Radni kolejny rok z rzędu nie udzielili burmistrzowi Krzysztofowi Mańkowskiemu wotum zaufania i absolutorium z wykonania ubiegłorocznego budżetu. Podczas sesyjnej debaty najbardziej krytykowali go za niespotykane dotąd zadłużenie miasta oraz sposób prowadzenia inwestycji związanej z budową stadionu na ul. Śląskiej.
MNIEJ INWESTYCJI, WIĘCEJ DŁUGU
Podczas majowej sesji Rady Miejskiej radni debatowali nad „Raportem o stanie miasta” oraz udzieleniem burmistrzowi Krzysztofowi Mańkowskiemu wotum zaufania i absolutorium z wykonania ubiegłorocznego budżetu. Na początku włodarz przedstawił krótką prezentację podsumowującą dokonania samorządu w 2022 r. Budżet Szczytna po stronie dochodów zamknął się kwotą 129,2 mln zł, a wydatków – 142,6 mln zł, osiągając deficyt w wysokości 14,4 mln złotych. W porównaniu do lat ubiegłych wyraźnie spadł wskaźnik zrealizowanych inwestycji. Wydano na nie ogółem 11 mln zł, podczas gdy w 2021 r. - 17,2 mln złotych. Najwięcej pochłonęła przebudowa stadionu na ul. Śląskiej – 6,6 mln złotych. Zadanie to, szacowane ogółem na 16,3 mln zł, w większej części finansowane jest z kredytu (ok. 7 mln zł). Zaciągnięcie finansowego zobowiązania na tę inwestycję przyczyniło się do znaczącego wzrostu zadłużenia miasta. Na koniec ubiegłego roku osiągnęło ono pułap 26,7 mln zł, co stanowi ponad 23% wykonanych dochodów. Na liście zrealizowanych zadań inwestycyjnych znaczącą pozycję stanowiły także przedsięwzięcia drogowe, w tym rozpoczęcie remontów ulic Broniewskiego, Klasztornej, Kolberga, Leśnej, Łomżyńskiej, Norwida, Spółdzielczej i Orzeszkowej (2,4 mln zł). Na ten cel miejski samorząd pozyskał dofinansowanie z rządowego programu Polski Ład w wysokości 5 mln złotych.
CZYMŚ SIĘ TRZEBA POCHWALIĆ
Debatując nad „Raportem o stanie miasta”, radni z klubu „Wszystko dla Szczytna - PSL” nie szczędzili krytyki burmistrzowi Mańkowskiemu. Szczególnie dotyczyła ona sposobu, w jaki realizowana jest przebudowa stadionu.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
DOKĄD PROWADZI PAN MIASTO?
Z kolei jego klubowa koleżanka Aleksandra Kobus – Drężek pytała burmistrza jakie podjął działania, aby zapobiec wyludnianiu się miasta. Zwracała również uwagę na duży spadek wydatków majątkowych i powiększające się zadłużenie samorządu. - Dokąd prowadzi pan Szczytno z takim gospodarowaniem finansami? - zwracała się do włodarza, cytując opinie mieszkańców, którzy oceniali w mediach społecznościowych poczynania Mańkowskiego. - Zatrważające jest to, że nie otrzymałam żadnej pozytywnej opinii. Mieszkańcy panu nie ufają – mówiła Kobus – Drężek. Dopytywała również burmistrza, jaką inwestycję zaproponował w bieżącej kadencji, która byłaby od początku do końca jego pomysłem.
