Treści przekazane przez Panią Marię Cejmer - wiceburmistrz Pasymia w trakcie wywiadu opublikowanego w nr 4 „Kurka Mazurskiego” z dnia 27.01.2016 r. wymagają kilku uzupełnień, wyjaśnień i komentarzy. A oto one:
1. Prezes ZGOK Sp. z o.o. nie musi rękoma i nogami bronić pozycji monopolisty, bo ta rola została nałożona na ZGOK przez 37 Gmin - Wspólników w oparciu o prawo unijne i krajowe w dziedzinie gospodarki odpadami komunalnymi. Do zadań Zarządu Spółki należy jednak reagowanie na wszelkie mało przemyślane inicjatywy i wypowiedzi, które mogłyby narazić wszystkich Wspólników, a tym samym mieszkańców Regionu Centralnego, na ogromne koszty finansowe, w przypadku zwrotu dotacji unijnej.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
2. Od 1 stycznia 2016 r. nie ma możliwości składowania odpadów o wartości cieplnej przekraczającej 6 MJ/kg. Ten przepis zamyka etap funkcjonowania instalacji o niskim stopniu zaawansowania technologii, a tym samym kończy się tanie przetwarzanie odpadów na poziomie 200 zł/ Mg. Jeśli ktoś nie przyjmuje tego faktu do wiadomości, to będzie głosił poglądy podporządkowane określonemu celowi.
3. Utożsamianie wybudowanego Zakładu w Olsztynie z realizacją zadań w zakresie recyklingu jest nieporozumieniem świadczącym o nieznajomości przedmiotu. Spółce ZGOK Gminy przekazały zadanie zagospodarowania, czyli przetwarzania odpadów zmieszanych oraz dodatkowo zadanie standaryzowania dostarczonych przez Gminy odpadów selektywnie zebranych.
To na Gminach ciąży obowiązek organizowania selektywnej zbiórki oraz osiągnięcia narzuconych z góry wskaźników odzysku. Działania uruchomionej instalacji ZGOK w niewielkim zakresie mogą wspierać Gminy w osiągnięciu wspomnianych wskaźników, bo nie w takim celu została ona zbudowana.
4. Wypowiadanie się o technologii ZGOK jako przestarzałej, podczas gdy jest to pierwsze w Polsce rozwiązanie eliminujące potrzebę kompostowania odpadów biodegradowalnych, wyodrębnionych z odpadów zmieszanych, świadczy
o zamierzonym wprowadzaniu opinii publicznej w błąd. W taki sposób można zdyskwalifikować wszystkie istniejące dotychczas technologie, bo jutro i pojutrze pojawią się nowe. Postęp w tej dziedzinie jest czymś naturalnym.
5. Porozumienie z MPEC Sp. z o.o. gwarantujące przyszłej elektrociepłowni dostawę frakcji palnej odpadów w określonej ilości i jakości ma ten sam charakter, jak umowa wykonawcza zawarta pomiędzy ZGOK a Gminami - Wspólnikami. W obydwu przypadkach chodzi o zabezpieczenie właściwego, wieloletniego wykorzystania instalacji wzniesionych za publiczne pieniądze. W przypadku porozumienia ZGOK- MPEC zostały wprowadzone wystarczające zabezpieczenia chroniące interesy mieszkańców w miarę zwiększania się ustawowych wymogów dotyczących poziomów odzysku.
6. Prace koncepcyjne, studialne, projektowe oraz sama budowa Zakładu i całego systemu, trwały około 7 lat. Zespoły fachowców i konsultantów, urzędnicy właściwych urzędów i instytucji państwowych, agendy Komisji Europejskiej, a przede wszystkich Wójtowie, Burmistrzowie i Prezydent podjęli stosowne decyzje odnośnie sposobu zagospodarowania odpadów komunalnych ze wszystkimi konsekwencjami
i odpowiedzialnością, które z tego wyboru wynikają. Totalna krytyka efektów pracy wspomnianej rzeszy osób może rodzić się tylko w umysłach ludzi, którzy dotąd nie dokonali niczego godnego uwagi na niwie samorządowej. Podpieranie głoszonych poglądów interesem publicznym ma sens wówczas, gdy to, co się zbudowało, nie leży w interesie publicznym. Ten przypadek tu nie występuje.
W świetle powyższych wyjaśnień i komentarzy tytuł publikacji „Śmieciowy absurd”
w odniesieniu do treści wypowiedzi Pani Marii Cejmer znajduje pełne uzasadnienie.
prezes ZGOK,
Adam Sierzputowski{/akeebasubs}
