „Kurka”.
Krzysztof Trzciński kieruje Radą Gminy Rozogi od dwóch lat i wszystko wskazuje na to, że nie dotrwa na tej funkcji do końca kadencji. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przedstawiła mu dwa zarzuty związane z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Będąc właścicielem firmy ochroniarskiej, w okresach: od października 2012 r. do listopada 2015 r., od lutego 2016 r. do sierpnia 2016 r., od października 2016 r. do listopada 2017 r. miał przedłożyć nierzetelne wnioski o wypłatę dofinansowania do wynagrodzeń zatrudnionych pracowników niepełnosprawnych. Deklarował w nich poniesienie kosztów płacy w ustawowych terminach, podczas gdy nie uiszczał składek na ubezpieczenie społeczne w części obciążającej ubezpieczonych niepełnosprawnych pracowników za w/w okresy. W efekcie tego miał doprowadzić Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w Warszawie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie 387.489,58 zł, wynikającej z sumy wypłaconych środków pieniężnych z tytułu nienależnie przyznanego dofinansowania.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Drugi zarzut dotyczy próby doprowadzenia PFRON do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 41.539,85 zł, wynikającej z sumy wnioskowanych środków pieniężnych za okres od grudnia 2017 r. do maja 2018 r. Zamierzonego celu, jak dowodzi prokuratura, nie osiągnął z uwagi na negatywną weryfikację wniosków przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w Warszawie.
Wobec podejrzanego prokurator zastosował poręczenie majątkowe w kwocie 10.000 zł, dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Wydał też postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym obejmujące w całości wyłudzoną kwotę. Krzysztofowi Trzcińskiemu grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
ZASKOCZENI RADNI
Chociaż od postawienia zarzutów przewodniczącemu rady minął już blisko miesiąc, jego koledzy z rady dowiadują się o tym od „Kurka”. - Na jutro (wtorek 11 sierpnia) zwołam posiedzenie klubu – mówi zupełnie zaskoczony Maciej Sypiański, szef „Wspólnoty Samorządowej”, wspierającej wójta, z której rekomendacji Trzciński został przewodniczącym. - Poprosimy go o wyjaśnienia i zastanowimy się co w tej nieprzyjemnej dla nas wszystkich sytuacji należałoby zrobić.
Wójt Zbigniew Kudrzycki też jest zaskoczony. Przypomina sobie, że przeciwko przewodniczącemu toczyło się kilka lat temu postępowanie sądowe, które dotyczyło spraw pracowniczych. - Przed wyborem na przewodniczącego pytałem go, czy nie ma czegoś, co mogłoby negatywnie rzutować na pełnienie przez niego tej funkcji. Usłyszałem, że nie – relacjonuje wójt. Według Kudrzyckiego, w tej sytuacji, w grę wchodzą dwa rozwiązania – złożenie rezygnacji przez samego przewodniczącego lub odwołanie go przez radnych. - Do czasu rozpatrzenia tych poważnych zarzutów przez sąd lepiej, żeby obecny przewodniczący nie pełnił dalej tej funkcji. Reprezentuje on bowiem nie tylko wszystkich radnych, ale także całą gminę - zauważa wójt.
Krzysztof Trzciński zapytany przez „Kurka” nie chciał komentować swojej sytuacji. Wyraził natomiast zgodę na publikację swoich danych osobowych i wizerunku.
Andrzej Olszewski
Z ostatniej chwili.
We wtorek rano Krzysztof Trzciński poinformował nas, że złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego Rady Gminy. Jako powód podał „przyczyny osobiste”.{/akeebasubs}