Natomiast szefowa klubu PiS Teresa Moczydłowska zarzucała Mańkowskiemu brak pozyskiwania dla miasta inwestorów tworzących nowe miejsca pracy. Miała mu też za złe, że nie stanął w obronie mieszkańców w obliczu drakońskich podwyżek cen ciepła wprowadzonych przez spółkę Veolia, w której miejski samorząd ma udziały. Mariusz Pardo, odnosząc się do niepokojących danych demograficznych, postulował, żeby nie zwalać tego tylko na karb ogólnopolskiej tendencji. - Być może Szczytno jest złym miejscem do zamieszkania i dlatego ludzie z niego uciekają – zastanawiał radny, krytykując też dotychczasowy sposób zagospodarowania pl. Juranda i powstałą tam strefę relaksu. Z kolei radny Sławomir Staszak przypomniał burmistrzowi listę jego niespełnionych wyborczych obietnic, a także brak zagospodarowania terenu na ul. Leyka i Nauczycielskiej, na który miasto ze Spółdzielnią Mieszkaniową „Odrodzenie” opracowało koncepcję.
Radny Paweł Krassowski, krytykując powiększające się zadłużenie miasta, akcentował również marnotrawienie środków finansowych na dokumentacje, m.in. remontu budynku na ul. Pułaskiego, na którą to wydano blisko 90 tys. zł, a w ślad za tym nie poszły dalsze działania. - Ile jest jeszcze takich nieprzemyślanych wydatków lub zaniechań, o których nie wiemy – zastanawiał się.
RADNI Z PiS-u W CHÓRZE OBROŃCÓW
W obronie burmistrza stanęli, tradycyjnie już, radni z jego stowarzyszenia „Razem dla Mieszkańców”. Robert Siudak gratulował mu odwagi, że w tak niepewnych czasach podejmuje się trudnych wyzwań i chwalił za pracowitość. Nieoczekiwanie do chóru obrońców Mańkowskiego dołączyli radni z PiS-u – Anna Rybińska i Andrzej Dziuban. Ta pierwsza zwracała uwagę, że burmistrz realizuje tylko uchwały przegłosowane przez radnych. Polemizował z nią przewodniczący Tomasz Łachacz, podkreślając, że w znacznej większości to włodarz, jako organ uchwałodawczy, przedstawia ich projekty i on kreuje politykę miasta. Odpowiadając na argument Rybińskiej, że to przecież rada zgodziła się na zaciągniecie kredytu na stadion, przypominał, że została do tego przymuszona przez burmistrza, bo w do uchwały w tej sprawie „wrzucił” również remonty ulic, o które upominali się mieszkańcy.
WASZE WOTUM NIE JEST MI POTRZEBNE
Sam Mańkowski, odnosząc się do kierowanych pod jego adresem uwag, stwierdził, że zna już wynik głosowania. - Jest mi on naprawdę obojętny. Przeżywałem to bardzo trzy lata temu, kiedy po raz pierwszy nie udzielono mi wotum zaufania. Wtedy mnie naprawdę zabolało, ale dziś to wotum nie jest mi do niczego potrzebne – mówił. Wytykał swoim oponentom, że kiedy oni zasiadali w radzie w kadencji 2014 – 2018, miasto pozyskało zaledwie nieco ponad 14 mln zł środków zewnętrznych, podczas gdy za jego rządów jest to blisko 70 mln złotych. - Mówicie, że przyszedł Mańkowski i zadłużył miasto. To zadłużenie traktuję w formie inwestycji, bo gdybyśmy nie zadłużyli miasta, to nie moglibyśmy z tych środków skorzystać – mówił.
Zgodnie z przewidywaniami burmistrza, radni po raz trzeci z rzędu nie udzielili mu wotum zaufania. Za głosowało 8 spośród 19 uczestniczących w obradach, tylu samo było przeciw, a trzech się wstrzymało.
Włodarz nie otrzymał także absolutorium z wykonania ubiegłorocznego budżetu, pomimo pozytywnej opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej i komisji rewizyjnej. W tym wypadku za udzieleniem wotum było 10 radnych, ale wstrzymało się 9, zabrakło więc wymaganej większości bezwzględnej (11 głosów). W obradach nie uczestniczyli radni Tomasz Żuchowski i Arkadiusz Myślak.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
