Biskupiec, Braniewo i Węgorzewo to miasta, w których powstały lub wkrótce powstaną nowe stadiony lekkoatletyczne niemal bliźniaczo podobne do nowo oddanego do użytku obiektu w Szczytnie. Od szczycieńskiego różni je jednak to, że są tańsze i wybudowano je przy znacznym udziale pozyskanych przez samorządy środków zewnętrznych. W przypadku Szczytna dofinansowanie było mizerne, a na realizację inwestycji miasto zaciągnęło wysoki kredyt.
ZAMIAST POZYSKAĆ ŚRODKI, WZIĘLI KREDYT
Od blisko miesiąca Szczytno może się pochwalić zmodernizowanym stadionem lekkoatletycznym, który ma służyć głównie młodzieży oraz uczniom miejscowym szkół. Jak już pisaliśmy, inwestycja pochłonęła 16,5 mln zł, z czego zaledwie 2,5 mln zł stanowiło dofinansowanie z ministerstwa sportu. Na realizację zadania miasto zaciągnęło pokaźny, bo blisko 10-milionowy kredyt. To oznacza, że modernizacja stadionu jeszcze długo będzie się odbijać czkawką i hamować inwestycyjne możliwości miejskiego samorządu.
JAK TO ZROBILI W BRANIEWIE ...
Szczytno nie było jedyną miejscowością w regionie, w której w ostatnim czasie powstały tego typu obiekty sportowe. Stadiony doczekały się modernizacji lub przebudowy także w Braniewie i Biskupcu. Niebawem inwestycja taka zostanie zrealizowana także w Węgorzewie. Zakres prac jest zbliżony do tego, który został wykonany w Szczytnie. W Braniewie zmodernizowany stadion powstał w miejscu dawnego boiska miejscowego klubu Zatoka. Nowy obiekt ma charakter wielofunkcyjny, boisko o nawierzchni z trawą naturalną o wymiarach 100x62 m, bieżnię tartanową o długości 400 m, do biegów sprinterskich na prostej 100 i 110 m jest ona sześciotorowa. Ponadto wybudowano skocznie, rzutnie, sztuczne oświetlenie oraz nowe boisko wielofunkcyjne, które zastąpiło orlika. Trybuna, w przeciwieństwie do Szczytna, jest bardziej zadaszona i liczy 550 miejsc. Szczycieński obiekt ma co prawda nieco więcej, bo 585 miejsc, ale z tego tylko 84 znajdują się pod zadaszeniem. O tym, że w przypadku niepogody jest to mało komfortowe dla kibiców, mogli się przekonać ci, którzy uczestniczyli w otwarciu obiektu, kiedy to padał deszcz. Wówczas tylko nieliczni szczęśliwcy mieli możliwość, aby skryć się pod dachem.
Stadion w Braniewie został oddany do użytku pod koniec czerwca tego roku. Jego koszt wyniósł 10,3 mln zł, z czego dofinansowanie z Polskiego Ładu to 5 mln zł, a środki z ministerstwa sportu – 2,5 mln złotych. Wkład miasta to zaledwie 2,8 mln złotych.
… W BISKUPCU
Przed rokiem oddano do użytku przebudowany i zmodernizowany stadion w Biskupcu.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
I WĘGORZEWIE
Do budowy wraz z przebudową stadionu lekkoatletycznego przymierza się Węgorzewo. Właśnie rozstrzygnięto przetarg na to zadanie, które ma być zrealizowane do końca przyszłego roku. W tym przypadku koszt to 10,3 mln złotych. Jak informuje skarbnik Węgorzewa Agnieszka Burak, aż 9 mln zł stanowi w tym dofinansowanie z Polskiego Ładu. Na wieść, że Szczytno na modernizację swojego stadionu pozyskało tylko 2,5 mln zł i zaciągnęło gigantyczny kredyt, nie kryje zdziwienia. - 10 mln zł kredytu to my zaciągnęliśmy nie na jedną, tylko prawie wszystkie nasze inwestycje – mówi skarbnik, nie mogąc uwierzyć w przedstawiony jej przez nas montaż finansowy stadionu. Jej reakcja nie była odosobniona. Wielu samorządowców, z którymi rozmawialiśmy, pukało się w czoła, słysząc, że miasto przystępuje do tak kosztownej inwestycji, mając zapewnione nikłe dofinansowanie z zewnątrz.
