26 stycznia odszedł od nas ŚP. Artur Gruber. Miałem zaszczyt współpracować z Panem Arturem w Rejonie Dróg Publicznych w Szczytnie.

Wyzwalał Europę z Armią Andersa
Artur Gruber

Pierwsze relacje zawodowe między nami zawiązały się w 1979 roku, tuż po rozpoczęciu przeze mnie pracy w RDP. Wystosowałem wówczas do pracowników zatrudnionych na kluczowych stanowiskach technicznych zestaw pytań związanych z przypisanymi im obowiązkami. Odpowiedzi na pytania miały wyłowić problemy istotne na ich stanowiskach i następnie posłużyć do opracowania planu doskonalenia firmy. Najlepiej z postawionego zadania wywiązał się Pan Artur. Zdiagnozował problemy wzorcowo, opisując je fachowo piękną polszczyzną i przedstawiając jednocześnie pożądane kierunki zmian w funkcjonowaniu firmy. Pan Artur w codziennym obcowaniu prezentował wielką kulturę osobistą i skromność oraz rzeczowość.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Za te cechy darzyłem Go wielkim szacunkiem. Mam w pamięci zdarzenia związane z Panem Arturem nie tylko służbowe. Razem z moim teściem Stanisławem Konichałem zbierali datki na Katolicki Uniwersytet Lubelski pod kościołem pw. Św. Stanisława Kostki w latach 80. XX wieku. Natomiast w 1975 roku małżonka Pana Artura – Pani Wiktoria odebrała poród mojej żony Wiesi i pokazała mi córkę Agatę przez okno szpitalne w Szczytnie tuż po urodzeniu się. W książce mego autorstwa „Wspomnienia Drogowca z Mazur poprzedzone odrobiną historii” (wyd. 2022 r.) zamieściłem obszerny fragment o Panu Arturze, który cytuję poniżej.

Powoli odchodzi pokolenie, które było świadkiem zniewolenia Polski przez sąsiadów, Niemców i Sowietów, odwiecznych wrogów naszego kraju. Pan Artur doznał cierpień od Sowietów, a z drugim wrogiem walczył i wyzwalał Europę z jarzma niemieckiego. Te pokolenie doznało wiele zła, cierpień, bólu. Droga Pana Artura z miejscowości rodzinnej Horodenka do Szczytna była długa i wiodła przez Ural, Syberię, Uzbekistan, Palestynę, Egipt, Włochy, Anglię.

Pan Artur spoczął w grobie obok żony w Szczytnie.

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI!


„Wspomnienia Drogowca z Mazur poprzedzone odrobiną historii” (fragmenty)

Był to okres dynamicznego rozwoju REDP w Szczytnie (od 1975 RDP), rozpoczęła się budowa biurowca, budynku warsztatowo-magazynowego w Szczytnie przy ul. Mrongowiusza, obiektów na Wytwórni Mas Bitumicznych na Lipowej Górze (biurowca, warsztatów, laboratorium, portierni) oraz domu mieszkalnego 9-rodzinnego przy ulicy Lenina (obecnie Osuchowskiego). Budowami kierował Artur Gruber. Zadania te realizował wspólnie z majstrem Myślakiem i przydzieloną grupą robotników z Obwodów Drogowych i Kierownictwa Grupy Robót. Dotrzymanie terminów zakończenia robót na tylu równolegle wykonywanych obiektach budowlanych wymagało zgodnie z normami pracochłonności zatrudnienia średnio dziennie 18 robotników, ale różnie z tym bywało. Przydzieleni robotnicy z reguły nie posiadali umiejętności budowlanych, stąd wiele czasu zabierało przyuczenie i wszczepienie właściwych nawyków zawodowych, wymaganych przy realizowanych robotach budowlanych.

Wszystkie budowy zostały pomyślnie zakończone, co było w głównej mierze zasługą Kierownika Budów Artura Grubera, ściśle współpracującego z inż. Stefanem Brzuzym –Kierownikiem Działu Mostów i Budynków. W niedługim czasie zespołowi budowlanemu z Rejonu w Szczytnie kierowanemu przez Artura Grubera powierzono podwyższenie biurowca WZDP (obecnie Oddziału GDDKiA) w Olsztynie przy ulicy Warszawskiej 89, poprzez dobudowanie jednego piętra. Zadanie to „budowlańcy” z Rejonu ze Szczytna pod kierownictwem Artura Grubera zrealizowali pomyślnie.

Artur Gruber zakończył II wojnę światową jako żołnierz 8. Pułku Artylerii Przeciwlotniczej Ciężkiej (8th Polish Heavy Anti-Aircraft Regiment) wchodzącego w skład II Korpusu Polskiego utworzonego z jednostek Armii Polskiej na Wschodzie. Po sowieckiej agresji 17 września 1939 r. został wywieziony na Syberię z miejsca zamieszkania – Horodenka, które w II Rzeczypospolitej było stolicą powiatu w województwie stanisławowskim (obecnie jest na Ukrainie). Wstąpił do Armii Andersa i szlakiem prowadzącym poprzez Palestynę, Włochy, dotarł do Anglii. Po rozwiązaniu II Korpusu Polskiego powrócił w 1947 roku do Polski. Przed podjęciem pracy w REDP był zatrudniony na stanowisku Kierownika Technicznego w MPGK w Szczytnie.

Krzysztof Połukord{/akeebasubs}