Szczytno, mój mały świat, jak nazwałem moje miasto w swoich felietonach, zamieszkuje obecnie niecałe 24 tysiące mieszkańców. Jednak w okresie, gdy przemysł rolniczy, lniarski i elektroniczny rozkwitały, a budownictwo mieszkaniowe dynamicznie się rozwijało, liczba mieszkańców miasta przekraczała 30 tysięcy osób.

Z czego słynie Szczytno?
Szczytno słynie m.in. z Dni i Nocy, największej imprezy plenerowej w mieście

Obecnie Szczytno zwiększa liczbę mieszkańców jedynie w sezonie letnim i to dzięki turystom tak zwanym przejezdnym, co widać szczególnie w dni targowe. Nawet pandemia nie wystraszyła tłumów. Moje ukochane miasto słynie z kilku lokalnych imprez przyciągających turystów, m. in. nieodpłatnych Dni i Nocy Szczytna odbywających się każdego roku w ostatni weekend lipca na placu Juranda. W ubiegłym i bieżącym roku impreza została odwołana, ale mam nadzieję, że w następnym będzie wznowiona.

Nie oszukujmy się, spójrzmy prawdzie w oczy – z czego słynie w Polsce nasze miasto Szczytno? Czy jest tak znane jak Mrągowo - z festiwali transmitowanych przez II program telewizji, gdy zabrzmi muzyka country? Na muzyczne święto przyjeżdża corocznie do Mrągowa kilkadziesiąt tysięcy fanów i turystów, którzy na kilka dni zmieniają oblicze miasta.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Grób Krzysztofa Klenczona, jednego z najbardziej znanych szczytnian

Czy jak Lidzbark Warmiński - z Biesiad Humoru i Satyry, transmitowanych od 1976 roku na całą Polskę? Czy może z Festiwalu Piosenki Inteligentnej „Bez Lipy” w Olsztynie?

Nie, Szczytno nigdy dotychczas nie osiągnęło sławy i rozgłosu na całą Polskę, co mogło przynieść dodatkowe zyski finansowe z napływu turystyki! W minionym czasie dla rozwoju tej dziedziny duże znaczenie miały decyzje prominentów, którzy pełniąc poważne urzędy w mieście, swymi wpływami wyjednywali niekorzystne decyzje. Pamiętam przegrane boje o amfiteatr w mieście, o deptak uliczny i o wiele przedsięwzięć związanych z masową turystyką w naszym grodzie, a tym samym i rozsławianiem miasta! Dopiero coś ruszyło do przodu, bo odbudowywany i oddany do zwiedzania został zamek krzyżacki, a rok 2021 ogłoszono rokiem Krzysztofa Klenczona, ponadto po raz trzeci zorganizowano miejski plener malarski…. Wszystkie przedsięwzięcia już przynoszą Szczytnu rozgłos.

Jeżdżąc w różne zakątki Polski, spotykam się z wieloma światłymi osobami i odnoszę wrażenie, że Szczytno znane jest większości z Wyższej Szkoły Oficerskiej, obecnie Policji. Na drugim miejscu rozgłos przynosi właśnie nasz zamek krzyżacki, w którym była więziona Danusia Jurandówna. To dzięki powieści „Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza. Na trzecim miejscu Szczytno kojarzone jest z Krzysztofem Klenczonem, który tu spędził szczenięce i młodzieńcze lata, a urna z jego prochami spoczęła na cmentarzu komunalnym. Obok po latach pochowano też matkę Krzysztofa, Helenę.

W dalszej kolejności ktoś tam na marginesie wspomina o chacie mazurskiej, o ul. Bartna Strona lub o międzynarodowym porcie lotniczym w Szymanach. Pamiętam kiedyś, gdy pracowały pełną parą zakłady zbożowe w Szczytnie, to rozsławiały nasz gród różne gatunki kasz. Będąc w Grecji zauważyłem w sklepie, że Ateńczycy bez przerwy kupują nasz szczycieński produkt. Dawne nasze piwo marki „Jurand” rozsławiało Szczytno nawet poza granicami Polski. Mój znajomy z Niemiec, znawca tego trunku twierdził, że ten chmielowy napój nie miał sobie równych na całym świecie! Było i nieodwracalnie minęło. Prawdopodobne źródlana woda pod browarem ma idealne wartości smakowe.

Czesław Nowakowski, organizator plenerów malarskich w Czarnym Piecu

W ostatnich latach, z czego jestem osobiście zadowolony, moje miasto jak i nasz powiat stał się znany dzięki plenerom malarskim: w Czarnym Piecu, Spychowie oraz Szczytnie. Powyższe miejscowości należy uzupełnić o Jedwabno, Pasym, Rozogi, Kulkę, Bystrz, Faryny i Chochół.

Dziś trudno jest mi wymienić wszystkie osoby, które zasłużyły się i rozpowszechniają ten kierunek sztuki w naszym powiecie. Niewątpliwie na czoło wysuwają się: Czesław Nowakowski z małżonką Jolantą Betnerowicz, Urszula Dyl-Nadolna ze swoim szefem nadleśniczym Krzysztofem Krasulą, Lucjan Wołos z Urzędu Miejskiego w Szczytnie, wielu wójtów, którzy są nadzwyczaj przychylni tej dziedzinie sztuki. W Rozogach wójt Zbigniew Kurzycki, w Jedwabnie wójt Sławomir Ambroziak czy burmistrz Szczytna Krzysztof Mańkowski z miejskimi radnymi. Nie zapominając o nadleśniczym z Jedwabna Marku Trędowskim, dyrektorze Domu Kultury w Szczytnie i byłym w Jedwabnie, oraz przedwcześnie zmarłym Andrzeju Cisowskim z Targowa...

Leszek Mierzejewski

(cdn.){/akeebasubs}