Pokonanie przejścia dla pieszych na ul. Bartna Strona znajdującego się między browarem a dawnym internatem Zespołu Szkół nr 1 grozi poważnym wypadkiem. Z jednej i drugiej strony na przechodniów czyha niebezpieczeństwo w postaci spadającego tynku oraz dachówek z niszczejących budynków. Mieszkający w pobliżu Artur Święciński żąda od miasta natychmiastowych działań. - Niech zabezpieczy oba budynki, a kosztami obciąży ich właścicieli – postuluje mieszkaniec.

Zróbcie coś, zanim dojdzie do tragedii
Artur Święciński uważa, że podczas przechodzenia obok niszczejącego dawnego internatu ZS nr 1 i browaru najbezpieczniej jest założyć kask

Niszczejący budynek dawnego internatu Zespołu Szkół nr 1 przy ul. Mickiewicza, przekazany w 2010 r. jako darowizna przez starostwo ówczesnej Wyższej Szkole Policji, z roku na rok popada w coraz większą ruinę. Nie lepiej prezentuje się również sąsiadujący z nim zabytkowy browar. Pomiędzy dwoma tymi obiektami znajduje się przejście dla pieszych na ul. Bartna Strona. - To przejście śmierci. Ktoś naprawdę może stracić tu życie – alarmuje mieszkający w pobliżu Artur Święciński, dodając, że przemieszcza się tędy wiele osób, w tym uczniowie pobliskiej szkoły.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Zagrożenie dla nich stanowią spadające z budynków fragmenty tynku oraz dachówki. Oba niszczejące obiekty nie są należycie zabezpieczone. Tymczasem zagrożenie jest realne, tym bardziej przy obecnej, często wietrznej aurze. O tym, że obawy pana Artura nie są przesadzone, przekonaliśmy się w miniony piątek, kiedy to na chodniku obok przejścia wciąż jeszcze leży rozbite fragmenty dachówek. Nasz rozmówca domaga się pilnej interwencji miasta, mimo że nie ono jest właścicielem niszczejących budynków. - Trzeba je natychmiast zabezpieczyć, a nie tylko ograniczać się do wymiany korespondencji z zarządcami obiektów. Miasto powinno zrobić drewniane zadaszenie chroniące przechodniów, a dopiero potem kosztami obarczyć właścicieli – uważa nasz rozmówca.

Problem popadającego w ruinę internatu poruszaliśmy na łamach „Kurka” wielokrotnie. Zarządzająca nim WSPol., a obecnie Akademia Policji w Szczytnie, za każdym razem tłumaczyła, że na zagospodarowanie budynku nie ma środków, a sam jego remont dwa lata temu oszacowano na ponad 20 mln złotych. Teraz zapytaliśmy rzecznika APwSz o to, kiedy dawny internat zostanie należycie zabezpieczony oraz czy pojawiły się perspektywy zaadaptowania go na potrzeby uczelni. - Obiekt jest regularnie kontrolowany przez pracowników Akademii Policji w Szczytnie. Przed okresem zimowym usunięto odspajające się warstwy tynku – informuje nadkom. Krzysztof Wasyńczuk. Dodaje, że wobec braku odpowiednich środków finansowych na wykonanie kapitalnego remontu, uczelnia planuje tymczasowe zabezpieczenie budynku przed negatywnym oddziaływaniem na otoczenie w porozumieniu z konserwatorem zabytków. Nie precyzuje jednak, kiedy to nastąpi.

Podobne pytania wysłaliśmy również właścicielowi firmy, która prowadzi działalność w browarze, ale do chwili zamknięcia tego wydania gazety nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

(ew){/akeebasubs}