Rozpoczynająca się budowa nowej studni przy stacji uzdatniania wody w Orzynach ma wreszcie rozwiązać problem z występującym w tym rejonie niskim ciśnieniem wody. Jej głębokość ma sięgnąć 80 metrów. Czy to nie za płytko? Rozbieżne zdania na ten temat mają były i obecny prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej, który zarządza siecią wodociągową na ternie gminy.

Zbudują studnię, ale czy nie za płytko?
Przy stacji uzdatniania wody w Orzynach zostanie zbudowana studnia. Jak powinna być głęboka – tu rozbieżne zdanie mają dyrektorzy ZGK: obecny - Arkadiusz Brzozowski (z lewej) i były - Kazimierz Skonieczny

Gmina Dźwierzuty wciąż nie może uporać się z mocno dającym się we znaki mieszkańcom, szczególnie w okresie letnim, niskim ciśnieniem wody w kranach. Najbardziej dokuczliwa jest sytuacja w miejscowościach zasilanych ze stacji uzdatniania wody w Orzynach. Stamtąd napływa najwięcej skarg, bo w te atrakcyjne pod względem rekreacyjnym rejony zjeżdża najwięcej turystów. - Wtedy mamy problem z niskim ciśnieniem wody, bo ludzie bez ogranic zeń podlewają ogródki wieczorem i napełniają baseny – mówi wicewójt Barbara Trusewicz. Jedną z takich miejscowości zasilanych z Orzyn jest Marksewo, leżące już na terenie gminy Szczytno. Tam jeszcze w tym roku sieć wodociągowa zostanie podpięta pod stację w Starych Kiejkutach i problem powinien zniknąć.

Nie znaczy to jednak, że sytuacja poprawi się w pozostałych miejscowościach.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Studnie w Orzynach sięgają bowiem zaledwie 30 i 40 metrów, a przeprowadzone badania wyraźnie wskazują, że pokłady wody w odpowiedniej ilości znajdują się dopiero na głębokości od 50 do 80 metrów. Wybudowana tam kilka lat temu, kosztem ponad miliona złotych, stacja uzdatniania wody, w której tego nie uwzględniono okazała się wielki niewypałem. - Tak była sporządzona dokumentacja, dlatego nie można było zejść niżej, a poza tym trzeba było się spieszyć, żeby naprawić starą studnię, której wydajności nie udało się jednak przywrócić – przyznaje dziś były prezes ZGK Kazimierz Skonieczny.

Sytuację zażegnać ma teraz budowa nowej studni na głębokości 80 metrów. - Zadanie zostanie zrealizowane w dwóch etapach i zakończone do weekendu majowego - zapewnia wicewójt Trusewicz. Czy ta inwestycja sprawi, że wreszcie wieloletni problem przestanie dokuczać mieszkańcom, pokaże najbliższy czas.

Prezes ZGK Dźwierzuty Arkadiusz Brzozowski uważa, że dla większego zabezpieczenia się na przyszłość studnia powinna sięgać do głębokości powyżej 100 metrów. - W tym rejonie mamy przecież bardzo dużo przyłączy i pewnie będzie jeszcze ich przybywać – uważa prezes. Innego zdania jest jego poprzednik Kazimierz Skonieczny, który dokonywał swego czasu próbnych odwiertów przy hydroforni w Orzynach. - Kopanie głębiej podrożyłoby tylko koszty, a poza tym poniżej 80 metrów w badanym przez nas miejscu jest już tylko glina.

(o){/akeebasubs}