Zakres prac w Węgorzewie obejmuje m.in. wydzielenie miejsc dla kibiców poruszających się na wózkach inwalidzkich, budowę areny lekkoatletycznej z pełnowymiarową, sześciotorową bieżnią o długości 400 m do biegów sprinterskich i przez płotki, budowę boiska piłkarskiego o wymiarach 64x100 m z nawierzchnią naturalną z systemem zraszania murawy i drenażem, skocznię do skoku wzwyż, do skoku o tyczce, rów do biegów z przeszkodami, dwie rzutnie do rzutu oszczepem oraz rzutnię do pchnięcia kulą. Dyrektor Ośrodka Sportu i Turystyki w Węgorzewie Mariusz Niedziółka informuje, że obiekt, tak jak szczycieński, ma mieć certyfikat PZLA umożliwiający rozgrywania na nim zawodów rangi Mistrzostw Polski Młodzików.
BURMISTRZ SIĘ CHEŁPI
Spośród wymienionych obiektów, szczycieński jest nie dość, że najdroższy, to jeszcze udział pozyskanych na jego powstanie środków zewnętrznych pozostaje na żenująco niskim poziomie. W związku z tym skierowaliśmy pisemnie do burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego następujące pytania dotyczące realizacji inwestycji:
1. Czy miasto składało wnioski na modernizację stadionu w ramach programu Polski Ład? Jeśli nie, to z jakiego powodu?
2. Czy miasto szukało innych źródeł dofinansowania inwestycji? Jeśli tak, to jakich i dlaczego nie udało się pozyskać środków?
3. Dlaczego koszt inwestycji w Szczytnie był tak wysoki?
Na żadne z tych pytań nie otrzymaliśmy od włodarza rzeczowej odpowiedzi. W nadesłanej nam korespondencji pisze, że na temat stadionu, jego kosztów, pozyskanych środków zewnętrznych i wkładu własnego, zakresu robót, kosztorysów wykonawczych i podwykonawczych, przez ostatnie dwa lata zostało powiedziane wszystko. Mańkowski odsyła nas przy tym do protokołów z posiedzeń komisji i sesji Rady Miejskiej oraz … artykułów w „Kurku”. - Stadion został wybudowany zgodnie z założeniami projektowymi, jest jednym z najbardziej funkcjonalnych obiektów w województwie warmińsko – mazurskim i jestem dumny, że doprowadziłem tę inwestycję do końca dla dobra naszych mieszkańców – chełpi się burmistrz, ani słowem nie wspominając, dlaczego miasto nie pozyskało większego dofinansowania zewnętrznego. Mańkowski chwali się także tym, że w czasie modernizacji stadionu, samorząd miejski uzyskał w ramach Polskiego Ładu dofinansowanie na 11 innych ważnych inwestycji na kwotę 26 mln złotych. Najwyraźniej zapomina, że podobne środki z rządowego programu trafiły do wszystkich samorządów. Z kolei to, jak kiepsko radzi sobie Szczytno z pozyskiwaniem zewnętrznych funduszy, pokazuje prezentowany przez nas tydzień temu ranking kondycji finansowej samorządów, opracowany przez niezależnych ekspertów. Przypomnijmy, że miasto Szczytno, w kategorii gmin miejskich, na 236 sklasyfikowanych zajmuje w skali kraju … 228. miejsce.
BO WŁODARZ MIAŁ PARCIE
Winę za zadłużenie miasta w związku z modernizacją stadionu ponosi nie tylko burmistrz. Zgodę na to wyraziła również większość radnych, w tym znaczna grupa stojących w opozycji do włodarza członków klubu „Wszystko dla Szczytna” i PSL. Wyjątkiem w ich gronie był Zbigniew Orzoł, który przestrzegał, że realizacja tak kosztownej inwestycji przy galopującej inflacji i niepewnej sytuacji gospodarczej jest istnym szaleństwem. Ponad rok temu, kiedy radni podejmowali decyzję o zaciągnięciu kredytu na stadion, jako jedyny wstrzymał się od głosu. Przeciw zadłużaniu miasta na tak dużą skalę byli natomiast radni Anna Rybińska, Teresa Moczydłowska i Paweł Krassowski. - Sprawdza się to, o czym mówiłem rok temu – mówi z gorzką satysfakcją radny Orzoł. - Apelowałem wtedy o rozwagę, powściągliwość i szukanie dodatkowych środków na tę inwestycję. Jednak ze strony burmistrza było widoczne parcie, żeby jak najszybciej ten stadion wybudować, by mieć się czym pochwalić przed wyborami – mówi Orzoł. Jego zdaniem z realizacją inwestycji miasto powinno się wstrzymać do czasu znalezienia większego dofinansowania lub rozłożyć zadanie na etapy. - Można było z tym poczekać, bo czasy były i nadal są trudne – przekonuje radny.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
