ROZWÓJ WSI

Od lat 80. XIX wieku wieś zaczęła się szybciej rozwijać. Od jej południowej strony zaczęto wznosić nowe gospodarstwa. Pod koniec XIX w. właścicielem gospody był Przygodda z Wawroch.

Z historii Piasutna cz. 2
Piasutno przed I wojną światową. Panorama wsi, gospoda Paula Vembowskiego i wiejska droga. Pocztówka ze zbiorów M. Rawskiego

Jednak sam jej nie prowadził, dzierżawił ją chętnym osobom. Przed I wojną światową gospodę w Piasutnie prowadzili: Emil Berg, Emil Annuss, Woelky i Paul Vembowski. Działała tu też mleczarnia i należący do Friedricha Schuchna młyn. W okresie międzywojennym gospody prowadzili Hugo Künzle oraz Gertrud Rodde. Sklepy spożywcze należały do Gustava Jeroscha i Karla Kiya, sklep z owocami, warzywami i rybami prowadził Emil Fiedrich. Rzeźnikami byli Julius Marczoch, August Kompa-Kerstan i Wilhelm Osigus. Kowalami byli Paul Alexander i Wilhelm Schnittkowski, szewcem - Orzessek. Krawiectwem zajmowali się: Martha Lork, Karl Lork, Rudolf Kurella i pani Schützeck. Warsztat stolarski prowadził Ernst Gayk, a mechanikiem był Wilhelm Jaschinski. Friedrich Nowak zajmował się fryzjerstwem. We wsi był nawet fotograf - Emil Annuß. Działa tu też poczta.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

POLSKA SZKOŁA

Piasutno, żniwa w 1939 r. Zdjęcie ze zbiorów M. Rawskiego

Szkoła w Piasutnie istniała już przed 1730 r. Na początku XIX w. uczęszczało do niej 88 uczniów. Zachowany do dnia dzisiejszego duży, zbudowany z czerwonej cegły budynek szkolny wzniesiony został w 1894 r. Wcześniej szkoła mieściła się w budynku drewnianym. Na początku lat 30. Polacy rozpoczęli starania o założenie polskiej szkoły na Mazurach. Ostatecznie w wyniku niemieckich działań udało się w tym regionie otworzyć tylko jedną placówkę w Łęgu koło Piasutna. Szkołę otwarto 13 kwietnia 1931 r. w domu Wilhelminy Lumowej. Jej nauczycielem był pochodzący ze Śląska Cieszyńskiego Jerzy Lanc. Niemcy zgodzili się na otwarcie polskich szkół w Niemczech, nie byli jednak w stanie zaakceptować jako Polaka ani jednego młodego Mazura. Lancowi udało się doprowadzić do zapisania do polskiej szkoły 5 dzieci. Na rodziny, które zdecydowały posłać swoje dzieci do polskiej szkoły, zaczęto wywierać różnorodną presję. Zajmowali się tym nauczyciele, urzędnicy, prasa, żandarmi, jak i patriotycznie nastawieni mieszkańcy wsi. Obok zastraszania i wyzwisk stosowano szantaż ekonomiczny. We wsi pojawiły się pieniądze na wsparcie odpowiednio patriotycznie nastawionych mieszkańców, jak również na inne działania. Doszło nawet do tego, że nieopodal szkoły rozlokowano obóz wojskowy. Wobec Lanca stosowano prowokacje, kontrole, wyzwiska, jak również przemoc fizyczną. Ostatecznie do szkoły przyszła jedna, chora psychicznie dziewczynka. Ze względów politycznych, nie mogąc siłą zlikwidować polskiej szkoły, Niemcy postanowili w jej pobliżu otworzyć własną placówkę. Stało się to na początku 1932 r. W nowej szkole otwartej u rolnika Osigusa uczyło się czworo dzieci, w tym jedno zapisane wcześniej do polskiej szkoły. Lanc zmarł 1 marca 1932 r. w niewyjaśnionych okolicznościach. Sekcja zwłok wykazała zatrucie czadem. O polskiej szkole i Lancu stało się głośno po opublikowaniu przez Melchiora Wańkowicza słynnego reportażu “Na tropach Smętka”.

WSZYSCY ZA PRUSAMI

Jezioro Piasutno. Rok 1937. Zdjęcie ze zbiorów M. Rawskiego

W 1935 r. wzniesiono pomnik upamiętniający 48 mieszkańców wsi poległych w trakcie I wojny światowej. W Piastunie działały prowadzone przez nauczycieli: chór i związek sportowy. W latach 30. XX w. przeprowadzono meliorację, co znacząco poprawiło warunki gospodarowania. W 1939 r. było tu 121 gospodarstw rolnych, z czego 19 o areale od 20 do 100 ha. Wieś liczyła wówczas 913 mieszkańców.

W trakcie plebiscytu w 1920 r. wszyscy mieszkańcy wsi (757 osób) oddali głos za Prusami Wschodnimi (Niemcami). 16 lipca 1938 r. zmieniono nazwę miejscowości. Mazurskie Piassutten przemianowano na Seenwalde. Zniemczono też nazwy okolicznych, należących do Piasutna osad oraz jezior.

WEJŚCIE SOWIETÓW

Żołnierze sowieccy pojawili się w Piasutnie 25-26 stycznia 1945 r. Zamordowali 6 osób. U stolarza Gajka na podwórku sowieci znaleźli porzuconą przez żołnierzy niemieckich amunicję. Podejrzewając, że posiada broń zażądali jej wydania. Gajk nie potrafił się wytłumaczyć i ostatecznie został podpalony. 22 mieszkańców wsi Sowieci wywieźli. 10 osób zginęło podczas ucieczki, 18 mieszkańców poległo (19 zaginęło) służąc w Wehrmachcie. Rosjanie przebywali we wsi do kwietnia 1945 r. Po ich wyjeździe Piastuno zaczęli plądrować polscy szabrownicy.

Witold Olbryś{/akeebasubs}