W czasach nazistowskich w Złotych Górach przybyło demonów, których ofiarą padł między innymi wspomniany już nadleśniczy Rahm z Zimnej Wody. Owe demony nie pilnowały jednak baśniowego skarbu Złotych Gór, lecz urządzały polowania, będące odpoczynkiem od ich codziennego zajęcia – polowań na ludzi.
Na podstawie tych mrocznych opowieści z czasów II wojny światowej znany niemiecki reżyser Völker Schlöndorff nakręcił w 1996 roku uznawany za kino dla koneserów film „Der Unhold” („Diabeł”). Inspiracją dla jego powstania była powieść Francuza Michela Tourniera pod tytułem „Le Roi des Aulnes”, czyli „Król Olch” i pod takim tytułem film ten był wyświetlany w Polsce. Powieść ta nawiązuje do ballady Goethego „Król Olch”. Książka Tourniera stanowi największą zagadkę w tej całej sprawie – skąd ów Francuz znał tajemnicze wydarzenia na Mazurach? Główną rolę w filmie gra John Malkovich, hollywoodzka gwiazda (długo by tu wymieniać filmy, w których grał; aktor ten specjalizuje się w rolach czarnych charakterów i psychopatów) i jednocześnie postać kultowa, czego wyrazem może być inny dość głośny film „Być jak John Malkovich”.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Fabuła „Króla Olch” opowiada historię pewnego Francuza, nazwiskiem Abel Tiffauges, który jako jeniec wojenny trafia do Prus Wschodnich. Przebywa przy elitarnej szkole Hitlerjugend w miejscowości Kaltenborn. Zajmuje się wyłapywaniem wiejskich dzieci i dostarczaniem ich jako nowych adeptów do wspomnianej szkoły. Nie robi tego z pobudek ideologicznych, lecz z obłąkanej, ale autentycznej, miłości do dzieci i chęci zapewnienia im życia we „wspólnocie” – swoiście przez niego rozumianej baśniowej krainie dzieci. Ten dość mroczny film zawiera jeszcze jeden ciekawy wątek. Wędrując po wschodniopruskich lasach, porywacz dzieci trafia na samotny domek myśliwski, w środku nadzwyczaj bogato wyposażony. Nakrywa go tam wysoki oficer niemiecki, który okazuje się być kimś w rodzaju zarządcy. Nieco później przeznaczenie zagadkowego domku myśliwskiego się wyjaśnia – na polowania przyjeżdża tutaj Hermann Göring.
„Król Olch”, mimo swej tajemniczej aury, nie jest całkowicie oderwany od faktów. Faktycznie Göring często polował w Prusach Wschodnich i miał nawet swój specjalny rewir łowiecki w Puszczy Rominckiej. Szkołę Hitlerjugend w Kaltenborn gra w filmie Schlöndorffa zamek krzyżacki w Malborku. I faktycznie, w czasie II wojny światowej na tymże zamku znajdowała się elitarna szkoła Hitlerjugend. Była to w nomenklaturze hitlerowskiej tak zwana „Ordensburger Schule” (dosłownie „Szkoła Zamku Zakonnego”). Szkół takich łącznie w III Rzeszy było cztery. Przeznaczone były dla starszej młodzieży. Miały one za zadanie wyszkolić kadrę kierowniczą NSDAP i Hitlerjugend. Nawiązywały do tradycji Zakonu Krzyżackiego. Obok Ordensburga, szkoły dla starszych roczników Hitlerjugend, w Malborku istniał specjalny ośrodek szkolny dla młodszych roczników. Jego uczniowie składali uroczystą przysięgę 20 kwietnia – w dniu urodzin Hitlera. Czerpanie przez Ordensburgi z tradycji Zakonu, jego mitologizacja, jak też programy szkolenia, wpajające „cechy zakonne”, sprawiały, iż taką szkołę można było określić „dziecięcym” czy też „młodzieżowym” zakonem. Formuła zakonna świetnie odpowiadała celom wychowawczym państwa hitlerowskiego. W „Królu Olch” Ordensburg Marienburg nazwano Ordensburg Kaltenborn. I na mapie przedwojennych Prus Wschodnich rzeczywiście można odnaleźć miejscowość Kaltenborn. W dniu 23 lipca 1893 roku nazwę Zimnej Wody położonej w lasach jedwabieńskich zmieniono właśnie na Kaltenborn. Kilka miesięcy później, 14 listopada 1893 roku, położone tutaj Nadleśnictwo Zimna Woda także przemianowano na Kaltenborn. Cóż jednak miałoby łączyć niewielką mazurską wieś z malborskim zamkiem i szkołą Hitlerjugend, i to tak, aby nadać im jej nazwę?
Sławomir Ambroziak
Cdn.
Od Redakcji: Niniejszy fragment tekstu pochodzi z publikacji Sławomira Ambroziaka pod tytułem „Tajemnice Złotych Gór”, która ukazała się w „Roczniku Mazurskim 2019”.{/akeebasubs}
