Na osiedlach bloków w Szczytnie często dochodzi do podrzucania śmieci przez osoby z zewnątrz. W przypadku kontroli i stwierdzenia, że nie są one posegregowane, karę może ponieść cała wspólnota. To niepokoi mieszkańców, którzy nie bardzo wiedzą, jak radzić sobie z tym problemem. Wiceburmistrz Ilona Bańkowska radzi, aby fotografować sprawców i zgłaszać takie przypadki policji.

Nie chcą płacić za podrzucane odpady
Coraz więcej wspólnot zabezpiecza swoje pojemniki przed osobami z zewnątrz, ale to nie zawsze skutkuje

Zapowiedzi kontroli prawidłowości segregacji śmieci oraz nakładania kar na tych, którzy robią to w niewłaściwy sposób, niepokoją zwłaszcza mieszkańców bloków. Tam, w razie wykrycia nieprawidłowości, będzie obowiązywać odpowiedzialność zbiorowa. Dwukrotność stawki za odbiór odpadów zapłacą wówczas wszyscy, bez względu na to, czy segregują śmieci sumiennie, czy też nie. Na dodatek na osiedlach często dochodzi do podrzucania różnego rodzaju nieczystości, czy to budowlanych, czy sklepowych, przez osoby z zewnątrz. Na problem zwraca uwagę radny Arkadiusz Myślak, apelując do władz miasta o reakcję. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Jego zdaniem prędzej czy później dojdzie do tego, że pojemniki na śmieci będą zamykane przed obcymi. Obawia się jednak, że to nie zniechęci sprawców. – Co wtedy, gdy pozostawią odpady obok boksów czy kontenerów? Czy sankcje zostaną nałożone na zarządców wspólnot, a potem na mieszkańców budynków wielorodzinnych? – zastanawia się radny.

Wiceburmistrz Ilona Bańkowska potwierdza, że odpowiedzialność jest solidarna. Uspokaja jednak, że kary nie będą naliczane od razu, ale tylko wtedy, gdy sytuacja z niewłaściwym segregowaniem stanie się nagminna. Podpowiada też, aby wszelkie przypadki podrzucania śmieci rejestrować za pomocą choćby telefonów i od razu powiadamiać policję. Zapewnia, że takie zgłoszenie zdejmuje odpowiedzialność z danej wspólnoty. – Nie możemy trwać w milczeniu i pozwalać na tego typu sytuacje. Naprawdę uaktywnijmy się w tym działaniu, a jak będziemy aktywni, to nie będzie przyzwolenia na takie zachowania – apeluje wiceburmistrz.

W skuteczność podanej przez nią recepty powątpiewa radny Paweł Malec. – Ludzie reagują, ale ci, którzy podrzucają śmieci, działają bardzo sprytnie, wieczorem albo nocą, kiedy trudno jest zrobić zdjęcie – zauważa. Zwraca przy tym uwagę, że o ile wspólnoty są w stanie zabezpieczyć swoje pojemniki na śmieci, o tyle już gorzej jest z budynkami komunalnymi, gdzie żadnych takich zabezpieczeń nie ma.

(ew){/akeebasubs}