DYLIŻANSEM LUB SANIAMI
Wielbark położony był przy ważnym trakcie, prowadzącym z Warszawy do Królewca i dalej do Inflant.
W związku z tym po trakcie tym, jeszcze na długo przed zorganizowaniem poczty, podróżowali również posłańcy z korespondencją. W latach 1822-1864 wybudowano drogę z Królewca do Opaleńca. Umożliwiło to stworzenie stałego połączenia pocztowego, po którym kursowały żółte dyliżansy, które obok przesyłek i pieniędzy przewoziły również ludzi. Początkowo na linii Wielbark-Szczytno starano się utrzymywać przynajmniej jedno połączenie dziennie. Dyliżans pocztowy pokonywał tę trasę w prawie dwie godziny. Zbliżanie się do miejscowości sygnalizowane było za pomocą pocztowej trąbki. Wielkim problemem była dla łączności pocztowej zima. Zwiększano wówczas liczbę koni w zaprzęgu do 4, a w razie większych opadów śniegu dyliżans zmieniano na sanie. W trakcie największych opadów pocztylioni tracili wiele czasu i energii na odśnieżanie.
PRYWATNI PRZEDSIĘBIORCY
Zarządzanie pocztą oddawano prywatnym przedsiębiorcom, z którymi podpisywano szczegółową umowę.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Później od 1906 do 1924 r. pocztę prowadził Heldt, a następnie od 1924 do 1937 - Schwarz. Po nim do 1945 r. kierował nią Hüßfeld.
OSTATNI POCZTYLION
W godzinach rannych i wieczornych poczta jechała do Szczytna. Z koni na trasie Wielbark-Szczytno zrezygnowano wraz z pojawieniem się w Wielbarku kolei. Ostatni dyliżans pocztowy był widziany w Wielbarku późnym popołudniem 30 czerwca 1900 r. Następnego dnia nastąpiło oficjalne otwarcie linii kolejowej Wielbark-Nidzica i przesyłki zaczęto wozić koleją. Pożegnanie dyliżansu miało uroczysty charakter. Ostatnim pocztylionem w Wielbarku przez 19 lat był urodzony 8 lutego 1855 r. Adam Leyk. Niedługo przed likwidacją dyliżansów dostał polecenie, by obwieźć po południowym krańcu Prus Wschodnich dyrektora poczty. W nagrodę Leyk otrzymał od dyrektora srebrny bat. Później ten przyozdobiony orłem cesarskim przedmiot trafił do muzeum poczty w Królewcu. Po likwidacji dyliżansów A. Leyk dostał swój obwód pocztowy i pracował jako listonosz. W listopadzie 1914 r., gdy do Wielbarka ponownie wkroczyli żołnierze rosyjscy, Leyk w ostatniej chwili zapakował do pociągu kasę pocztową. 1 lutego 1920 r., po 39 latach pocztowej służby, przeszedł na emeryturę. Zmarł w wieku 78 lat w 1932 r.
Historię wielbarskiej poczy uzupełniają jeszcze dwa wydarzenia. W 1865 r. otwarto w Wielbarku stację telegraficzną. Natomiast w 1907 r. uruchomiono lokalną sieć telefoniczną, pod którą podłączono 120 telefonów.
Witold Olbryś
Na podstawie: „Der letzte Postillon von Willenberg”, Heimatbote der Kreisgemeinschaft Ortelsburg Ostpreußen, 1990.{/akeebasubs}
