Od dłuższego już czasu opisywaliśmy fatalny stan szczątkowego chodnika przy ul. Żeromskiego i nie mniej marną, przylegającą do niego zatoczkę parkingową.
Święta, święta i już po. Ani człowiek nie zdążył porządnie wypocząć, ani się najeść czy napić, a gwiazdka minęła, no i trzeba na powrót wpasować się w tryby machiny codzienności.
Kilka dni temu na placu Juranda, już pod przystrojonym świątecznie ratuszem, pojawił się pojazd coca-coli.
W miniony czwartek na głównym szczycieńskim trakcie (ul. Odrodzenia – Polska) definitywnie zakończono przycinanie gałęzi i formowanie koron przyulicznych drzewek.
W poprzednim numerze „Kurka” pisaliśmy o fatalnej nawierzchni ul. Korczaka, która zbudowana jest z dziś już prawie zapomnianych sześciokątnych płytek zwanych trylinką.
Choć listopad powoli dobiega końca, aura jakby nieświadoma tego faktu, jak dotąd była bardzo sprzyjająca.
Kilka razy pisaliśmy w tym miejscu o fatalnym, a właściwie szczątkowym chodniku, który biegł przy pawilonach handlowych stojących przy ul. Żeromskiego.
Mieszkańcy ul. Barczewskiego, a także klienci pobliskiego marketu skarżą się na niemal całkowite zastawianie tej ulicy samochodami.
Jedną z najstarszych budowli w Szczytnie jest kościół ewangelicko-augsburski przy ul. Warszawskiej.
W miniony czwartek w obrębie głównego przejazdu kolejowego w Szczytnie widać było wzmożony ruch służb drogowo-kolejowych.
Mieszkańcy miasta, a przede wszystkim uczniowie Gimnazjum nr 2 oraz ogólniaka skarżą się na fatalny stan chodnika przy ul. Lanca.
Na szczycieńskiej wieży ratuszowej, co każdy mieszkaniec widzi codziennie, umieszczone są cztery tarcze zegarowe. Od niepamiętnych czasów ich wskazówki jakby się pogubiły.
Na załączonym zdjęciu widać, że poszczególne zegary pokazują różne godziny.
W poprzednim numerze „Kurka” pisaliśmy o kłopotach pana Romana, który na nowo założonym liczniku do pomiaru poboru wody nie mógł dokonać odczytu.
Kalendarzowa jesień zaczyna się 23 września, więc mamy jeszcze lato i jest ciągle w miarę ciepło.
W centralnym punkcie miasta, na placu Juranda stoi m. in. oszklona tablica. Wyjaśnia ona, że siedzące na pobliskiej ławce stworki to szczycieńskie pofajdoki i co trzeba zrobić, gdyby ktoś chciał razem z nimi być widoczny w internecie.
Miasto nasze pięknie ulokowało się między dwoma jeziorami, nad którymi wiodą malownicze szlaki pieszo-rowerowe.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.