...od przyjaciół i rodziny. Wprawdzie o wieku kobiety mówić nie wypada, ale tak się składa, że „sześćdziesiąt lat minęło jak jeden dzień”, więc o jubileuszowych obchodach będzie opowiadał ten felieton. Urodziłam się 1 lipca w Szczytnie. Moja mama zawsze powtarzała i to potwierdza, że urodziłam się w czepku. Wiadomo, tacy ludzie ponoć mają więcej szczęścia niż rozumu. Nie mnie oceniać czy mam dobrze poukładane w głowie, ale szczęście zawsze mi dopisywało. Właśnie szczęściem są ludzie, którzy we właściwym momencie pojawiają się na mojej drodze życia i sprawiają, że wszystko jest piękne, łatwe i przyjemne.
Intensywne opady deszczu, które miały miejsce w czwartkowe popołudnie 16 lipca, spowodowały podtopienia w Jedwabnie.
Za nami chyba najpogodniejszy weekend trwających wakacji. Aura wyjątkowo dopisała, a Szczytno przypomniało sobie, że ma zadatki na miasto turystyczne.
W sobotę 18 lipca na odcinku Piwnice Wielkie – Wielbark doszło do zdarzenia drogowego z udziałem trzech aut osobowych.
W niedzielę 19 lipca około godziny 14.30 na trasie Nowe Borowe – Kot 58-latek kierujący motocyklem marki BMW nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go osobowego opla, którego kierowca w sposób prawidłowy sygnalizował zamiar skrętu w prawo.
Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło w poniedziałek 20 lipca tuż po godzinie 20.00 na trasie Jedwabno – Piduń.
Kolejny wielki artysta odszedł od nas na zawsze. Felieton sprzed tygodnia poświęciłem zmarłej niedawno Marcie Stebnickiej. Dzisiaj napiszę o Andrzeju Strzeleckim, który wczoraj pożegnał się z naszym światem (piszę w sobotę, 18 lipca). Pani Marty Stebnickiej, osoby starszej ode mnie o 20 lat, nigdy nie poznałem osobiście. Co innego nieco młodszy ode mnie Andrzej Strzelecki, z którym podczas jego studiów aktorskich, a także trochę później, utrzymywaliśmy znakomite, koleżeńskie stosunki. Dlatego czuję się w obowiązku przybliżenia moim czytelnikom owej nietuzinkowej postaci.
W miniony weekend na terenie powiatu doszło do potrąceń dwóch pieszych oraz rowerzysty.
Kolejna część wspomnień przesiedleńca z Lubelszczyzny, który po wojnie osiadł w gminie Jedwabno.
...i Noce Szczytna – uroczystość zaszczytna, pełna estradowych gwiazd, zamieszania i taka wdzięczna do wspomnień przywoływania.
W niedzielę 19 lipca parę minut po północy oficer dyżurny szczycieńskiej komendy otrzymał niepokojące zgłoszenie, z którego wynikało, że przebywający na terenie gminy Szczytno 38-latek jest zamieszany w handel ludźmi.
W poniedziałek 20 lipca tuż przed godziną 20.00 do szczycieńskiej komendy wpłynęło anonimowe zgłoszenie o tym, że na drodze krajowej nr 57 między Szczytnem a Biskupcem błąka się młody bocian.
Jedni się cieszą, drudzy złoszczą, jeszcze inni zachowują powściągliwość. W niedzielę wybraliśmy prezydenta, do czego potrzebna była druga tura – co w naszym kraju jest regułą, z jednym wyjątkiem.
W piątek 10 lipca przed godziną 9.00 w Dębówku kierująca toyotą 70-latka podczas wymijania prawidłowo jadącego pojazdu, zjechała na prawe pobocze, a następnie do przydrożnego rowu.
W sobotę 11 lipca na trasie Janowo – Dzierzki 54-latek kierujący volkswagenem sharanem nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go audi i wjechał w jego tył.
...niezapomniane i wyczekiwane. Pierwszą prywatkę zorganizowałam dla swoich kolegów z klasy na okoliczność imienin. Koleżanka pożyczyła mi adapter i płyty. Skakaliśmy w rytm muzyki kilka godzin, przekładając płyty z jednej na drugą stronę. Zabawę przerwała awaria sprzętu – igła się starła i płyty zacinały.
Szczycieńscy kryminalni od zeszłego tygodnia pracowali nad sprawą dotyczącą zniszczenia audi zaparkowanego na jednym z osiedli w Szczytnie.
W niedzielę 12 lipca przed godziną 18.00 na trasie Prusowy Borek – Rudka doszło do kolizji z udziałem volkswagena passata.
Druga część wspomnień przesiedleńca z Lubelszczyzny, który po wojnie osiadł w gminie Jedwabno.
Tydzień temu zmarła Marta Stebnicka. Wybitna artystka, choć zdaję sobie sprawę, że zapewne niewielu moich czytelników kojarzy sobie tę postać. Marta Stebnicka przeżyła 95 lat, a cały swój artystyczny żywot związała z Krakowem. Przez dziesięciolecia była wręcz ikoną krakowskiej, artystycznej cyganerii.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.