O przystanku autobusowym lokalnych linii pasażerskich usytuowanym przy ul. Kolejowej, pisaliśmy już kilka razy.
Jak pisaliśmy wcześniej, na miejskiej plaży pojawili się już pierwsi plażowicze.
Jak wiadomo, 2 maja od 2004 r. obchodzony jest Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej.
TRADYCJA NIE GINIE
Tuż przed 1 maja na niektórych jezdniach miejskich ulic pojawiły się świeżo malowane linie, pasy i strzałki, ale jakoś niekompletnie.
PATRONI NASZYCH ULIC
Niedawno na ścianie budynku dawnego pogotowia, a obecnie Oddziału Terenowego Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej pojawiła się elegancka tablica z krótką biografią patrona ulicy Jana Lipperta.
BRAMY NEKROPOLII
Spod cmentarnej bramy od strony ul. Śląskiej znikł wreszcie szpetny stragan ze zniczami. Niestety, nie ze wszystkim. Za niedużymi jałowcami krzewiącymi się nieopodal, widać jego resztki – jakieś drewniane elementy i skrzynki.
Są w naszym mieście ulice, których nazwy są odpowiednie do ich natury, czy kierunku.
Wizytówkami każdej miejscowości są tzw. witacze umieszczane przy ważniejszych i ruchliwszych szlakach komunikacyjnych.
Choć „Kurek” został zamknięty jeszcze przed lanym poniedziałkiem, to mamy dla naszych Czytelników temat związany z wodą.
O nowym przystanku, z którego od 1 kwietnia będą odchodzić busy lokalnych linii pasażerskich, pisaliśmy już wielokrotnie. Ostatnio zaś w kontekście ewenetualnej wiaty oraz ławki dla podróżnych.
Kilka tygodni temu pisaliśmy, że miasto planuje zagospodarowanie ruin zamku krzyżackiego.
Ulica Linki, jak wiadomo, jest dwukierunkowa i przed wysepkami rozdzielającymi poszczególne pasy ruchu stoją znaki nakazu w postaci niebieskich tarcz z ukośnymi strzałkami.
W Szczytnie, wzdłuż ul. Brzechwy i Gałczyńskiego, jakieś dwa tygodnie temu prowadzono wykopy pod instalację gazową.
Niedawno pisaliśmy o uszkodzonych krawężnikach na rondzie Grota-Roweckiego.
Choć to już połowa lutego, panują raczej jesienne temperatury, zupełnie nie pasujące do obecnej pory roku.
Tłusty czwartek co prawda już minął, ale związane z nim nasze spostrzeżenie jest na tyle ciekawe, że warto je przytoczyć.
Przedstawiając w poprzednim numerze „Kurka” port lotniczy w Szymanach, napisaliśmy, że jest to takie nasze okno na cały świat.
JUŻ NIE PROWINCJA?
Miasto nasze nie jest duże, a co gorsza zamiast z biegiem lat zwiększać swoją liczebność, wykazuje odwrotną tendencję.
Akurat tej zimy pierwszy śnieg mocno się spóźnił i nie dane było nam w pełni rozkoszować się widokiem świątecznej miejskiej iluminacji w białej oprawie.
Tuż przed sylwestrem na dużym jeziorze pod Kamionkiem pani Honorata, mieszkanka Szczytna, wypatrzyła łabędzia siedzącego na lodzie.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.