Na generalny remont straszącego wyglądem budynku komunalnego w centrum Świętajna potrzeba, zdaniem wójt, 5 mln zł. Dlatego ta opcja nie wchodzi w grę. Można go rozebrać, ale wcześniej należałoby przekwaterować cztery zamieszkujące w nim rodziny.
Stojący w centrum Świętajna dom komunalny nie wystawia stolicy gminy najlepszego świadectwa. Zniszczona elewacja, przeciekające rynny to elementy, które rzucają się w oczy z zewnątrz. W środku wcale nie jest lepiej, o czym najlepiej świadczy stan zamontowanej na klatce schodowej tablicy rozdzielczej.
- Widok tego budynku jest tragiczny, zróbmy coś, przynajmniej elewację, żeby nie straszyło – domaga się część radnych.
Wójt Alicja Kołakowska do tej inicjatywy podchodzi sceptycznie. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W grę może wchodzić najwyżej rozbiórka domu, ale w tym przypadku, trzeba byłoby zapewnić lokale zastępcze czterem rodzinom. W tym miejscu jednak nie mógłby już powstać nowy obiekt. Tuż obok przebiega droga powiatowa, a obecne przepisy nakazują zachować od niej większe odległości przy planowanych budowach. Można wtedy byłoby urządzić co najwyżej skwer. - Na pewno coś z tym trzeba zrobić – mówi wójt, nie podając jednak szczegółów.
Priorytetem dla gminy, jak podkreśla jest budowa przedszkola. Miesiąc temu wyłoniono wykonawcę projektu. Zadanie wykona za ponad 60 tys. zł. To o 30 tys. zł mniej niż zakładały szacunki. Wójt Kołakowskiej daleko jednak do radości. - Nie ma się co ekscytować, bo program transgraniczny Polska-Rosja, gdzie ubiegamy się o dofinansowanie, w tym roku nie działa – mówi wójt. Zapowiada, że po wykonaniu projektu i uzyskaniu pozwolenia na budowę, gmina będzie szukać dofinansowania z innych źródeł. - To jest dla nas teraz najważniejsza inwestycja – deklaruje wójt.
(o){/akeebasubs}
